Wydawca treści Wydawca treści

Zwierzęta

Co zrobić kiedy natrafimy w lesie na martwe lub ranne zwierzę? Ukąsiła mnie żmija – co teraz? Potrąciłem samochodem zwierzę. Co robić? – odpowiedzi na te i inne pytania.

Natrafiłem w lesie na martwe zwierzę. Co robić?

Jeśli znajdziesz w lesie padłe zwierzę lub nawet jego część, niezależnie od tego czy jest to zwierzę domowe czy dzikie, nie przechodź obok niego obojętnie. Śmierć zwierzęcia może być skutkiem choroby zakaźnej. Truchła nie wolno dotykać ani tym bardziej zabierać.

Jeśli znajdziesz w lesie padłe zwierzę, powiadom urząd gminy, a następnie nadleśnictwo.

Koniecznie trzeba powiadomić urząd gminy, a następnie nadleśnictwo; ewentualnie policję, jeśli jest już wieczór. Usunięcie i utylizacja martwych zwierząt jest obowiązkiem gminy. Nadleśnictwo należy powiadomić dlatego, bo ubytek zwierzyny w obwodzie powinien zostać uwzględniony w planach łowieckich. Leśnicy sprawdzą także przyczynę śmierci zwierzęcia i - w razie potrzeby - zawiadomią inne służby, np. inspekcję weterynaryjną.

Natrafiłem w lesie na ranne zwierzę. Co robić?

Pomocy można szukać u leśników, choć najlepiej powiadomić o tym urząd gminy. To gmina ma bowiem zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt obowiązek opieki nad wszystkimi zwierzętami: i domowymi (bezdomnymi), i dzikimi – zapewnienia im ewentualnego schronienia czy opieki weterynaryjnej. W tym zakresie gmina może liczyć na współpracę i pomoc ze strony członków Polskiego Związku Łowieckiego, których zobowiązują do tego przepisy.

Leśnicy oczywiście chętnie doradzą, jak zachować się przy zetknięciu z rannym zwierzęciem oraz pomogą w nawiązaniu kontaktu z gminnymi urzędnikami i weterynarzami.

Natrafiłem w lesie na młode zwierzę, które wygląda na porzucone przez matkę. Co robić?

Praktycznie wszystkie zgłoszone wypadki znalezienia „porzuconego" młodego zwierzęcia to fałszywy alarm. Nie należy zbytnio zbliżać się do takich zwierząt, dotykać ich i pod żadnym pozorem zabierać ich z lasu. Pozostawianie młodych zwierząt samych, np. zajęcy, saren czy dzików, to nie brak dbałości o potomstwo ze strony rodziców, ale wręcz przeciwnie - objaw troski o ich byt. To wypracowana przez zwierzęta strategia przetrwania: młode zwierzę nie wydziela intensywnego zapachu, więc nie wyczują go drapieżniki, mało się porusza i ma maskujące ubarwienie, co zapewnia mu ochronę. Ciągła obecność dorosłych zwierząt w pobliżu zagraża młodym i ściąga uwagę drapieżników. Matka dyskretnie obserwuje młode, a zbliża się do nich tylko na czas karmienia.

fot. Paweł Fabijański

Zabierając z lasu małą sarnę na oczach jej matki wyrządzamy jej wielką krzywdę. Takie „uratowane" zwierzę w zasadzie nie ma szans na wychowanie wśród ludzi i powrót do naturalnego środowiska.

Zabierając z lasu małą sarnę na oczach jej matki wyrządzamy jej wielką krzywdę

Natrafiłem w lesie na kłusownicze wnyki. Co robić?

Wnyk to narzędzie kłusownicze w kształcie pętli z drutu lub stalowej linki. Umieszczane są na ziemi lub na wysokości głowy zwierzęcia i przyczepione do pniaka drzewa lub specjalnie wbitego palika. Zakładane są z reguły grupowo po kilka, a nawet kilkadziesiąt na przesmykach, którymi porusza się zwierzyna. Stanowią także zagrożenie dla ludzi, szczególnie zimą, gdy maskuje je śnieg. W przypadku ich znalezienia należy niezwłocznie zawiadomić leśników lub policję. Nie należy samodzielnie zdejmować, ani zabierać ze sobą wnyków, ale zapamiętać lub dobrze oznaczyć miejsce ich znalezienia (w naszym kraju nawet posiadanie wnyków jest karalne!). Można ostrożnie zaciągnąć pętlę, aby unieszkodliwić niebezpieczny wnyk do czasu przybycia odpowiednich służb.

Wnyki są groźne nie tylko dla zwierząt, lecz także dla ludzi (fot. P. Fabijański)

Natrafiłem w lesie na agresywne zwierzę. Co robić?

