Lista Aktualności

W Prudniku turyści posadzili las

W ramach kampanii społeczno-informacyjnej na rzecz przebudowy świerczyn w Górach Opawskich Nadleśnictwo Prudnik zorganizowało akcję wspólnego sadzenia lasu. W sobotę 16 kwietnia na zboczach Biskupiej Kopy oraz na Górze Chrobrego, w miejscach, gdzie leśnicy musieli wcześniej wyciąć zaatakowane przez kornika drukarza świerki, turyści posadzili sadzonki jodły i buka .

W akcji wzięło udział kilkaset osób, w tym grupa członków PTTK z Prudnika. Nie zabrakło mieszkańców Opolszczyzny, w punktach sadzenia młodego lasu pojawili się też miłośnicy turystyki górskiej z Wrocławia, Konina, a nawet Poznania. Rekordziści posadzili nawet po 50 sadzonek. Wielu uczestników akcji deklarowało w przyszłości chęć obserwacji własnoręcznie posadzonego lasu.   Dla leśników akcja była przede wszystkim okazją do przekazania informacji o stanie sanitarnym lasów w Górach Opawskich i wyjaśnienia na czym polega przebudowa drzewostanów świerkowych. Turyści, którzy zaangażowali się w sadzenie nowego lasu otrzymali sadzonki jodeł do przydomowych ogródków  i specjalnie wydany folder poświęcony sytuacji świerkowych lasów w Górach Opawskich.(mon)

zdjęcia - Rafał Kasza Nadl. Prudnik


Drzewko za surowce

Ponad 9 ton makulatury, 3,5 tony szkła, niemal 1,5 tony plastikowych butelek, ponad 500 kg puszek aluminiowych oraz kontener pełny elektro śmieci- to efekt tegorocznej wiosennej edycji akcji „Drzewko za surowce", która odbyła się w sobotę 16 kwietnia w Bielsku-Białej. Ideą akcji organizowanej przez Fundację Ekologiczną Arka jest zachęcenie mieszkańców Bielska-Białej do segregowania odpadów, tak by część z nich zamiast trafiać na wysypiska została ponownie wykorzystana. Współorganizatorem akcji jest Leśny Kompleks Promocyjny „Lasy Beskidu Śląskiego".

O ogromnym zainteresowaniu społecznym akcją, świadczy fakt, że w ciągu jednego dnia ekolodzy i leśnicy rozdali w sumie 4 tys. sadzonek kwiatów oraz 5 tys. sadzonek drzew. Wiele osób, które przyniosły surowce wtórne podkreślało, że  segregują odpady przez cały rok z myślą o wiosennej wymianie. Większość rozdanych przez leśników z sadzonek drzew, wśród których znalazły się podstawowe gatunki lasotwórcze: jodła, buk, świerk, jawor i lipa trafią do podmiejskich ogrodów. Część z rozdanych drzewek zostanie także wykorzystana do zalesienia niewielkich działek, których właściciele postanowili założyć własny las. Specjalnie z myślą o ogrodnikach- amatorach leśnicy przygotowali w tym roku 2,5 tysiąca sadzonek ozdobnego krzewu pigwowca, a ekolodzy 4 tys. sadzonek bratków i begonii.  Leśnicy z nadleśnictw: Bielsko i Węgierska Górka chętnie służyli także radą jak prawidłowo posadzić  i pielęgnować  sadzonki drzew, jednocześnie korzystając z okazji by mieszkańcom Podbeskidzia przybliżyć skład gatunkowy okolicznych lasów.  W trakcie odnowień lite świerczyny zostają zastąpione składem najbardziej zbliżonym do naturalnej Puszczy Karpackiej : lasem mieszanym z 30. procentowym udziałem buka, jodły i świerka.  Dla najmłodszych uczestników akcji „Drzewko za surowce"  organizatorzy przygotowali drobne upominki wykonane z drewna i sklejki : szablony liści najbardziej popularnych rodzimych gatunków drzew liściastych oraz leśnych zwierząt. Ogromną popularnością cieszyły się też wydawnictwa związane z tematyka ochrony przyrody dedykowane najmłodszym czytelnikom. (mon)


Dąb podwójnie jubileuszowy

13. kwietnia w Katowicach posadzeniem jubileuszowego dębu uczczono 1050. rocznicę Chrztu Polski oraz zbliżającą się 35. rocznicę pacyfikacji kopalni „Wujek", w której w 1981 r. zginęło dziewięciu górników.

