Asset Publisher Asset Publisher

Ochrona lasu na terenie RDLP w Katowicach

fot. K.Gwiżdż

Lasy wchodzące w skład Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach, położone na obszarach urozmaiconych geologicznie i topograficznie, charakteryzują się ogromnym zróżnicowaniem warunków siedliskowychm, z czym zwązana jest obecność dużej liczby różnorodnych zbiorowisk leśnych. Przyrodnicza mozaika, skomplikowana przeszłość historyczna tych ziem i ogromna presja procesów cywilizacyjnych przekształcających środowisko naturalne, którego centrum był Górny Śląsk sprawiły, że utrzymanie powierzchni leśnych na tym terenie zawsze wymagało szczególnego postępowania gospodarczego i wysiłku. Las na terenach silnie uprzemysłowionych i zurbanizowanych, jak ma to miejsce w przypadku RDLP w Katowicach, spełnia wiele funkcji, z których wiodące to: OCHRONNE, ŚRODOWISKOTWÓRCZE i SPOŁECZNE. 

Obszar Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach, choć charakteryzuje się ponadprzeciętnym zurbanizowaniem i uprzemysłowieniem, wyróżnia się bogactwem form i walorów przyrodniczych, a liczba chronionych tu obiektów nie odbiega od charakterystyk ogólnopolskich.

Zachowanie dla przyszłych pokoleń lasów, co najmniej w obecnym rozmiarze, oraz zapewnienie ich skutecznej ochrony i ciągłości użytkowania - w warunkach, w jakich gospodarują nadleśnictwa katowickiej RDLP - jest szczególnym wyzwaniem. Położenie lasów w obszarze mocno zurbanizowanym, o najwyższym w kraju zagęszczeniu mieszkańców i wynikającej stąd silnej antropopresji, rozwinięta infrastruktura komunikacyjna, fragmentująca kompleksy leśne, pozostające w glebie i roślinach zanieczyszczenia przez emisje pochodzenia przemysłowego, a także zniekształcone składy gatunkowe dojrzewających drzewostanów, burzą naturalne procesy samoregulacyjne ekosystemów leśnych. Niestabilność stanu lasów wymaga bieżącego monitorowania, doskonalenia skutecznej profilaktyki, a w ostateczności sięgnięcia po działania ratownicze.

Najgroźniejsze zjawiska łączące wiele synergicznie działających czynników sprawczych to  klęska rozpadu borów sosnowych, rosnących dotychczas w dogodnych warunkach na żyznych i zasobnych w wodę glebach oraz ustępowanie świerka w Beskidach.

fot. K.Gwiżdż

Proces zamierania drzewostanów sosnowych aktywował się po 2015, kiedy odnotowano wielkoobszarowe i długotrwałe zjawisko suszy. Ówczesny sezon wegetacyjny, pozbawiony opadów przy odnotowywanych jednocześnie temperaturach powietrza powyżej 30oC, zmienił oblicze borów sosnowych. Analogicznie jak w przypadku drzewostanów świerkowych, negatywny wpływ czynników meteo-rologicznych przełożył się na obniżenie naturalnej odporności sosen i presję szkodników owadzich z kornikiem ostrozębnym na czele. Etiologia występowania tego owada jest widoczna daleko później aniżeli opadłe trocinki u podnóża opanowanych przez kornika drukarza świerków. Niemal równolegle, równie intensywnie osłabione drzewostany sosnowe poddają się porażeniu przez jemiołę rozpierzchłą, której zasięg obejmuje już ponad 12 tys. ha. Podobnie jak występowanie kornika ostrozębnego, początkowe stadia rozwojowe jemioły są niemal niewidoczne ze względu na cykl rozwojowy półpasożyta i jego fizjologię. Zasadniczym utrudnieniem w ograniczaniu zasięgu jej występowania ma ornitochoria czyli sposób jej rozsiewania przez ptaki. Obszar zasięgu zagrożenia drzewostanów sosnowych systematycznie się zwiększa, przez co aktualnie stanowi on istotnie większe wyzwanie od rozpadu beskidzkich świerczyn. Wielkopowierzchniowe zręby sanitarne, zagospodarowanie powierzchni oraz jej dalsza ochrona to zasadnicze priorytety działania.