Gdy spotkacie w lesie agresywne zwierzę starajcie się jak najszybciej oddalić na bezpieczną odległość. Zdrowe leśne zwierzęta najczęściej same unikają spotkania z ludźmi, a w lesie musimy unikać tylko tych, które nas się nie boją. Zwierzęta są nieprzewidywalne w czasie godów i wtedy nawet rogacz sarny czy byk jelenia może być agresywny, podobnie jak przysłowiowy ranny odyniec. Podobnie może być, gdy zaskoczymy matkę z młodymi w sytuacji, gdy nie może szybko uciec. Wtedy nawet sympatyczna i płochliwa sarna broniąca swojego koźlęcia potrafi atakować człowieka ostrymi raciczkami. Spotkania z dziwnie zachowującymi się zwierzętami trzeba zgłosić leśnikom.

Gdzie można natrafić na żmije? Jak zabezpieczyć się przed nimi?

Na żmiję zygzakowatą możemy się natknąć przede wszystkim w podmokłych fragmentach lasów, pośród rumowisk skalnych, na wilgotnych łąkach, torfowiskach, obrzeżach bagien i na zrębach. Lubi miejsca dobrze naświetlone. Dlatego możemy spotkać ją np. na środku leśnej ścieżki, gdzie wygrzewając się ma nieco uśpioną czujność. Zaniepokojona naszymi krokami, zazwyczaj szybko znika w pobliskiej kryjówce:  norze, wykrocie bądź w stercie kamieni. Czasami jednak, gdy przezorność i szybkość ją zawiedzie, próbuje odstraszyć potencjalnego napastnika. Zwija swoje ciało, unosi głowę i głośno syczy. Należy wtedy zachować dystans co najmniej jednego metra, nie wykonywać gwałtownych ruchów i nie drażnić jej. Wtedy żmija nas nie zaatakuje, a my możemy spokojnie wycofać się i uniknąć ugryzienia.

Na żmiję zygzakowatą możemy się natknąć przede wszystkim w podmokłych fragmentach lasów, pośród rumowisk skalnych, na wilgotnych łąkach, torfowiskach, obrzeżach bagien i na zrębach (fot. S. Wąsik)

Tam, gdzie spodziewamy się spotkać żmiję, patrzmy uważnie pod nogi i sprawdzajmy miejsce, w którym chcemy usiąść. Bezpiecznie jest mieć wysokie, solidne buty, bo żmija w zasadzie atakuje tylko do wysokości naszej kostki. Poza tym, gdy wędrujemy w ciężkich butach, żmije usłyszą nas z daleka.

Jeśli ukąsiła Cię żmija, nie wysysaj jadu i nie nacinaj miejsca ukąszenia – to tylko może zaszkodzić!

W większości przypadków ukąszenie żmii prowokuje człowiek drażniąc ją lub próbując chwytać. Gady te są od nas dużo bardziej ostrożne i unikają jakiegokolwiek kontaktu z ludźmi. Nigdy bez powodu nie atakują człowieka, a ich ewentualna agresja jest spowodowana wyłącznie strachem czy zaskoczeniem nagłą sytuacją.

Ukąsiła mnie żmija. Co robić?

Oczywiście nie jest to łatwe, ale bardzo ważne w takiej sytuacji jest zachowanie rozsądku i spokoju. Panika i strach u ukąszonego powoduje wzrost tętna i szybsze rozprzestrzenianie się jadu w organizmie. Warto unieruchomić ukąszoną kończynę, aby spowolnić rozchodzenie się trucizny. Niektórzy radzą także założenie opaski uciskowej ponad miejscem ukąszenia, jednak nie jest to konieczne (taka opaska i tak nie może całkowicie tamować dopływu krwi!). Bardzo ważne: nie wysysamy jadu i nie nacinamy miejsca ukąszenia – to tylko może zaszkodzić! Możliwie szybko należy zgłosić się do lekarza, który zapewne poda surowicę w postaci zastrzyku. Warto pamiętać, że choć ukąszenie przez żmiję bardzo rzadko kończy się śmiercią, to jednak jego skutki są nieprzyjemne.

Jak zabezpieczyć się przed kleszczami?

Strach przed kleszczami często zniechęca nas do leśnych spacerów. Ale kleszcze zagrażają nam nie tylko w lesie, równie groźne są dla nas na łące, w ogrodzie, parku lub nad wodą. Czyhają na ofiarę wszędzie tam, gdzie są trawy, paprocie. Lubią też liście leszczyn. Suche bory sosnowe są zatem nawet bezpieczniejsze od miejskiego parku.

