Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Ochrona lasu na terenie RDLP w Katowicach

Rozwijające się na Górnym Śląsku w XIX i XX wieku przemysł i energetyka, powodowały wzrost poziomu zanieczyszczeń przemysłowych w atmosferze, glebie i wodzie co w rezultacie na przestrzeni lat doprowadzało stopniowo do zakłócenia funkcjonowania ekosystemów leśnych. Jednym z długofalowych skutków oddziaływania zanieczyszczeń przemysłowych było obserwowane w latach 60.tych ustąpienie świerka z lasów wokół aglomeracji górnośląskiej i objęcie w latach 70-80.tych procesem rozpadu świerczyn w Beskidzie Małym i Śląskim, a współcześnie również w Żywieckim (fot.1).
 

fot.1 – świerki uszkodzone przez imisje przemysłowe

 
Zmienione przez immisje przemysłowe środowisko i uruchomione w uszkodzonych drzewostanach procesy chorobowe czyniły je podatnymi na ataki szkodliwych owadów i grzybów. Końcowym efektem stało się zwiększone tempo wydzielania się posuszu, z eliminacją gatunków wrażliwych na zanieczyszczenia, gdy tymczasem gatunki o większej tolerancji zostały w dużym stopniu pozbawione ulistnienia. Leśnicy stanęli przed poważnym problemem, który wymusił opracowanie nowych metod hodowli i ochrony lasu.

Strefy uszkodzeń przemysłowych

Dynamika zmian w strefach uszkodzeń przemysłowych

 
Wypracowano koncepcję stopniowej przebudowy uszkodzonych przez przemysł drzewostanów, polegającą na zamianie wrażliwych na emisje drzewostanów iglastych na bardziej odporne drzewostany mieszane, ze zwiększonym udziałem gatunków liściastych. Prowadzona przebudowa drzewostanów, a także zmniejszenie się w latach 90.tych ilości zanieczyszczeń docierających do lasu, spowodowały ogólną poprawę kondycji zdrowotnej lasów. Obecnie zinwentaryzowana powierzchnia drzewostanów uszkodzonych przez szkodliwe pyły i gazy przemysłowe wynosi 586 tyś. ha, co w stosunku do całkowitej leśnej powierzchni RDLP Katowice stanowi 98%, z czego podział procentowy powierzchni z uwagi na stopień uszkodzenia przedstawia wykres nr 1.
 
 
Zanieczyszczenia przemysłowe i szkody górnicze stanowią poważne zagrożenie dla trwałości lasów, ale też nie są jedynymi z których skutkami zmagają się leśnicy. Innym poważnym zagrożeniem pochodzenia antropogenicznego (powstającego pod wpływem działalności człowieka) jest nie odpowiedzialne postępowanie ludzi, skutkujące m.in.: powstawaniem pożarów, niszczeniem ściółki i runa leśnego, zanieczyszczeniem odpadami, płoszeniem zwierzyny i synantropizacją środowiska leśnego (rozprzestrzenianiem się gatunków roślin o wysokiej tolerancji ekologicznej pod wpływem gospodarki prowadzonej przez człowieka). Z wymienionych wyżej zagrożeń drugie co do niebezpieczeństwa dla ekosystemów leśnych z punktu widzenia ochrony lasu po imisjach przemysłowych jest zagrożenie pożarowe, którego wystąpienie niesie za sobą negatywne konsekwencje zarówno ekonomiczne jak i środowiskowe. W wyniku pożaru las, do atmosfery dostaje się dodatkowa emisja dwutlenku węgla, która pogłębia obserwowany tzw. efekt cieplarniany. Ogień nie tylko zabija zwierzęta i mikroorganizmy, ale także wyjaławia glebę. Regeneracja terenów zniszczonych pożarami jest niezwykle trudna, gdyż odzyskanie wszystkich właściwości biotopu (przestrzeń życiowa o określonych cechach fizycznych, chemicznych i biologicznych gleby oraz cechach klimatycznych) warunkujących zasiedlenie go przez zespół organizmów roślinnych i zwierzęcych, jest procesem długotrwałym.
 