Uroczystości w Parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Katowicach – Brynowie, organizowane przy współudziale Nadleśnictwa Katowice, rozpoczęła msza św. koncelebrowana przez metropolitę katowickiego ks. arcybiskupa Wiktora Skworca. Wśród zaproszonych gości byli m.in. wojewoda śląski Jarosław Wieczorek, prezydent Miasta Katowice Marcin Krupa, dyrektor RDLP w Katowicach Kazimierz Szabla i nadleśniczy Nadleśnictwa Katowice Tadeusz Norman, prezes Katowickiego Holdingu Węglowego Zygmunt Łukaszczyk, Wyższego Urzędu Górniczego - Mirosław Koziura, przedstawiciele służb mundurowych, młodzież z pobliskich szkół oraz okoliczni mieszkańcy.

Wyjątkową atmosferę podkreślała obecność tych, którzy w grudniu '81 walczyli o wolność i godność – Jan Ludwiczak, Stanisław Płatek oraz Krystyna Gzik, żona poległego górnika. W homilii metropolita katowicki przypomniał wszystkim zebranym znaczenie sakramentu chrztu świętego, okoliczności wejścia narodu polskiego w krąg kultury chrześcijańskiej oraz nawiązał do wierności i wiary mieszkańców Górnego Śląska. Tu, na Górnośląskiej Ziemi, która widziała tyle różnych nieszczęść, wierność nadziei wymaga wyjątkowo mocnej wiary i szczególnego hartu ducha, niekiedy wręcz heroizmu. To patriotyzm najwyższej próby" - mówił arcybiskup.

Każdy z zaproszonych gości symbolicznie narzucił szpadel ziemi na korzenie jubileuszowego drzewa. Fakt ten potwierdzono podpisami na pamiątkowym akcie, który po włożeniu do stalowego tubusu, zamurowano pod granitowym głazem-pomnikiem. Po zakończeniu oficjalnej części uroczystości do dębu ustawiła się jeszcze długa kolejka chętnych do dosypania swojej garstki ziemi. Jak posumował abp. Skworc jest to bardzo ważne wydarzenie, ponieważ jest też w jakimś sensie budowaniem przyszłości, więc każdy chciał mieć w tym swój udział.(MG)


 


O zielonym Śląsku...

Rozmowa z Kazimierzem Szablą dyrektorem RDLP w Katowicach

Studio Telewizyjna 1 - TVP Katowice

Stop pożarom traw!

Niestety nadal wśród wielu właścicieli gruntów rolnych i działek pokutuje stereotyp, że wypalanie traw i chwastów użyźnia i rekultywuje glebę. Nic bardziej mylnego bo jest dokładnie odwrotnie, gdyż to właśnie pożary najbardziej niszczą florę i faunę.

Wypalanie łąk i nieużytków jest nielegalne i prawnie zabronione (ustawa o lasach, ustawa o ochronie przyrody, a także rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie ochrony ppoż. budynków, innych obiektów budowlanych i terenów) a także wiąże się z sankcjami karnymi (areszt, grzywna) a mimo wszystko nie odstrasza to sprawców tych czynów.

Wypalanie nigdy nie było, nie jest i na pewno nie będzie efektywnym sposobem odnawiania i rekultywowania gleby. Udowodniono już wiele lat temu, że gleba po wypaleniu staje się bardziej jałowa – bezużyteczna.

Udowodniono również, że w efekcie pożaru nie dochodzi do naturalnego rozkładu resztek organicznych, przerwany zostaje także bezpowrotnie proces formowania się niezwykle potrzebnej próchnicy, a do atmosfery przedostaje się dużo niezwykle toksycznych i trujących pyłów i gazów.

W pożarze ginie również cała mikroflora i mikrofauna. Ogień nie oszczędza  ptaków, płazów, małych ssaków oraz pożytecznych owadów (mrówki, biegacze, trzmiele, biedronki), niszczy pędy i korzenie roślin oraz mikroorganizmy odpowiedzialne za utrzymanie równowagi biologicznej. Pożary powstałe na skutek wypalanie traw obniżają także wielkość plonów, marnotrawią wartościową paszę, oraz naruszają skomplikowaną strukturę gleby. Pozbawiona życia gleba szybciej ulega zubożeniu, a przez to wyjałowieniu. Na zboczach i pochyłościach terenu wypalanie traw przyspiesza w znacznym stopniu erozję  gruntów obumieranie porastających tam drzewostanów.