fot. K.Gwiżdż

Od ponad 30 lat w RDLP w Katowicach trwa przebudowa sztucznych, nie dostosowanych do warunków siedliskowych drzewostanów świerkowych. Słabość świerków została dobitnie obnażona, gdy w latach 2003-2004 i 2006-2007 niekorzystne warunki pogodowe (susza) oraz naturalne w tych okolicznościach, szkody od owadów i grzybów, spowodowały wielkopowierzchniową klęskę, która dotknęła nadleśnictwa Beskidu Śląskiego i Żywieckiego. Jej początku należy upatrywać w obciążeniach historycznych. „Nienaturalna przeszłość” drzewostanów świerkowych kładła się cieniem na tych lasach. Monolity świerkowe założone w XIX w. na niewłaściwych siedliskach z czasem musiały wyginąć.

W Beskidzie Śląskim i Żywieckim przebudowano ponad 10 tys. ha rozpadających się monokultur świerkowych, nie dopuszczając do takich rozmiarów klęski, jak to miało miejsce w Górach Izerskich w latach 70. I 80. ub. wieku, Lesie Bawarskim, na Szumawie, czy w Górach Harz. Kolejną odsłoną zjawiska był gwałtowny w latach 2015-2016 proces zamierania świerka na terenie Gór Opawskich. Dziś, ogromne połacie Biskupiej Kopy są już pokryte nowym pokoleniem lasu. Skala zjawiska jest wielokrotnie mniejsza, jednak pozostające na stokach drzewostany świerkowe nieprzerwanie wymagają uwagi. Proces ich rozpadu należy możliwie wydłużyć, aby zabezpieczyć ich funkcje glebo i wodochronne, poprawnie przebudować gatunkami cienioznośnymi, które do prawidłowego wzrostu i rozwoju potrzebują osłony górnej. Jako równie ważne, należy uwzględnić funkcje krajobrazowe i przyrodnicze, wynikające z wyznaczonych obszarów chronionych, w tym Natury2000 w szczególności.

Bez względu na skalę zjawiska prognostyka, monitoring i zabiegi ochronne stanowią zestaw czynnie wykorzystywanych narzędzi w ramach aktywnej ochrony lasu.

Ochrona lasu jako dziedzina gospodarki leśnej ściśle powiązana z innymi naukami leśnymi (m.in. hodowlą lasu, urządzaniem, typologią leśną, fitopatologią, entomologią, ekologią czy łowiectwem), wykrywająca obecne i przyszłe zagrożenia ekosystemów leśnych oraz podejmująca działania ratownicze, nie poprzestaje na doskonaleniu metod monitoringowych.

We wszystkich nadleśnictwach prowadzony jest całoroczny monitoring stanu zdrowotnego i sanitarnego lasu oraz ocena stanu populacji ważniejszych owadzich szkodników pierwotnych (liściożernych) i szkodników wtórnych (zasiedlających łyko drzew). Celem tych prac jest ocena liczebności szkodliwych owadów, określenie zagrożenia a ostatecznie wytypowanie do zabiegu ratowniczego drzewostanów zagrożonych gradacyjnym pojawem szkodników.

Zjawiska klęskowe wywołane zarówno czynnikami abiotycznymi: wiatrem, śniegiem czy choćby okiścią oraz biotycznymi: gradacje owadów i choroby grzybowe są trudne do przewidzenia, gdyż zależne są one w dużym stopniu od warunków pogodowych i zależnego od wielu czynników tzw. oporu środowiska. 

Huraganowe wiatry, zwane również orkanami na niżu i wiatry halne w górach stały się w ostatnim okresie szczególnie istotnym czynnikiem wpływającym na sytuację sanitarną drzewostanów w wielu nadleśnictwach. Niemal co roku, nawalne wiatry wyrządzają istotne szkody nie tylko w lasach, wiele ze szkód jest bardzo dotkliwych dla ludności. Spośród fatalnych w swoich skutkach frontów, jako przełomowe należy wymienić:

- 19 listopada 2004 roku, huragan „Bora” wywróceniu bądź złamaniu uległy drzewostany w 3 nadleśnictwach górskich (Ujsoły, Węgierska Górka i Wisła) oraz w 6 nadleśnictwach niżowych (Kobiór, Lubliniec, Koszęcin, Chrzanów, Rudy Raciborskie i Rybnik). Usuwanie skutków tego huraganu zakończono w 2005 roku.