Leśnicy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach niejednokrotnie stawali przed trudnym zadaniem ratowania lasów, które ulegały pożarom (fot. 2). Nasilenie występowania dużych pożarów wystąpiło w 1992 roku, kiedy to na przełomie lipca i sierpnia wybuchło 1371 pożarów, a łączna powierzchnia która uległa spaleniu wyniosła nieco powyżej 12 tyś. ha, z czego aż 9 tyś. ha pochłonął ogień w Nadleśnictwach Rudy Raciborskie, Kędzierzyn i Rudziniec.
 
 

fot.2 - pożarzysko

 
Profilaktyczna funkcja ochrony lasu odnosi się nie tylko do zagrożeń pochodzenia antropogenicznego. Zmiany w ekosystemach zachodzą również pod wpływem różnych czynników abiotycznych i biotycznych, niejednokrotnie ze sobą powiązanych, stąd niezmiernie ważne jest w diagnozowaniu zagrożeń podejście całościowe do ochrony ekosystemów leśnych.

 

Schemat zagrożeń ekosystemów leśnych

 
Zjawiska klęskowe wywołane zarówno czynnikami abiotycznymi takimi jak wiatry, śnieg czy okiść oraz biotycznymi, takimi jak na przykład gradacje owadów i choroby grzybowe, są trudne do przewidzenia, gdyż zależne są one w dużym stopniu od warunków pogodowych. W latach 1992-1994 wystąpiła groźna dla egzystencji drzew leśnych sekwencja anomalii klimatycznych, zapoczątkowana dotkliwą suszą, która spowodowała, prócz wielu pożarów, także drastyczne obniżenie się kondycji zdrowotnej drzew, szczególnie świerka, gatunku najbardziej wrażliwego na niedostatek wody. Kolejne susze lat 1998-1999, 2003-2004 i 2006-2007 powodowały silne osłabienie zdrowotne świerka, a konieczność wzmożonych cięć sanitarnych doprowadziła do zaniku litych drzewostanów świerkowych w nadleśnictwach nizinnych oraz znacznego zmniejszenia ich powierzchni w Beskidzie Zachodnim i Górach Opawskich. Szczególnie lato 2006 roku zapisało się trwającą wiele tygodni suszą połączoną z bardzo wysokimi temperaturami. Wywołany suszą dotkliwy stres hydro-termiczny wpłynął bardzo niekorzystnie na stan zdrowotny drzew, wyzwalając w Beskidach wielkopowierzchniowy proces zamierania świerczyn. Kolejny ekstremalnie suchy i gorący letni sezon odnotowano w 2015 roku, a istotne szkody w wyniku suszy zarejestrowano w 12 nadleśnictwach, głównie na Opolszczyźnie. Powierzchnia osłabionych w wyniku suszy drzewostanów sosnowych oszacowana została na ok. 6,3 tys. ha a masa posuszu z tego tytułu to ponad 60 tys. m3 drewna.
 
W lipcu 1997 roku leśnicy RDLP Katowice stanęli przed innym poważnym problemem, największa w historii minionego stulecia powódź w dorzeczu Odry, stała się czynnikiem silnie modyfikującym życie drzew na znacznych obszarach. Na zalanych ok. 20 tys. ha lasu uruchomione zostały procesy chorobowe prowadzące do zamierania drzew. W ich wyniku usunięto ponad 90 tys. m3 posuszu, głównie liściastego. Bardziej lokalny charakter miała majowa powódź z 2010 r. Dokonała ona dużych szkód przede wszystkim w infrastrukturze leśnej, głównie w górskiej części dorzecza Wisły (fot. 3) i wzdłuż Małej Panwi, prawobrzeżnego dopływu Odry.
 
 
 

fot.3 - powódź w N.Sucha 2010r.

Huraganowe wiatry na niżu i wiatry halne w górach stały się w ostatnim okresie szczególnie istotnym czynnikiem wpływającym na sytuację sanitarną drzewostanów w wielu nadleśnictwach. Najgroźniejszy w skutkach kataklizm dotknął śląskie lasy w dniu 19 listopada 2004 roku, kiedy to w czasie przejścia huraganu „Bora" wywróceniu bądź złamaniu uległy drzewostany w 3 nadleśnictwach górskich (Ujsoły, Węgierska Górka i Wisła) oraz w 6 nadleśnictwach niżowych (Kobiór, Lubliniec, Koszęcin, Chrzanów, Rudy Raciborskie i Rybnik). Usuwanie skutków tego huraganu zakończono w 2005 roku. W latach 2007, 2008, 2013, 2014 odnotowano kolejne huraganowe wiatry, z czego 15 sierpnia 2008 dotkliwe szkody w kilku nadleśnictwach spowodowała trąba powietrzna. Tymczasem rok 2015 to kolejne szkody w drzewostanach po frontach burzowych w lipcu i sierpniu, głównie w Nadleśnictwach Kobiór i Rybnik.
 