Tysiące pożarów w Polsce to także setki ton tlenków węgla, siarki, azotu i innych trujących substancji w atmosferze. Dym pochodzący z wypalania traw jest bardzo niebezpieczny nie tylko z powodu zatruwania atmosfery. Gęsty, snujący się nisko  utrudnia również kierowcom poruszanie się po drogach a ograniczając w znacznym stopniu widoczność jest przyczyną wiele groźnych wypadków drogowych. Ponadto dym utrudnia też wiosenne loty pszczół.

 

Pamiętajmy, że pożary te  angażują  wiele zastępów ratowniczych, których pomoc może być potrzebna w tym samym czasie w innym miejscu, gdzie naprawdę zagrożone jest życie i zdrowie ludzi.

Jak już wspomniałem wypalanie traw, łąk i nieużytków rolnych jest zabronione. Grozi za to kara grzywny w wysokości do 5 tys. zł, a niekiedy nawet kara 10 lat pozbawienia wolności.  Może też  skutkować utratą dopłat bezpośrednich z Unii Europejskiej.

W 2015 r. w Polsce doszło do 82 802 pożarów traw na łąkach i nieużytkach rolnych, co stanowiło 45% wszystkich pożarów w naszym kraju. Średnio co 6 minut strażacy wyjeżdżali do akcji gaśniczych związanych z pożarami traw. Najwięcej tego typu pożarów zanotowano w marcu i kwietniu ubiegłego roku – razem 43 724. W wyniku pożarów traw w 2015 r. zginęło 7 osób, a 141 zostało rannych.

 

Statystyka pożarowa RDLP w Katowicach

 

Rok

Ilość pożarów [szt.]

Spalona powierzchnia [ha]

2004

407

133,35

2005

637

247,91

2006

407

111,51

2007

545

153,49

2008

418

133,85

2009

552

176,92

2010

222

107,79

2011

397

132,31

2012

516

409,88

2013

192

61,68

2014

280

128,45

2015

531

160,16

 

 

W katowickiej RDLP koszty ochrony ppoż.  w roku 2015 wyniosły ok. 10 mln zł a w tym czarter lotnictwa patrolowo-gaśniczego do gaszenia pożarów ok. 4 mln zł.

Opr. Krzysztof Chojecki

 

                                                  


Uwaga kleszcze!

Małe ukąszenie duży problem

Grzybiarz. Drwal. Rowerzysta. Spacerowicz z psem. Przedszkolaki ona ścieżce edukacyjnej. Biegacz. Leśniczy. Każdy z nas jest dla kleszczy potencjalnym żywicielem.

Mylne jest przekonanie, że kleszcze związane są tylko z lasami. Nierzadko można je spotkać w centrum miast, a nawet w piwnicy. Te należące do rodziny pajęczaków niebezpieczne roztocza często rezygnują z „polowania" na leśne zwierzęta, swoich naturalnych żywicieli. Za to z coraz większym zapałem atakują ludzi. Czają się już nie tylko w lasach, ale i w miejskich parkach, ogródkach działkowych, na skwerach, na przydomowych klombach, na trawnikach. Ponieważ sprzyjają im ciepłe zimy, powoli stają się prawdziwą plagą. Czy można się przed nimi obronić?

Co nas gryzie?

Wszystkie stadia rozwojowe pajęczaka upatrują sobie żywicieli w ludziach. A ma ich trzy. Każda z postaci związana jest z inną porą roku i preferuje inny sposób atakowania.

Na początku wiosny aktywne stają się samice. Wygrzebują się ze ściółki oraz z wierzchnich warstw gleby, w których spędziły zimę, by składać jaja. Jedna kleszczowa mama może ich złożyć nawet trzy tysiące! Późnym latem z jaj wylęgają się malutkie, niemal niewidoczne, przezroczyste larwy i  rozpoczynają łowy w trawie. Najbardziej narażone na ich ataki są drobne ssaki i ptaki. Nie pogardzą jednak psem, kotem oraz człowiekiem, idącym przez trawy.

Kiedy larwa zaspokoi głód, odczepia się od skóry, opada na ziemię i przeobraża w drugie stadium rozwojowe czyli nimfę, która zimuje wśród uschniętych liści, traw i w ściółce. Do dzieła zabiera się już wczesną wiosną - wspina się na wysokie rośliny i tam czyha na ofiarę. Mało ruchliwa larwa atakuje biernie, za to nimfa, dzięki specjalnym odnóżom, może skakać nawet na wysokość 1,5 m.