Warto jednak zadbać o profilaktykę. Nawet co trzeci kleszcz może przenosić krętki boreliozy. Uchronimy się przed wszelkimi kleszczowymi kłopotami stosując odpowiednie ubranie, czapkę i zabezpieczając się profilaktycznym środkiem chemicznym zakupionym w aptece. Po powrocie ze spaceru w miejscu, gdzie można spodziewać się kleszczy, niezbędna jest kontrola ciała.

fot. Henrik Larsson/Shutterstock.com

Ukąsił mnie kleszcz. Co robić?

Kleszcza należy jak najszybciej usunąć z naszego ciała. Jest to zabieg prosty, bezbolesny i nie wymaga pomocy lekarskiej. Tym bardziej, że obecnie powszechnie dostępne są rozmaite przedmioty ułatwiające usunięcie kleszcza ze skóry. Są to między innymi różnego rodzaju lassa, haczyki czy przyssawki. Możemy go usunąć także zwykłymi szczypczykami. Kleszcza należy uchwycić jak najbliżej skóry, następnie wyciągać go wzdłuż osi wkłucia, lekko obracając. Gdy uda nam się wyciągnąć pajęczaka w całości, rankę należy przemyć środkiem odkażającym, a ręce umyć wodą z mydłem.

Domowe metody polegające na smarowaniu kleszcza różnymi specyfikami nie są polecane. Ułatwiają wprawdzie usunięcie pasożyta, lecz jednocześnie odcinają mu dostęp do powietrza, co zwiększa u niego wydzielanie śliny i wymiocin wstrzykiwanych do krwi człowieka. To z kolei skutkuje zwiększonym ryzykiem zakażenia poważnymi chorobami. Po usunięciu kleszcza ze skóry należy dokładnie sprawdzić, czy nie ma ich w naszym ciele więcej.

Przez 30 dni po ugryzieniu przez kleszcza należy zwracać uwagę na wystąpienie niepokojących objawów: rumienia czy podwyższonej temperatury oraz objawów podobnych do grypy

Przez 30 dni po ugryzieniu należy zwracać uwagę na wystąpienie niepokojących objawów: rumienia czy podwyższonej temperatury oraz objawów podobnych do grypy.  Gdy takie wystąpią, należy jak najszybciej zgłosić się do lekarza.

W moim mieście pojawiły się dzikie zwierzęta. Co robić?

Pojawianie się dzikich zwierząt w mieście zdarza się coraz częściej. Jest to niebezpieczne zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Miła i łagodna na pozór sarenka, osaczona przez ludzi, uciekając w panice potrafi nieźle poturbować człowieka, albo złamać sobie kark uderzając w siatkę ogrodzenia.

Jeśli zwierzę pojawiło się na ogrodzonej posesji i można bezpiecznie otworzyć bramę lub furtkę - spróbujmy to zrobić. Oczywiście zwierzęcia nie powinno się dokarmiać, ani zbytnio się do niego zbliżać. Nie należy także samodzielnie łapać lub obezwładniać zwierzęcia. To bardzo niebezpieczne. Chwytanie zwierzęcia wymaga wiedzy i współpracy różnych służb.

W każdej gminie jest powołany wydział (lub stanowisko) zarządzania kryzysowego urzędu gminy, który ma sprzęt i posiada przygotowaną odpowiednią procedurę. Gdy zauważycie zwierzę w mieście, zgłoście to natychmiast właśnie do urzędu gminy lub na policję. Te służby w razie potrzeby skorzystają z pomocy leśników i myśliwych. Zamknijcie też w domu koty i psy, aby uniknąć ich kontaktu ze zwierzęciem, co niesie za sobą ryzyko chorób.

Potrąciłem samochodem zwierzę. Co robić?

Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt kierowca auta, który potrącił zwierzę, powinien zapewnić mu stosowną pomoc i zawiadomić w razie potrzeby służby weterynaryjne oraz policję. Nie ma potrzeby wzywać leśników, co często się zdarza, bo obowiązek usunięcia zwierzęcia z drogi spoczywa na zarządcy drogi oraz gminie.

Kto pokryje mi szkody spowodowane podczas wypadku z udziałem zwierzęcia?

Kierowca samochodu, który potrącił zwierzę, powinien ustalić jego właściciela. Jeśli jest to zwierzę domowe, którego właścicielem jest rolnik, istnieje możliwość uzyskania odszkodowania z ubezpieczenia OC gospodarstwa rolnego.

Jeśli jest to dzikie zwierzę, żyjące w stanie wolnym, to stanowi własność skarbu państwa, który zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego nie odpowiada za takie szkody. Na odszkodowanie możemy liczyć tylko w przypadku gdy mamy odpowiednią polisę AC lub gdy szkoda powstała w związku z polowaniem. Wtedy odpowiedzialność za szkodę ponosi zarządca obwodu łowieckiego, od którego możemy domagać się odszkodowania w oparciu o ustawę prawo łowieckie (art. 46).