Czynnikiem poważnie zagrażającym drzewostanom w porze zimowej jest okiść wraz z oblodzeniem gałęzi drzew. W styczniu i lutym 2010 r., wystąpienie tego typu anomalii klimatycznej przyniosło ogromne szkody w 26 nadleśnictwach, głównie w Nadleśnictwach Złoty Potok, Herby, Kłobuck, Lubliniec, Olkusz i Olesno. Najbardziej ucierpiały sosny średnich klas wieku (fot. 4). Połamaniu lub wygięciu uległy także młodniki sosnowe i brzozowe. Skutki tej katastrofy klimatycznej usuwane były przez kilka następnych lat, do czasu pełnego odnowienia zniszczonych drzewostanów o powierzchni ok. 1,8 tys. ha.
 
 
 

fot.4 - skutki okiści i gołoledzi w styczniu i lutym 2010r.

Ostatnim istotnym z punktu widzenia ochrony lasu zagrożeniem abiotycznym występującym na terenie RDLP Katowice jest gradobicie. W 2012 roku przejście w nocy z 2 na 3 lipca silnych burz z gradem spowodowało powstanie wielkopowierzchniowych uszkodzeń drzewostanów sosnowych, od uprawy aż po starodrzew, istotne uszkodzenia zostały zainwentaryzowane w Nadleśnictwach Opole i Lubliniec na powierzchni ponad 700 ha. Sytuacja taka powtórzyła się również w 2013 roku na nieco mniejszą skalę – szkody od gradobicia z 10 czerwca 2013 roku zainwentaryzowano w Nadleśnictwach Rybnik i Kobiór na ok. 500 ha.
 
Najważniejszym czynnikiem biotycznym, wpływającym na kondycję zdrowotną drzew i w efekcie na stan sanitarny lasu, są grzyby patogeniczne. Szczególną rolę przypisać należy opieńce ciemnej, wywołującej chorobę opieńkowej zgnilizny korzeni (fot. 5). Choroba ta występuje aktualnie w większości świerczyn górskich. Opieńka bardzo dynamicznie zwiększa swoją aktywność w okresach obniżenia się możliwości obronnych drzew. Sytuacja taka wystąpiła w świerczynach Beskidu Śląskiego i Żywieckiego po letniej suszy 2006 roku.
 
 

fot.5 - grzybnia opieńki ciemnej

W drzewostanach niżowych znaczenie gospodarcze przypisywane jest również korzeniowcowi wieloletniemu, zwanemu potocznie hubą korzeni, infekującemu systemy korzeniowe sosen. Choroba ta jest coraz skuteczniej ograniczana poprzez szczepienie pni po ściętych drzewach biopreparatami, zawierającymi grzyby antagonistyczne wobec tego patogena.
 
Masowe pojawianie się szkodliwych owadów również pozostawia swoje piętno na stabilności ekosystemów leśnych. Szkodniki owadzie ze względu na swoją pozycję w łańcuchu pokarmowym dzieli się na pierwotne i wtórne.
 