Nimfy, nie większe od główki od szpilki, są najbardziej żarłoczne. Najczęściej żywią się krwią dużych zwierząt: saren, dzików, jeleni. Najedzone odczepiają się od nich, opadają na ziemię i latem przeistaczają w imago – dużą, ale przez to najłatwiej zauważalną postać kleszcza. Dojrzałe samice są dwukolorowe, większe i bardziej agresywne od samców. Do wczesnej jesieni, a w cieplejsze lata nawet do listopada, dorosłe osobniki czatują na żywicieli na wyższych krzewach. Również one, gdy są już najedzone, spadają na ziemię. Dochodzi do zapłodnienia, po którym samce giną. Samice zaś zakopują się w ściółce, by w odrętwieniu wyczekiwać wiosny.

Czyha w trawie

Jak wszystkie pasożyty, kleszcze są uzależnione od żywicieli.  Dlatego najwięcej spotkać ich można w miejscach, w których przebywa dziko żyjąca zwierzyna. Dla drobnych gryzoni, ptaków i domowych pupili buszujących w chaszczach najgroźniejsze są larwy, czepiające się rozmaitych traw.

Nimfy i postacie dorosłe najczęściej bytują wzdłuż ścieżek, na skraju lasu, przy brzegach rzek i jezior oraz w zaroślach i gęstwinach. Najwięcej dojrzałych kleszczy można spotkać w miejscach, w których zwierzęta szukają pożywienia. Dlatego słuszne jest przekonanie, że kleszcza najłatwiej „złapać" w leszczynowym gąszczu. Orzechy leszczyny są bowiem przysmakiem wielu leśnych zwierzaków. Dorosłe pajęczaki czatują też na niższych gałęziach drzew i krzewów oraz w paprociach. Wbrew powszechnemu mniemaniu, dorosłe kleszcze nie „skaczą" na ofiary z wysokich drzew, ponieważ im są wyżej, tym mają większy kłopot ze znalezieniem żywiciela.

Babeszjoza w pakiecie

Nasza przygoda z kleszczem powinna zakończyć się wraz z jego prawidłowym wyciągnięciem z ciała. Zdarza się jednak, i to niestety coraz częściej, że mimo ostrożności, zdąży nam „przekazać" powodujący ciężkie choroby pakiet wirusów i bakterii. Na liście schorzeń, którymi może nas zakazić znajduje się ponad 20 pozycji, w tym wiele o egzotycznych nazwach, takich jak babeszjoza czy bartonelloza.

Objawy chorób wywołanych przez kleszcze są bardzo różne – od łagodnych, grypopodobnych stanów, przez bóle stawów, utratę masy ciała, po paraliż. Najgroźniejszym schorzeniem jest wywoływana przez bakterie borelioza. Jej jedynym pewnym objawem jest rumień wędrujący – koliste zaczerwienienie o średnicy ok. 5 cm, wyglądem przypominające tarczę strzelniczą. Pojawia się do miesiąca po ugryzieniu, nie swędzi. Warto więc obserwować swoje ciało. Wykwit rumienia jest dowodem na zakażenie boreliozą. Wtedy konieczne jest  rozpoczęcie antybiotykoterapii. Dlatego medycy apelują : jeśli ugryzł cię kleszcz i chcesz być pewien, czy nie zostałeś zainfekowany tą chorobą, zgłoś się do lekarza. Skieruje cię na badania krwi, które potwierdzą lub nie obecność bakterii w twoim organizmie.

Na wiele z tych schorzeń, jak  właśnie na boreliozę, nie ma szczepionek. Za jedyne pewne zabezpieczenie uznaje się szczepionkę  na kleszczowe zapalenie opon mózgowych, która uodparnia niemal na sto procent

Człowiek smaczniejszy?

Kleszczy przybywa. Coraz częściej  podstawowych żywicieli upatrują sobie wśród ludzi. Istnieją wprawdzie preparaty chemiczne a nawet odzież mająca odstraszać pasożyty, ale działają przez określony czas, poza tym nie zawsze  skutecznie. Aby ochronić się przed atakiem tych niebezpiecznych stworzeń i jego konsekwencjami należy pamiętać o kilku podstawowych zasadach.

Przede wszystkim, wybierając się w miejsca, w których można spodziewać się obecności tych owadów, trzeba się odpowiednio ubrać. Najbezpieczniej założyć długie spodnie i bluzkę z długimi rękawami. Wskazane są również wysokie buty i nakrycie głowy. Kleszcz ma wtedy trudniejsze zadanie. Znaczenie ma również kolor ubrania. Lepsze są jasne stroje, bo na nich szukający okazji pajęczak jest bardziej widoczny.