- W latach 2007, 2008, a od 2013 roku niemal corocznie odnotowywano kolejne huraganowe wiatry, z czego 2.krotnie, 15 sierpnia 2008 r. i 7 lipca 2017 r. dotkliwe szkody spowodowały trąby powietrzne, zwane również tornadami.

- W roku 2016 pod koniec czerwca kolejny front burzowy wyłamał drzewostany w wielu Nadleśnictwach,
z tym że powierzchniowe szkody odnotowały 3 Nadleśnictwa: Lubliniec, Brynek i Herby.

- Gwałtowne burze, połączone z silnymi wiatrami, które nawiedziły śląskie lasy w marcu (18/19 marca’17) oraz sierpniu (10/11/12 sierpnia’17),

- Dotkliwe zjawisko klęskowe do jakiego doszło w 2017 roku to tornado z 7 lipca, które zniszczyło lasy w 2 nadleśnictwach, Rudy Raciborskie (300 tys. m3) i Rybnik (22 tys. m3),

- Dwa październikowe orkany w roku 2017 (Ksawery 5/6 październik i Grzegorz 29/30 październik). Ich skutkiem było powstanie wywrotów bądź złomów o miąższości ponad 120 tys. m3 drewna (po ok. 60  tys. m3 każdy z orkanów), głównie w nadleśnictwach Ujsoły (18 tys. m3), Namysłów (8 tys. m3) i Opole (6 tys. m3).

- W dniach 11 do 13 grudnia 2017 r. duże szkody (100 tys. m3 wywrotów i złomów) wyrządził w nadleśnictwach górskich wiatr halny, największe w N. Ujsoły (40 tys. m3).

- Z początkiem marca 2019 oku niż Eberhard wyrządził szkody niemal we wszystkich nadleśnictwach, powodując głównie wywroty 350 tys. m3 drewna, przy czym najbardziej dotkliwe szkody powstały w nadleśnictwach: Kędzierzyn, Prószków, Kobiór, Rudy Raciborskie i Strzelce Opolskie.

- Rok 2020 rozpoczął się równie gwałtownie. Orkan Sabina i Julia, które nawiedziły Europę w lutym, wyrządziły ogromne straty. Lokalnie na terenie RDLP w Katowicach, uszkodzenia skoncentrowały się na południu i zachodzie, czyli w silnie przerzedzonych drzewostanach świerkowych oraz osłabionych borach sosnowych.

Czynnikiem poważnie zagrażającym drzewostanom w porze zimowej jest okiść wraz z oblodzeniem gałęzi drzew. W styczniu i lutym 2010 r.,  wystąpienie tego typu anomalii klimatycznej przyniosło ogromne szkody w 26 nadleśnictwach, głównie w Nadleśnictwach Złoty Potok, Herby, Kłobuck, Lubliniec, Olkusz i Olesno. Najbardziej ucierpiały sosny średnich klas wieku. Połamaniu lub wygięciu uległy także młodniki sosnowe i brzozowe. Skutki tej katastrofy klimatycznej usuwane były przez kilka następnych lat, do czasu pełnego odnowienia zniszczonych drzewostanów o powierzchni ok. 1,8 tys. ha. Kolejnym zjawiskiem o takim charakterze była okiść śniegowa z 19 kwietnia 2017 r., która wyłamała ponad 50 tys. m3 drewna, głównie w nadleśnictwach Lubliniec (11 tys. m3), Koszęcin (8 tys. m3) i Herby (7 tys. m3).

Ostatnim istotnym z punktu widzenia ochrony lasu zagrożeniem abiotycznym występującym na terenie RDLP Katowice jest gradobicie. W 2012 roku przejście w nocy z 2 na 3 lipca silnych burz z gradem spowodowało powstanie wielkopowierzchniowych uszkodzeń drzewostanów sosnowych, od uprawy aż po starodrzew, istotne uszkodzenia zostały zainwentaryzowane w Nadleśnictwach Opole i Lubliniec na powierzchni ponad 700 ha. Sytuacja taka powtórzyła się również w 2013 roku na nieco mniejszą skalę – szkody od gradobicia z 10 czerwca 2013 roku zainwentaryzowano w Nadleśnictwach Rybnik i Kobiór na ok. 500 ha.