Za szkodniki wtórne uważa się owady żerujące w strefie kambium i w drewnie. Najgroźniejszymi z tej grupy owadów są 2 gatunki z rzędu chrząszczy kornik drukarz i rytownik pospolity. Zasiedlają one w pierwszej kolejności osłabione świerki, zwykle wcześniej zainfekowane przez opieńkę, stąd i warunki do gradacyjnych pojawów szkodników wtórnych były i są nadal w zaatakowanych przez opieńkę górskich świerczynach w ostatnich latach szczególnie dogodne. Nadleśnictwa beskidzkie zareagowały na wzrost liczebności kornika drukarza podjęciem nadzwyczajnych działań ratowniczych, mających na celu maksymalne ograniczenie możliwości jego rozrodu. Realizacja działań ochronnych, koordynowanych przez specjalnie powołany w 2006 roku przez Regionalnego Dyrektora Lasów Państwowych w Katowicach „zespół antykryzysowy", polegała głównie na; zatrudnianiu dodatkowych pracowników Zakładów Usług Leśnych, wzmocnieniu obsady kadrowej nadleśnictw, zwiększeniu liczby wystawianych pułapek feromonowych, z których część zlokalizowano także w lasach prywatnych i zatrudnieniu dodatkowych specjalnie wyszkolonych pracowników do wyszukiwania drzew zasiedlonych. Cechą identyfikującą zasiedlenie świerków jest m.in. pojawienie się trocinek u nasady pnia, stąd pracowników do wyznaczania drzew „trocinkowych" określa się potocznie jako „trocinkarzy". Bieżące wyznaczanie i usuwanie drzew zasiedlonych uznano za podstawowe działanie ograniczające liczebność kornika drukarza. Wdrożono również korowanie zasiedlonego drewna (fot. 6) wraz z zabiegiem niszczenia zasiedlonej kory i gałęzi. Podjęto za pomocą środków przekazu publicznego szeroką akcję informacyjną o przyczynach zamierania świerczyn i podjętych działaniach ratowniczych. Możliwości skuteczniejszego przeciwdziałania gradacji kornika drukarza komplikowały się wszędzie tam, gdzie bliskie było sąsiedztwo lasów prywatnych o zwykle niższym niż w Lasach Państwowych reżimie cięć sanitarnych i w sąsiedztwie dużego świerkowego rezerwatu „Barania Góra", gdzie interwencja leśników była z przyczyn prawnych ograniczona.
 
Przewidując podobną jak w 2006 roku dynamikę rozpadu świerczyn RDLP w Katowicach opracowała z udziałem nadleśnictw beskidzkich „Strategię ograniczania liczebności szkodników wtórnych świerka w 2007 roku na obszarze Beskidu Śląskiego i Żywieckiego". Realizacja w latach 2007-2008 wszystkich działań przewidzianych w kolejnych strategiach pozwoliła na bardziej skuteczną walkę z kornikiem drukarzem niż w 2006 roku.
 
W efekcie działań ratowniczych i poprawy warunków wilgotnościowych w 2009 roku odnotowano pierwsze symptomy załamywania się gradacji kornika drukarza, a rok 2010 okazał się być rokiem w większości górskich nadleśnictw „normalnym" pod względem tempa wydzielania się posuszu świerkowego.
 
Niespodziewanie doszło w 2014 roku w Nadleśnictwie Prudnik do bardzo dynamicznego wzrostu presji kornika drukarza i gatunków mu towarzyszących, szczególnie w masywie Gór Opawskich, stąd N-ctwo Prudnik prowadzi tu od 2015 roku intensywne działania ograniczające presję kornika drukarza z wykorzystaniem nowych sposobów walki ze szkodnikami wtórnymi świerka. Mając na uwadze symptomy wzrostu w 2015 roku liczebności populacji szkodników wtórnych świerka również w świerczynach beskidzkich podjęto decyzję o ponownym wzmocnieniu od 2016 roku działań ochronnych w nadleśnictwach tego regionu.
 
 

fot.6 - żerowisko kornika drukarza

W przeciwieństwie do silnej presji szkodników wtórnych świerka, presja szkodników wtórnych sosny kształtuje się na wyraźnie niższym poziomie. Sosny zasiedlane są przez odmienny w stosunku do świerka zestaw gatunków łyko żernych chrząszczy, takich jak; cetyńce, smoliki, rębacze czy przypłaszczek granatek. Zagrożenia pojawiają się jedynie na obszarach dotkniętych szkodami abiotycznymi, takimi jak susze, wiatro- i śniegołomy, wiatrowały, okiść czy gradobicia, gdzie chrząszcze znajdują doskonałe środowisko do rozmnażania.
 