Czy mogę swobodnie spacerować po lesie z psem?

Spacer z psem po lesie to wielka przyjemność, ale trzeba pamiętać, że nie wolno psów puszczać luzem (mówi o tym ustawa o lasach oraz art. 166 kodeksu wykroczeń). Wyjątkiem są czynności związane z polowaniem.

Nawet mały, pozornie spokojny pies to drapieżnik, który w genach ma polowanie: pogoń i zabijanie (fot. C. Korkosz)

Ze względu na ochronę zwierząt dziko żyjących możemy więc po lesie spacerować wyłącznie z psem, który prowadzony jest na smyczy. Należy pamiętać, że nawet mały, pozornie spokojny pies to drapieżnik, który w genach ma polowanie: pogoń i zabijanie. Psy w lesie wprowadzają ogromny niepokój i są przyczyną śmierci wielu zwierząt. Należy zatem rygorystycznie przestrzegać tego nakazu nie tylko z obawy przed mandatem, ale przede wszystkim w trosce o przyrodę.

Czy mogę w lesie swobodnie obserwować i fotografować zwierzęta?

Ustawa o ochronie przyrody zakazuje umyślnego płoszenia i niepokojenia zwierząt, chwytania ich i niszczenia  miejsc lęgowych. Można obserwować  zwierzęta, a także fotografować i filmować je z bezpiecznej odległości. Nie można jednak w trakcie fotografowania łamać ustawowych zakazów oraz przeszkadzać zwierzętom w godach, lęgach (np. wyciągając z gniazda jajka lub pisklęta do sfotografowania) oraz normalnym funkcjonowaniu. Wobec coraz powszechniejszego dostępu do aparatów fotograficznych i ogromnego zainteresowania fotografią przyrodniczą te zapisy mają swój sens. Ponadto rozporządzenie ministra środowiska dotyczące gatunków objętych ochroną precyzuje zapisy ustawy i określa dokładnie listę zwierząt, w tym ptaków, dla których wprowadzono zakaz fotografowania i filmowania, jeśli spowodować to może ich niepokojenie lub płoszenie.

W listopadzie 2008 r. zmieniono zapisy ustawy o ochronie przyrody (art. 56), na mocy których można wystąpić z wnioskiem do regionalnego dyrektora ochrony środowiska, a na terenie parku narodowego – do dyrektora parku, o wydanie zgody na fotografowanie chronionych zwierząt.

Zanim sięgniemy po aparat, aby uwiecznić obserwowane zwierzęta i ptaki, powinniśmy bliżej poznać prawo chroniące przyrodę.


Polecane artykuły Polecane artykuły

Powrót

Zagrożenia pożarowe

Zagrożenia pożarowe

Lasy RDLP Katowice należą do najbardziej zagrożonych pożarami w skali całego kraju. 400 tys. ha - czyli 65% powierzchni zostało zaliczone do I (najwyższej) kategorii zagrożenia pożarowego.

 

Ochrona przeciwpożarowa

Lasy RDLP Katowice należą do najbardziej zagrożonych pożarami w skali całego kraju. 400 tys. ha - czyli 65% powierzchni zostało zaliczone do I (najwyższej) kategorii zagrożenia pożarowego. Najwięcej pożarów (1 400) powstało w roku 1992 na łącznej powierzchni ponad 13 tys. ha lasów.

 

Ilość pożarów i spalona powierzchnia w poszczególnych latach.

 

Rok

Ilość pożarów [szt.]

Spalona powierzchnia [ha]

2004

407

133,35

2005

637

247,91

2006

407

111,51

2007

545

153,49

2008

418

133,85

2009

552

176,92

2010

222

107,79

2011

397

132,31

2012

516

409,88

2013

192

61,68

 

 

Kategorie zagrożenia pożarowego nadleśnictw.

 

 

 

Największe pożary w historii RDLP w Katowicach.

§  Nadleśnictwo Lubliniec: Największy pożar terenów leśnych (około 2 000 ha) zanotowano w roku 1786, który strawił obszar lasu położony pomiędzy Kokotkiem a Lublińcem. Następny wielki pożar miał miejsce na tym samym terenie w roku 1921 (około 1 000 ha). W latach 1949, 1973, 1983 wystąpiły mniejsze pożary, w wyniku których spłonęło łącznie około 300 ha lasu.

§  Nadleśnictwo Brzeg: W roku 1826 spłonęło ok. 750 ha lasów, a w roku 1947 pożar pochłonął ok. 300 ha w leśnictwach Dobrzyń i Wójcice. W roku 1962 spłonęło 30 ha w Leśnictwie Barucice.