Kolejną rzeczą są obowiązkowe po powrocie do domu oględziny całego ciała a szczególnie ulubionych „miejsc" kleszczy. Należą do nich pachwiny, brzuch, miękkie miejsca w zgięciach rąk i nóg, uda, szyja, okolice bioder. Należy wziąć kąpiel - spłucze ona owady, które jeszcze nie zdążyły się wpić. Trzeba również zmienić ubranie, bo pajęczaki lubią ukrywać się w fałdach i zagięciach materiału. Mogą również być zaplątane we włosach. Dlatego warto przejrzeć się jeszcze raz, następnego ranka.

Jeśli atak kleszcza mimo wszystko powiedzie się, trzeba go jak najszybciej usunąć. Metody takie, jak smarowanie masłem czy alkoholem, są bezwzględnie zabronione! Nie należy go wykręcać, ani zdrapywać, bo można urwać głowę,  a to spowoduje komplikacje i konieczność wizyty w przychodni.

Najlepszą metodą wyjmowania kleszcza jest delikatne chwycenie go pęsetą za głowę (nigdy za tułów) i powolne, lecz stanowcze wyciąganie prostopadle do skóry. Po takim zabiegu może pojawić się ranka. Najlepiej przemyć ją  spirytusem lub wodą utlenioną.

TEKST: Bogumiła Grabowska, Centrum Informacyjne Lasów Państwowych w Warszawie


Edukacja na targach

Hubertus Expo - Międzynarodowe Targi Łowiectwa, Strzelectwa i Rekreacji w Warszawie

Międzynarodowe Targi Łowiectwa, Strzelectwa i Rekreacji Hubertus Expo w Warszawie w dniach 24-26 marca br. zgromadziły ponad 200 wystawców. Przez halę targową o powierzchni przekraczającej 3 tys. m2 przewinęło się ponad 18 tys. zwiedzających.

W tym roku swoje stoisko miały także Lasy Państwowe. Naszą firmę promowali a także prowadzili zajęcia edukacyjne, Zygmunt Kwapis z Nadleśnictwa Kobiór, Zbigniew Vasina z Nadleśnictwa Wisła, Władysław Żółty z Nadleśnictwa Węgierska Górka oraz Anna Tarkowska z RDLP w Katowicach. W otoczeniu ekspozycji głuszców, puzzle z żubrami pszczyńskimi układały przedszkolaki z warszawskich placówek oświatowych. Liczne konkursy z nagrodami podkreślały związek łowiectwa z lasami oraz wzbogacały wiedzę najmłodszych o faunie i florze polskich lasów.

Gośćmi honorowymi stoiska LP byli m.in. ks. Tomasz Duszkiewicz generalny duszpasterz leśników, Jan Szyszko minister środowiska, Krzysztof Janeczko zastępca dyrektora generalnego LP.

Targom towarzyszyły pokazy sokolnicze, wabienia zwierzyny, kynologiczne, kulinarne i mody.

(Tl) 


Śląski drukarz

Rozmowa z Zastępcą Dyrektora RDLP w Katowicach - Jurandem Irlikiem o tym jak niewielki kornik drukarz może stać się wielkim problemem

Program ekologiczny "Przyrodnik"

Zimowa submisja w RDLP w Katowicach

Ponad 1433 m3 drewna specjalnego przeznaczenia znalazło się na corocznej submisji na terenie RDLP w Katowicach. Jej rozstrzygniecie nastąpiło 19 lutego br. Wszystkie z 1326 wystawionych losów znalazły nabywców.

Drewno zgromadzone na składach w Jełowej (Nadleśnictwo Turawa) i Szydłowie (Nadleśnictwo Tułowice) pochodziło z terenu 20 nadleśnictw katowickiej dyrekcji LP oraz trzech jednostek w RDLP w Łodzi. Najwięcej było surowca dębowego – prawie 1080 m3, w dalszej kolejności jesionowego – niewiele ponad 203 m3. Swój udział w ogólnej puli wystawionej do sprzedaży miały także gatunki: olcha, sosna, dąb czerwony, lipa i modrzew.