Spośród owadzich szkodników liściożernych (pierwotnych) w okresie powojennym głównym zagrożeniem dla drzewostanów iglastych były i nadal są; osnuja gwiaździsta (fot. 7) i boreczniki (z rzędu błonkówek) oraz brudnica mniszka (z rzędu motyli) (fot. 8). Choć nie zagrażają już na tak dużych obszarach jak po wojnie, to ich obecność jest stale obserwowana i w razie przekroczenia progów szkodliwości są one zwalczane. W 2015 roku zakwalifikowano do wykonania i wykonano w drzewostanach sosnowych zagrożonych defoliacją przez larwy osnui gwiaździstej zabiegi ratownicze na powierzchni 637 ha lasu. Całość oprysku pól zabiegowych wykonano aparaturą lotniczą.
 
 

fot.7 - samica osnui gwiaździstej na pniu sosny

 
 
 

fot.8 - samice brudnicy mniszki na pniu sosny

Sporadycznie pojawiało się w drzewostanach iglastych zagrożenie ze strony gąsienic kilku gatunków motyli; strzygoni choinówki, poprocha cetyniaka czy barczatki sosnówki, które w północnych regionach Polski są gatunkami powodującymi znaczne straty w lasach. W drzewostanach liściastych, głównie dębowych, co jakiś czas szkody w wyniku żeru gąsienic powodują zwójka zieloneczka i miernikowce (piędziki i zimowek ogołotniak).
 
Dla górskich drzewostanów świerkowych od roku 1980 zagrożeniem były zasnuje świerkowe (z rzędu błonkówek). Ich ostatni masowy pojaw miał miejsce w 1998 roku. W uprawach i młodnikach świerkowych, szczególnie na plantacjach choinkowych występuje lokalnie zagrożenie ze strony innej błonkówki - zawodnicy świerkowej.
 
Młode pokolenia lasu rosnące na dużych pożarzyskach z 1992 roku cierpiały okresowo od masowych żerów chrząszcza choinka szarego oraz z rzędu motyli; gąsienic krobika modrzewiowego i brudnicy nieparki.
 
Istotnym czynnikiem biotycznym, rzutującym negatywnie na stan upraw i młodników, są od wielu lat duże roślinożerne ssaki, takie jak; jelenie, sarny i lokalnie daniele i łosie, zwane potocznie zwierzyną płową, która poprzez zgryzanie, wydeptywanie, obijanie porożem strzałek drzewek (czemchanie) i zdzieranie zębami z drzewek płatów cienkiej kory z łykiem (spałowanie). Preferowanie przez zwierzynę płową szczególnie cennych gatunków liściastych, a także modrzewia i jodły, utrudnia osiąganie prawidłowego składu gatunkowego i jakości hodowlanej nowych nasadzeń. Przeprowadzona w 2015 roku inwentaryzacja szkód od zwierzyny ujawniła 3,4 tys. ha uszkodzonych upraw, oraz 2,9 tys. ha ospałowanych młodników. Rozmiar szkód powodowanych przez duże ssaki roślinożerne utrzymywał się w ostatnim 10-leciu na mniej więcej równym poziomie z tendencją do stopniowej redukcji. Nowym rodzajem szkód od kilku lat stały się podtopienia lasu powodowane przez bobry.
 
 
Ochrona lasu jako dziedzina gospodarki leśnej ściśle powiązana z innymi naukami leśnymi (m.in. hodowlą lasu, urządzaniem, typologią leśną, fitopatologią, entomologią, ekologią czy łowiectwem), wykrywająca obecne i przyszłe zagrożenia ekosystemów leśnych oraz podejmująca działania ratownicze, nie poprzestaje na doskonaleniu metod monitoringowych.
 
We wszystkich nadleśnictwach prowadzony jest całoroczny monitoring stanu zdrowotnego i sanitarnego lasu oraz ocena stanu populacji ważniejszych owadzich szkodników pierwotnych (liściożernych) i szkodników wtórnych (zasiedlających łyko drzew). Celem tych prac jest ocena liczebności szkodliwych owadów i wytypowanie do zabiegu ratowniczego drzewostanów zagrożonych gradacyjnym pojawem szkodników.
 
Prognozowanie zagrożenia ze strony najgroźniejszych owadzich szkodników liściożernych sosny i świerka, wykonywane jest corocznie poprzez jesienne poszukiwania w ściole zimujących poczwarek i stadiów larwalnych szkodników, na ok. 3 tysięcy powierzchni próbnych.
 