§  Nadleśnictwo Zawadzkie: Pożar leśny w 1922 r. o powierzchni ok. 800 ha, w 1929 r. o powierzchni ok. 2 000 ha, w 1983 r. o powierzchni 105 ha, a w 1986 r. o powierzchni 122 ha.

§  Nadleśnictwo Koniecpol: Największe pożary lasu strawiły w roku 1976 - 116 ha lasu, a w roku 1982 - 148 ha.

§  Nadleśnictwo Brynek: Największym pożarem w ostatnich latach był pożar w roku 1986 w Obrębie Tworóg, który objął ok. 200 ha drzewostanów sosnowych, przeważnie II i III klasy wieku.

§  Nadleśnictwo Świerklaniec: W roku 1986 spaleniu uległo 249 ha lasu, a w roku 1988 - 204 ha.

§  Nadleśnictwo Prószków: W roku 1985 spaliło się 161 ha lasów, a w roku 1989 - 182 ha.

§  Nadleśnictwo Złoty Potok: W roku 1992 miały miejsce dwa duże pożary o łącznej powierzchni 279 ha.

§  Nadleśnictwo Herby: Pożar w roku 1992 miał powierzchnię ponad 440 ha (największy pożar w województwie częstochowskim). Dzięki sprawnej akcji jednostek straży pożarnej, pilotów samolotów gaśniczych, pomocy wojska i ogromnemu zaangażowaniu leśników udało się zatrzymać ogień i nie dopuścić do spalenia olbrzymiego kompleksu leśnego o powierzchni ok. 17 tys. ha.

§  Nadleśnictwo Olkusz: Corocznie notuje się od kilku do kilkudziesięciu pożarów. Największe z nich miały miejsce w latach: 1979 (w Leśnictwie Podlesie ok. 94 ha), 1988 (w Leśnictwie Żurada ok. 66 ha), 1990 (w Leśnictwie Pomorzany ok. 250 ha), 1992 (w leśnictwach Pomorzany, Żurada i Jaroszowiec łącznie 1 247 ha), 1994 (w Leśnictwie Podlesie 16 ha). Pożary katastrofalnego roku 1992 objęły praktycznie swym zasięgiem pas pomiędzy dwoma pustyniami: Starczynowską i Błędowską. Na ich wielkości zaważyło kilka przyczyn, z których najistotniejszą była niespotykana susza. W okresie od maja do początków września nie zanotowano żadnych opadów. Na tych terenach znajdują się liczne zapadliska. W związku z tym obszary te nie były dostępne w czasie akcji gaśniczej. Przy minimalnej wilgotności ścioły, silnym wietrze i w terenie słabo dostępnym tempo rozprzestrzeniania się pożarów było bardzo wysokie. Pomimo tak dużej powierzchni pożaru Nadleśnictwo zdołało ją uproduktywnić w ciągu zaledwie trzech lat (1993-95). Odrębny, bardzo poważny problem zarówno organizacyjny jak i techniczny stanowiło zagospodarowanie opalonego surowca drzewnego i odtworzenie infrastruktury.

§  Nadleśnictwo Rudy Raciborskie, Rudziniec i Kędzierzyn: W sierpniu 1992 roku wybuchł pożar, który swym zasięgiem objął ponad 9 000 ha lasów. W efekcie pożaru zniszczeniu uległy nie tylko drzewostany (ponad 1 160 tys. m3 drewna, z czego w Nadleśnictwie Rudy Raciborskie ponad 600 tys.), ale co gorsza wypalona została warstwa próchniczna gleby i całkowicie zniszczone życie biologiczne. Po pożarze, na dużych odkrytych powierzchniach powstawały trąby powietrzne, wywiewające żyzny popiół, co dodatkowo spowodowało obniżenie jakości siedlisk. Obecnie trwa odbudowa zniszczonych ekosystemów leśnych na pożarzysku. W pierwszym etapie, na zdegradowane tereny wprowadzono gatunki pionierskie (sosna, brzoza, modrzew), które jako przedplon mają za zadanie wytworzenie odpowiednich warunków mikroklimatycznych do wprowadzenia gatunków docelowych (buk, dąb i inne). Na etapie tym skrzętnie wykorzystuje się wszelkie samosiewy, które licznie pojawiły się na pożarzysku. Ponieważ duże powierzchnie młodników oraz powierzchni zatrzcinniczonych są bardzo zagrożone pożarami, na pożarzysku utworzono unikalny system zabezpieczenia przeciwpożarowego. W skład tego systemu wchodzą, między innymi: dwie wieże obserwacyjne, 22 punkty czerpania wody, lotnisko dla samolotów patrolowo-gaśniczych ze zbiornikami wody o pojemności 100 m3 oraz pasy przeciwpożarowe oparte na sieci utwardzonych dróg. Zadaniem tych pasów jest sprowadzenie ewentualnych pożarów do poziomu ziemi i umożliwienie założenia linii obrony. Dzielą się one na pasy stałe - I rzędu i czasowe - II rzędu, a składają się z drogi, pasa krzewów, pasa kośnej łąki oraz pasa drzewostanu bez łatwopalnych gatunków. Łączna długość wszystkich pasów wynosi 97 km. W latach poprzednich także wybuchały duże pożary na terenie tych nadleśnictw. W Nadleśnictwie Rudy Raciborskie w roku 1979 spaleniu uległo 153 ha, a w roku 1989 - 328 ha. W Nadleśnictwie Kędzierzyn w roku 1989 - 394 ha, w roku 1990 - 146 ha.