Mimo że na katowickiej submisji od czasu do czasu pojawiają się rzadziej wystawiane gatunki (dąb czerwony, modrzew), kontrahenci wolą kupować tradycyjny surowiec, głównie dęba. Powodzeniem cieszy się też tzw. drewno „postrzelane", czyli z odłamkami metalu. Tym razem tego surowca sprzedano prawie 86 m3 za średnią cenę 1959 zł/m3. Rekordową pod względem ceny była sztuka drewna dębowego z Nadleśnictwa Tułowice sprzedana za 16 tys. 681 zł.

W submisji wzięło udział 21 firm: cztery spoza kraju (estońska, dwie austriackie i szwajcarska) oraz 17 z całej Polski.

Organizatorem submisji była katowicka RDLP, w tym Zakład Transportu i Spedycji w Świerklańcu oraz nadleśnictwa: Turawa i Tułowice.

(JD)


Na ferie do lasu

Semestr w szkołach się kończy i jak co roku pojawia się pytanie, co zrobić z dzieckiem w trakcie ferii zimowych, aby ten dwutygodniowy okres nie spędziło na oglądaniu telewizji i wpatrywaniu się w komputer.

Co robić podczas zimowych ferii, kiedy nie ma śniegu? Jeśli szukasz ciekawych form spędzania wolnego czasu, przyjdź do lasu. Ruch na świeżym powietrzu, kontakt z naturą to dobra alternatywa dla komputera.

Zapraszamy wszystkich: grupy zorganizowane dzieci i młodzieży, rodziny, dorosłych na spacer po leśnych ścieżkach edukacyjnych, do izb edukacji, na spotkania z leśnikiem.

Zainteresowanych prosimy o kontakt z pracownikiem najbliższego nadleśnictwa. Więcej informacji na stronach internetowych nadleśnictw.

Dlaczego do lasu?

Według naukowców już 5 minut aktywności na świeżym powietrzu wystarczy, by odczuwalnie poprawić nasze samopoczucie psychiczne i fizyczne.

Zieleń przyrody działa uspokajająco, odświeżająco, przywraca równowagę, likwiduje napięcia, stymuluje układy nerwowy, odpornościowy, hormonalny i krwionośny.

Do tego wszystkiego dodajmy funkcje edukacyjne czy też stymulujące. Dzieci chłoną świat wszystkimi zmysłami, a na dworze bodźców nie brakuje. Dodatkowo są to bodźce najlepiej dostosowane do potrzeb maluchów, bo naturalne! Starsze dzieci mogą do woli obserwować świat, który je otacza, a z którym coraz częściej zatracamy kontakt. (AT)

Leśne szlaki i obiekty

Obiekty turystyczne i edukacyjne na terenie RDLP w Katowicach:

Ścieżki biegowe – 48,2 km

Ścieżki do nordic walking – 55,1 km

Ścieżki konne – 533,94 km Nartostrady – 78,3 km

Ścieżki rowerowe – 1811,46 km

Ścieżki przyrodniczo-leśne i edukacyjne – 126

Izby przyrodniczo-leśne – 35

Ośrodki edukacyjne – 7

Punkty widokowe – 34

Miejsca postoju pojazdów – 428

 

Media o nas:

TVP Katowice - AKCJA ZIMA


Koń to nie przeżytek

VI Międzynarodowe Zawody Furmanów w Węgierskiej Górce

Najlepsi furmani i najsilniejsze konie już po raz szósty zaprezentowali swoje umiejętności w trakcie Międzynarodowych Zawodach Furmanów, które rozegrały się 31 stycznia w Węgierskiej Górce. 18 zaprzęgów z Polski i Słowacji  rywalizowało w trzech konkurencjach, sprawdzających szybkość, dokładność i siłę uciągu koni.

Konie, odkąd zaczęły służyć człowiekowi, były wykorzystywane do pracy w lesie przy zrywce drewna. Mechanizacja współczesnej gospodarki leśnej nie wyparła jednak całkowicie konia z lasu. Zrywkę konną nadal z powodzeniem stosuje się w trudnych terenach górskich. Krótko mówiąc, gdzie maszyna dojechać nie może, tam leśnik furmana z koniem pośle.  Nadleśnictwo Węgierska Górka od lat z powodzeniem stosuje się do tej „zasady" . Dlatego też tamtejsi leśnicy, dla których konna zrywka to chleb powszedni, tradycyjnie już sędziowali w zawodach. Popisy mistrzów wzbudzały zachwyt licznie zgromadzonej publiczności. Chwilami można było mieć wątpliwości kto w zaprzęgu dowodzi.  Relacja furmana z jego koniem to nie tylko ciężka praca, ale współpraca,  zaufanie, poczucie bezpieczeństwa, po prostu przyjaźń.  W pracy w lesie taki zgrany duet jest bezkonkurencyjny. Zawody w Węgierskiej Górce są nie tylko atrakcją dla okolicznych mieszkańców i turystów, ale też pokazują jak ważna, a zarazem ciężka jest praca furmanów i ich koni w lesie.