Ze względu na odmienne szczegóły biologii, zagrożenie ze strony brudnicy mniszki ocenia się poprzez liczenie samic na pniach drzew (fot. 8). Celem ustalenia kulminacji rójki i momentu przeprowadzenia obserwacji samic prowadzi się odłów samców do pułapek feromonowych.
 
W szkółkach leśnych i na terenach przeznaczonych do zalesienia bada się zapędraczenie gleb poprzez coroczne poszukiwanie w dołach glebowych pędraków (larw chrabąszczy, obgryzających korzenie sadzonek).
 
Populację szeliniaków, zagrażającym 1-3 letnim uprawom iglastym, kontroluje się odławiając żerujące chrząszcze do różnego typu pułapek.
 
Monitoring pozostałych szkodników prowadzi się jedynie w sytuacji pojawienia się zagrożenia.
 
Ograniczanie liczebności populacji szkodników wtórnych prowadzi się głównie poprzez wyznaczanie i usuwanie z lasu drzew opanowanych przez szkodniki owadzie. Populację szkodników wtórnych ogranicza się także poprzez wabienie chrząszczy do drzew pułapkowych, chwytnych i odłów do pułapek feromonowych (fot. 9). W okresach gradacyjnych uruchamia się m.in. korowanie i niszczenie kory oraz utylizowanie zasiedlonych gałęzi.
 
 

fot.9 - kontrola pułapek feromonowych do odłowu kornika drukarza

 
Pomocnym sposobem na obniżanie populacji szkodliwych owadów, do poziomu bezpiecznego dla lasu, są prowadzone corocznie działania poprawiające warunki bytowania pożytecznej fauny. W tym celu dokarmia się ptaki, tam gdzie to konieczne grodzi się mrowiska, konserwuje stare i wywiesza nowe budki lęgowe oraz schrony dzienne dla nietoperzy. Warunki egzystencji pożytecznej fauny - są to głównie owady drapieżne i pasożytnicze wobec szkodników owadzich, płazy, gady, ptaki i ssaki owadożerne, poprawia się także przez wysadzanie krzewów pyłko i miododajnych w uprawach, w remizach wewnątrz drzewostanu, wzdłuż dróg leśnych i ścian ekotonowych (na granicy pól, łąk i lasu). Kolejnym działaniem wzmagającym bioróżnorodność lasów jest pozostawianie na zrębach „wysp" starodrzewi oraz w drzewostanach pojedynczych drzew biocenotycznych, w tym dziuplastych, aż do ich biologicznej śmierci i rozkładu. Działaniem poprawiającym uwilgotnienie ekosystemów leśnych jest tzw. „mała retencja", polegająca na budowie i odtwarzaniu małych zbiorników wodnych.
 
Gradacyjne pojawy szkodników liściożernych ogranicza się różnymi metodami mechanicznymi, biologicznymi, biotechnicznymi i chemicznymi, przy czym metoda chemiczna z wykorzystaniem aparatury do oprysków drobnokroplistych zainstalowanej na samolotach i śmigłowcach jest stosowana w sytuacji, gdy inne sposoby nie gwarantują skutecznej ochrony przed objedzeniem całego aparatu asymilacyjnego drzew.
 
Tam gdzie utrzymują się tzw. „uporczywe pędraczyska", co kilka lat (co jest związane z 4-tnim cyklem rozwoju chrabąszczy od jaja do imago) zwalcza się także rojące się chrząszcze. Zabiegi takie wykonano w 2015 roku w Nadleśnictwach Rudziniec i Strzelce Opolskie na pow. 39,25 ha.
 
Wysokie stany zwierzyny płowej zmuszają corocznie do ochrony upraw i młodników. Realizowane jest to przez grodzenia upraw, mechaniczne i chemiczne zabezpieczanie sadzonek przed zgryzaniem i spałowaniem za pomocą różnych osłon i repelentów (substancji odstraszających). Ponadto poprawia się stan zagospodarowania łowisk, m.in. wykłada się drzewa zgryzowe, utrzymuje się łąki śródleśne, poletka łowieckie i zgryzowe, paśniki i lizawki, zakłada się wodopoje z możliwością wykorzystania ich do celów przeciwpożarowych, tworzy się pasy z drzew i krzewów chętnie zgryzanych przez zwierzynę, itp.