§  Nadleśnictwo Chrzanów: W roku 1990 spaleniu uległo 120 ha lasów, a w roku 1996 - 262 ha;

§ Nadleśnictwo Kłobuck: 27 kwietnia 2012 roku wzdłuż linii kolejowej w okolicach miejscowości Miedźno, hamujący pociąg podpalił las na długości kilku kilometrów, łączna powierzchnia pożarów wyniosła 24,82 ha.

§  Nadleśnictwo Złoty Potok: 30 kwietnia 2012 roku w wyniku podpaleń w jednym czasie powstało w jednym miejscu 9 pożarów, których powierzchnia wyniosła 58,05ha.

§ Nadleśnictwo Olkusz: 11 maja 2012 roku przy drodze z miejscowości Bukowno do Olkusza powstał pożar, który dynamiką rozwoju przypomniał jak groźnym żywiołem jest ogień. Pożar w bardzo krótkim czasie objął powierzchnię 49,12 ha.

§ Nadleśnictwo Rudy Raciborskie: 25 kwietnia 2013 roku na terenie pożarzyska z 1992 roku w wyniku zapalenia od kolei powstał pożar, który strawił 16,70 ha lasu.

 

    Kolejny pożar rozpoczynający się przy linii kolejowej (Nadleśnictwo Kłobuck  28.04.2012)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pożar w okolicach Bukowna (Nadleśnictwo Olkusz 11.05.2012)

 

 

Pożar w okolicach Bukowna w pewnym momencie zaczął zagrażać pobliskim zabudowaniom (Nadleśnictwo Olkusz 11.05.2012)

 

Pożar w okolicach Bukowna w pewnym momencie zaczął zagrażać pobliskim zabudowaniom (N-ctwo Olkusz - 11-05-2012)

Zwalczanie pożarów

W celu szybkiego wykrycia pożarów utrzymywany jest system obserwacyjno-alarmowy w skład

którego wchodzą:

Dostrzegalnie przeciwpożarowe (wieże obserwacyjne)

W okresie zagrożenia pożarowego z dostrzegalni prowadzona jest obserwacja lasu i każdy podejrzany dym zgłaszany jest do Punktu Alarmowo Dyspozycyjnego w Nadleśnictwie. Na terenie RDLP w Katowicach pracuje 66 dostrzegalni pożarowych. Przy pomocy precyzyjnych kierunkomierzy ustalane są namiary kątowe dymu wydostającego się z lasu.

Schemat lokalizacji pożaru przez punkty alarmowo-dyspozycyjne

 

Punkty Alarmowo Dyspozycyjne (PAD)

Dzięki tym namiarom w Punkcie Alarmowo Dyspozycyjnym (PAD-zie) możemy precyzyjnie ustalić miejsce potencjalnego pożaru.

 
  Przykładowa mapa z punktu alarmowo-dyspozycyjnego

 

Mamy 39 punktów alarmowo – dyspozycyjnych, są one zlokalizowane w każdym nadleśnictwie. Pełnią rolę koordynującą działania przeciwpożarowe na terenie nadleśnictwa. To tutaj trafiają wszystkie zawiadomienia o pożarach czy podejrzanych dymach z dostrzegalni, patroli i innych źródeł. Punkt Alarmowo Dyspozycyjny znajduje się również w Regionalnej Dyrekcji w Katowicach, jego zadaniem jest koordynowanie działań na terenie całej RDLP i dysponowanie samolotów do pożarów.

Regionalny punkt alarmowo-dyspozycyjny

 

 
   

Patrole naziemne

Patrole naziemne organizowane są w miejscach szczególnie narażonych na powstanie pożaru (np.: przy drogach, liniach kolejowych i miejscach o zwiększonej penetracji przez ludność). Często taki patrol stanowi lekki samochód terenowy wyposażony w agregat gaśniczy. Umożliwia on natychmiastowe rozpoczęcie akcji gaśniczej i powstrzymanie rozwoju pożaru do momentu przybycia straży pożarnej a niekiedy ugaszenie pożaru. Posiadamy 33 samochody tego typu.