Oto najlepsi z najlepszych:

  • konkurencja: siła sprawności - I miejsce: Władimir Czerwieniec, Jano Czerwieniec (konie: Kuba i Buba). II miejsce: Piotr Kubica, Gienek Ciapka (konie: Pepita i Gostella). III miejsce: Michał Raszkiewicz, Władimir Połomciak (konie: Kuba i Bistro)
  • konkurencja: dokładność - I miejsce: Władimir Czerwieniec, Jano Czerwieniec (konie: Kuba i Buba). II miejsce: Sławomir Pawlus, Łukasz Tracz (konie: Staszek i Siwy). III miejsce: Piotr Kubica, Gienek Ciapka (konie: Burek i Naczo).
  • konkurencja: siła uciągu - I miejsce: Grzegorz Ciapka (koń: Siwy). II miejsce: Mirosław Szuława (koń: Czek). III miejsce: Piotr Kubica (koń: Pepita).

Media o nas:

TVN24

Dziennik Zachodni

Zdjęcia: Paweł Griner Nadl.Węgierska Górka


LKP - liderem

„Leśny kompleks promocyjny", to pojęcie pojawiło się po raz pierwszy w 1994 r. w piśmie do Banku Światowego z wnioskiem o wsparcie finansowe idei ekologizacji gospodarki leśnej. Od chwili wpisania LKP do Ustawy o lasach do dnia dzisiejszego Dyrektor Generalny LP powołał 25 Leśnych Kompleksów Promocyjnych o łącznej powierzchni 1267803 ha.

8 stycznia br. Regionalny Leśny Ośrodek Edukacji Ekologicznej „Leśnik" w Ustroniu gościł członków rady naukowo społecznej LKP Lasy Beskidu Śląskiego. Więcej informacji w styczniowym wydaniu "Trybuny Leśnika".


Choinki nadziei po śląsku

W ostatni przedświąteczny poniedziałek tj. 21 grudnia w DPS Zacisze w Katowicach miało miejsce niezwykłe wydarzenie. W ramach 11. już edycji akcji "Choinki Nadziei "organizowanej przez Fundację Ekologiczną "Arka", przy współpracy z Lasami Państwowymi, młodzież z katowickiego Gimnazjum nr 21 zaprezentowała seniorom "Jasełka po śląsku".

Święta Bożego Narodzenia to okres niezwykły. To czas radości, miłości, czas spędzony wspólnie z najbliższymi. Niestety są ludzie, zwłaszcza osoby starsze, dla których święta oznaczają samotność, ból i poczucie odrzucenia. Nazwa akcji ma wymiar symboliczny. Choinki, tak dosłownie, dostarczają leśnicy z lokalnego nadleśnictwa, a nadzieję na lepsze jutro przynosi młodzież. Choinki Nadziei łączą pokolenia. Tych młodszych uczą empatii, wrażliwości i szacunku dla starszych. Seniorom sprawiają radość, rozbudzają wspomnienia i przywracają wiarę w ludzi.

"Jestem na prawdę pod wrażeniem jak oni pięknie mówią po śląsku i jak dużo pracy włożyli w swoje przedstawienie. Należy uczyć młodych naszej gwary i pielęgnować tradycje, bo odejdą w zapomnienie, tak jak my….." - mówił po występie jeden z pensjonariuszy DPS Zacisze.

Katowiccy leśnicy są zaangażowani w akcję od samego początku jej istnienia. Co roku wraz z młodzieżą i dziećmi odwiedzają  Domy Pomocy Społecznej, ofiarując ich podopiecznym  jeden z najpiękniejszych symboli Bożego Narodzenia – naturalne, prawdziwe wigilijne drzewko.

"To wszystko po to, aby stworzyć w takich miejscach prawdziwą magię świąt". - wyjaśnia Sławomir Forystek  (Nadl.Katowice).

I chyba coś w tym jest, bo jak twierdzili zgodnie seniorzy i juniorzy - "Sztuczna choinka to nie jest choinka".

(MG)


Przedświąteczna narada

7 grudnia w Ustroniu Jaszowcu kierownictwo Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach spotkało się na ostatniej w tym roku naradzie z kierownikami wszystkich jednostek, która była podsumowaniem 2015 roku.