Masowe pojawianie się szkodliwych owadów pozostawia swoje piętno na stabilności ekosystemów leśnych.  Szkodniki owadzie ze względu na swoją pozycję w łańcuchu pokarmowym dzieli się na pierwotne i wtórne.

Spośród   owadzich   szkodników   pierwotnych - foliofagów głównym zagrożeniem dla drzewostanów iglastych były i nadal są osnuja gwiaździsta (i lokalnie osnuja czerwonogłowa) i boreczniki z rzędu błonkówek, a z rzędu motyli głównie brudnica mniszka. Choć nie zagrażają już na tak dużych obszarach jak w okresie powojennych, to ich obecność jest stale obserwowana i w razie przekroczenia progów szkodliwości są one zwalczane. Sporadycznie, w drzewostanach iglastych pojawiało się zagrożenie od innych gatunków z rzędu motyli: strzygoni choinówki, poprocha cetyniaka czy barczatki sosnówki, zaś w drzewostanach liściastych, głównie dębowych, od szczotecznicy szarawki, zwójki zieloneczki, miernikowców (piędziki i zimowek ogołotniak) i sówek z rodzaju przegibka.

fot. K.Gwiżdż

Dla górskich drzewostanów świerkowych od roku 1980 zagrożeniem było kilka gatunków z rzędu błonkówek, głównie zasnuje świerkowe. Ich ostatni masowy pojaw miał miejsce w 1998 roku. W uprawach i młodnikach świerkowych, szczególnie na plantacjach choinkowych występuje lokalnie zagrożenie ze strony innej błonkówki - zawodnicy świerkowej.

Młode pokolenia lasu rosnące na dużych pożarzyskach z 1992 roku cierpiały okresowo od masowych żerów chrząszcza choinka szarego oraz z rzędu motyli krobika modrzewiowego i brudnicy nieparki.

Prognozowanie zagrożenia ze strony najgroźniejszych owadzich szkodników liściożernych sosny i świerka, wykonywane jest corocznie poprzez jesienne poszukiwania w ściole zimujących poczwarek i stadiów larwalnych szkodników, na ok. 2,2 tysięcy powierzchni próbnych. Gradacyjne pojawy szkodników liściożernych ogranicza się różnymi metodami mechanicznymi, biologicznymi, biotechnicznymi i chemicznymi, przy czym metoda chemiczna z wykorzystaniem opryskowej aparatury atomizerowej zainstalowanej na samolotach i śmigłowcach jest stosowana w sytuacji, gdy inne sposoby nie gwarantują skutecznej ochrony przed gołożerami.

Pomocnym sposobem na obniżanie populacji szkodliwych owadów, do poziomu bezpiecznego dla lasu, są prowadzone corocznie działania poprawiające warunki bytowania pożytecznej fauny, czyli zwiększanie oporu środowiska. Warunki egzystencji  pożytecznej fauny -  są to głównie owady drapieżne i pasożytnicze wobec szkodników owadzich, płazy, gady, ptaki i ssaki owadożerne, poprawia się przez wysadzanie krzewów pyłko i miododajnych w uprawach, w remizach wewnątrz drzewostanu, wzdłuż dróg leśnych i ścian ekotonowych (na granicy pól, łąk i lasu). Kolejnym działaniem wzmagającym bioróżnorodność lasów jest pozostawianie na zrębach „wysp” starodrzewi oraz w drzewostanach pojedynczych drzew biocenotycznych, w tym dziuplastych, aż do ich biologicznej śmierci i rozkładu. Działaniem poprawiającym uwilgotnienie ekosystemów leśnych jest tzw. „mała retencja”, polegająca na budowie i odtwarzaniu małych zbiorników wodnych.