       
Lekki samochód patrolowo-gaśniczy
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Do prawidłowego funkcjonowania systemu obserwacyjno-alarmowego niezbędna jest właściwa infrastruktura przeciwpożarowa w skład, której między innymi wchodzą.

Leśne Bazy Lotnicze

W okresie zagrożenia pożarowego utrzymujemy 3 Leśne Bazy Lotnicze.

§  W Rybniku – stacjonują w niej 2 samoloty typu Dromader;

§  W Polskiej Nowej Wsi koło Opola – stacjonują w niej: 1 samolot typu Dromader, jeden śmigłowiec Mi-2;

§  W Brynku – stacjonują w niej 2 śmigłowce Mi-2.

Samolot typu "Dromader" podczas gaszenia pożaru

 

Samoloty i śmigłowce w okresie zagrożenia pożarowego dysponowane są natychmiast po zauważeniu dymu na terenach leśnych lub w bezpośredniej ich bliskości. Użycie samolotów pozwala na szybkie zlokalizowanie pożaru i rozpoczęcie gaszenia, a co za tym idzie zmniejszenie strat pożarowych. Podczas prowadzenia akcji gaśniczej samoloty mogą korzystać z lądowisk operacyjnych, takim lądowiskiem jest lądowisko w Rudach Raciborskich.

       
  Śmigłowiec Mi-2 podczas gaszenia pożaru
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Punkty czerpania wody

Na terenach leśnych znajduje się ponad 1000 punktów czerpania wody gaśniczej różnego typu (naturalnych, sztucznych i hydrantów) dojazdy do tych punktów są oznakowane w sposób pozwalający na szybkie i bezproblemowe odnalezienie ich w terenie.

       
 

Punkt czerpania wody gaśniczej

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dojazdy pożarowe

Szybkie i sprawne działanie jednostek straży pożarnej i służb leśnych możliwe jest dzięki odpowiednio rozmieszczonej i utrzymanej sieci dróg leśnych (dojazdów pożarowych). Poniżej przedstawione zostały wymagania jakie musi spełniać sieć dróg pożarowych na terenach leśnych. Wymagania te są cytatem z  „Instrukcji ochrony przeciwpożarowej lasu" z 2012 r.

 

4.6.1. Dojazdy pożarowe na gruntach leśnych są odpowiednikiem dróg pożarowych na terenach zurbanizowanych. Dojazdy pożarowe stanowią podstawową sieć komunikacyjną kompleksu leśnego w planowaniu i organizowani akcji ratowniczo-gaśniczych.

4.6.2. Zasadnicze wymagania techniczne i użytkowe dla dróg leśnych stanowiących dojazdy pożarowe winny być kompatybilne z wymaganiami dla dróg klasy L (lokalne) lub klasy D (dojazdowe) w rozumieniu przepisów wykonawczych do ustawy Prawo budowlane.

4.6.3. Punktem wyjścia do oceny i tworzenia sieci dróg – dojazdów pożarowych powinna być istniejąca sieć dróg publicznych przebiegających w kompleksie leśnym, rozmieszczenie biologicznych pasów przeciwpożarowych i punktów czerpania wody oraz naturalnych i sztucznych przerw w drzewostanach (np. linie energetyczne, rurociągi itp.).

4.6.4. Przebieg dróg – dojazdów pożarowych winien być kompatybilny z pozostałą siecią komunikacyjną kompleksu leśnego – bez wzglądu na właściciela lub zarządcę lasu.

4.6.5. Pas drogowy dojazdu pożarowego winien zapewnić możliwość mijania się pojazdów oraz skuteczne wietrzenie i odwodnienie drogi. Na skrajach pasa drogowego wskazane jest sadzenie drzew o małej światłożądności bocznej w celu naturalnego utrzymania wymaganej skrajni.

4.6.6. Na skrzyżowaniach dróg powinny być zastosowane ścięcia linii rozgraniczających nie mniejsze niż 10 × 10 m.

4.6.7. Opierając się na sieci dojazdów pożarowych, należy zakładać pasy biologiczne stanowiące linie obrony przeciwpożarowej. Na istniejących pasach biologicznych przebiegające drogi i linie podziału powierzchniowego należy dostosowywać do parametrów dojazdu pożarowego.