Za szkodniki wtórne uważa się owady żerujące w strefie kambium i w drewnie. Sosny, stanowiące trzon naszych drzewostanów, zasiedlane są zestaw gatunków łykożernych chrząszczy, takich jak; cetyńce, smoliki, rębacze  czy przypłaszczek granatek. W ostatnich latach, równolegle do obniżającej się kondycji zdrowotnej sosen, pierwszoplanową rolę odgrywa kornik ostrozębny, dotychczas gatunek niszowy, uważany za marginalny gospodarczo. Zagrożenia pojawiają się jedynie na obszarach dotkniętych szkodami abiotycznymi, takimi jak susze, wiatro- i śniegołomy, wiatrowały, okiść czy gradobicia, gdzie chrząszcze znajdują doskonałe środowisko do rozmnażania.

Do najgroźniejszych szkodników wtórnych świerka należy zaliczyć 2 gatunki z rzędu chrząszczy kornik drukarz i rytownik pospolity. Zasiedlają one w pierwszej kolejności osłabione świerki, zwykle wcześniej zainfekowane przez grzyba opieńkę, stąd i warunki do gradacyjnych pojawów szkodników wtórnych były i są nadal w zaatakowanych przez opieńkę górskich świerczynach w ostatnich latach szczególnie dogodne. Cechą identyfikującą zasiedlenie świerków jest m.in. pojawienie się trocinek u nasady pnia, stąd pracowników do wyznaczania  drzew „trocinkowych” określa się potocznie jako „trocinkarzy”.

Ograniczanie liczebności populacji szkodników wtórnych prowadzi się głównie poprzez wyznaczanie i usuwanie z lasu drzew opanowanych przez szkodniki owadzie. Populację szkodników wtórnych ogranicza się także poprzez wabienie chrząszczy do drzew pułapkowych, chwytnych i odłów do pułapek feromonowych. W okresach gradacyjnych uruchamia się m.in. przykrywanie drewna siatką STORANET, korowanie i niszczenie kory oraz utylizowanie zasiedlonych gałęzi .

Równie istotnym czynnikiem biotycznym, wpływającym na kondycję zdrowotną drzew i w efekcie na stan sanitarny lasu, są grzyby patogeniczne. Szczególną rolę należy przypisać opieńce ciemnej, wywołującej chorobę opieńkowej zgnilizny korzeni. Choroba ta występuje aktualnie w większości świerczyn górskich. Opieńka bardzo dynamicznie zwiększa swoją aktywność w okresach obniżenia się możliwości obronnych drzew. Sytuacja taka wystąpiła w świerczynach Beskidu Śląskiego i Żywieckiego po letniej suszy 2006 roku.

fot. K.Gwiżdż

Ważnym czynnikiem biotycznym, rzutującym negatywnie na stan upraw i młodników, są od wielu lat duże roślinożerne ssaki, takie jak: jelenie, sarny i lokalnie daniele i łosie, zwane potocznie zwierzyną płową, która wyrządza szkody poprzez zgryzanie, wydeptywanie, obijanie porożem strzałek drzewek (czemchanie) i zdzieranie zębami z drzewek płatów cienkiej kory z łykiem (spałowanie). Preferowanie przez zwierzynę płową szczególnie cennych gatunków liściastych, a także modrzewia i jodły, utrudnia osiąganie prawidłowego składu gatunkowego i jakości hodowlanej nowych nasadzeń. Rozmiar szkód powodowanych przez duże ssaki roślinożerne utrzymywał się w ostatnim 10-leciu na mniej więcej równym poziomie z tendencją do stopniowej redukcji. Nowym rodzajem szkód od kilku lat stały się podtopienia lasu powodowane przez bobry.

Wysokie stany zwierzyny płowej zmuszają corocznie do ochrony upraw i młodników. Systematycznie rosnące koszty ochrony lasu poprzez grodzenia upraw, mechaniczne i chemiczne zabezpieczanie sadzonek przed zgryzaniem i spałowaniem za pomocą różnych osłon i repelentów, wymuszają działania alternatywne. Jako podstawowe, uznano egzekwowanie realizację rocznych planów łowieckich oraz realną inwentaryzację stanów zwierzyny. Ponadto poprawia się stan zagospodarowania łowisk, m.in.  wykłada się drzewa zgryzowe, utrzymuje się łąki śródleśne, poletka łowieckie  i zgryzowe, paśniki i lizawki, zakłada się wodopoje z możliwością wykorzystania ich do celów przeciwpożarowych, tworzy się pasy z drzew i krzewów chętnie zgryzanych przez zwierzynę.