4.6.8. Dojazdy pożarowe podlegają planowaniu, ocenie i weryfikacji w trakcie opracowywania planu urządzenia lasu.

4.6.9. Wymagania techniczne dla projektowanych i modernizowanych dróg leśnych – dojazdów pożarowych są następujące:

a)      szerokość utwardzonej jezdni winna wynosić minimum 3 m;

b)      nawierzchnia jezdni utwardzona lub gruntowa powinna mieć nośność co najmniej 10 ton i nacisk na oś 5 ton;

c)      najmniejszy promień zewnętrznych łuków drogi powinien wynosić co najmniej 11 m;

d)      skrajnia powinna mieć minimum 6 m szerokości (odstęp pomiędzy koronami drzew do wysokości 4 m od poziomu ziemi);

e)      powinien być zapewniony przejazd do innej drogi (publicznej lub dojazdu pożarowego);

f)        dojazdy bez możliwości przejazdu do drogi publicznej lub innego dojazdu pożarowego należy zakończyć placem manewrowym o wymiarach co najmniej 20 × 20 m, objazdem pętlicowym lub innym rozwiązaniem umożliwiającym zawracanie;

g)      na terenach uniemożliwiających ruch dwukierunkowy na pasie drogowym (ze względów technicznych bądź ekonomicznych) należy zapewnić mijanki w odległości co 200–300 m, gwarantując z każdej mijanki widoczność pojazdu na następnej mijance. Na skrzyżowaniach takich dróg powinny być zastosowane ścięcia linii rozgraniczających, nie mniejsze niż 5 × 5 m;

h)      na dojazdach pożarowych sytuowanych na liniach gospodarczych mijanki należy urządzać na skrzyżowaniach z liniami oddziałowymi i innymi drogami leśnymi;

i)        szerokość mijanki wraz z jezdnią powinna wynosić minimum 6 m, a długość 23 m;

j)        mijanki mogą służyć do okresowego składowania drewna poza sezonem palności, tj.

 od 1 listopada do końca lutego.

4.6.10. Na terenach nizinnych w dużych kompleksach leśnych, gdzie występuje regularna siatka podziału powierzchniowego, system sieci dróg – dojazdów pożarowych należy uznać za wystarczający, jeśli co druga linia gospodarcza (ostępowa) i co trzecia – szósta linia oddziałowa spełniają określone wyżej wymogi. Ustalenie gęstości linii oddziałowych, jako dojazdów pożarowych uzależnione jest od zagrożenia wynikającego z szybkości rozprzestrzeniania się pożaru w tym rejonie.

Pozostałe drogi leśne i przydatne komunikacyjnie linie podziału powierzchniowego powinny umożliwiać przejazd pojazdów o napędzie terenowym.

4.6.11. Stan dróg – dojazdów pożarowych, a w szczególności – nawierzchni i obiektów inżynieryjnych na tej drodze powinien być sprawdzany po:

a)    zakończeniu prac wywozowych,

b)    gwałtownych i obfitych opadach deszczu,

c)     stopnieniu śniegów,

d)    przejściu huraganu,

e)     zakończeniu akcji ratowniczo-gaśniczych,

f)      użyczeniu do przejazdu ciężkiego sprzętu (np. wojsku itp.).

4.6.12. Na drogach – dojazdach pożarowych i pozostałych drogach leśnych zabrania się składowania drewna lub innych materiałów w sposób utrudniający przejazd.

4.6.13. W przypadku modernizacji bądź budowy nowej drogi publicznej (w tym szczególnie dróg ekspresowych i autostrad), systemu wodno-melioracyjnego i innych instalacji liniowych, które przebiegają przez kompleks leśny, należy na etapie uzgodnień ich projektów zapewnić:

a)   niezbędną korektę przebiegu dojazdów pożarowych w sposób, który nie pogarsza stanu istniejącego,

b)   budowę ewentualnych dojazdów pożarowych w formie dróg równoległych do tych obiektów,

c)    modernizację przyczółków dojazdu pożarowego w celu uzyskania trójkąta widzialności na skrzyżowaniu z drogą publiczną,

d)   stały przejazd dojazdami pożarowymi przecinającymi teren budowy.

4.6.14. Drogi stanowiące dojazdy pożarowe winny być oznakowane w sposób umożliwiający ich identyfikację w następujących miejscach:

a)   przy wjeździe z drogi publicznej (w porozumieniu z zarządcą drogi publicznej),

b)   na skrzyżowaniach tych dróg,

c)    na skrzyżowaniach z innymi drogami leśnymi, w celu potwierdzania ich relacji wewnątrz dużych kompleksów leśnych.

Sposób oznakowania i nazwania dróg – dojazdów pożarowych winien być jednolity w ramach danego kompleksu leśnego lub nadleśnictwa. Skrzyżowania dróg stanowiących dojazdy pożarowe z drogami publicznymi należy oznakować (w porozumieniu z zarządcą drogi publicznej) słupkami krawędziowymi U-2 (rycina 4).

Rycina 4.Słupek krawędziowy U-2

 

 

4.6.15. Drogi – dojazdy pożarowe udostępnione do ruchu publicznego winny być oznakowane drogowskazem przy wjeździe.