Merytoryczne spotkanie miało także akcenty świąteczne. Zaproszenie przyjęli m.in. przedstawiciele władz wojewódzkich, samorządowych, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach, straży pożarnej, wojska, policji, Polskiego Związku Łowieckiego, świata nauki leśnej oraz organizacji pozarządowych i mediów. Licznie reprezentowani byli emeryci katowickiej dyrekcji. Gościem specjalnym uroczystości był Piotr Greger, biskup pomocniczy Diecezji Bielsko-Żywieckiej.

Kordelasy Leśnika Polskiego otrzymali: prof. dr hab. Jerzy Starzyk z Wydziału Leśnego Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, prof. dr hab. Andrzej Kolk z Instytutu Badawczego Leśnictwa w Warszawie, dr hab. Wojciech Grodzki prof. nadzw. z Zakładu Lasów Górskich IBL w Krakowie oraz Samuel Śliwa, leśniczy-kierownik gospodarstwa szkółkarskiego w Nadleśnictwie Rudy Raciborskie.

Za bardzo dobre wyniki w zwalczaniu szkodnictwa leśnego i ochronę mienia Skarbu Państwa, za ostatnie dwa lata, zostali wyróżnieni strażnicy leśni: Marek Jędryszczak (Nadl. Tułowice), Stanisław Stępień (Nadl. Złoty Potok), Tomasz Paciepnik (Nadl. Kłobuck), Dariusz Kucharski (Nadl. Gidle), Jerzy Bednarz (Nadl. Ujsoły) i Waldemar Wilk (Nadl. Opole).

Uhonorowano także pracowników nadleśnictw w katowickiej dyrekcji LP, którzy wyróżniają się w działalności medialnej oraz edukacji: Agnieszkę Jamrozik (Nadl. Zawadzkie), Mariusza Kowalskiego (Nadl. Siewierz), Sławomira Forystka (Nadl. Katowice), Zygmunta Kwapisa (Nadl. Kobiór) i Wiesława Kucharskiego (Nadl. Strzelce Opolskie).

Uroczystości towarzyszyła muzyka Zespołu Sygnalistów „Leśny Róg" z Nadleśnictwa Prószków, natomiast w kameralnej części spotkania Jacek Woleński, znany popularyzator muzyki, konferansjer, zaprosił do wysłuchania koncertu w wykonaniu Michała Kubarskiego, akordeonisty, absolwenta Akademii Muzycznej w Katowicach.

Tekst i zdjęcia: Jacek Derek

 


Okaż kulturę i chroń naturę

„Milsze jest człowiekowi jedno drzewo, które sam zasadził, niż cały ogród przez innych zasiany". Te ponadczasowe słowa Wojciecha Bogusławskiego niezwykle trafnie oddają sens programu edukacyjnego „Okaż kulturę i chroń naturę" realizowanego w Zakładzie Karnym w Wojkowicach przy współpracy z Nadleśnictwem Siewierz oraz Zespołem Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Nakle Śląskim.

- Głównym celem programu jest kształtowanie postaw proekologicznych wśród więźniów. Chcemy wzbudzić w nich poczucie odpowiedzialności za środowisko i uświadomić, że troszcząc się o naturę troszczą się tym samym o własne zdrowie – wyjaśnia mjr Joanna Korczyńska, rzecznik prasowy ZK w Wojkowicach.  Programem resocjalizacji poprzez działania proekologiczne objęto 20 osadzonych. Pracownicy Nadl. Siewierz - Sławomir Paciej i Michał Polok, zadbali o merytoryczne przygotowanie więźniów. Leśnicy zaprezentowali  uczestnikom programu zasady gospodarki leśnej oraz zasoby leśne  w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem walorów przyrodniczych siewierskich lasów, a także wyjaśnili z jakimi wyzwaniami i problemami borykają się w swojej codziennej pracy. Zwieńczeniem akcji było wykorzystanie zdobytej wiedzy w praktyce, czyli sadzenie drzew na terenie Zakładu Karnego. 23 października więźniowie pod czujnym okiem leśników posadzili brzozy, dęby, graby, świerki, w sumie ponad 100 sadzonek. Wymierne efekty programu widoczne były od razu. Więźniowie dokładnie przygotowywali glebę, usuwając zbędne kamienie i stare korzenie. W każdą jamkę wsadzali nie tylko młode drzewko, ale i swoje serce:

- Boję się, że tu nic nie wyrośnie na tych kamieniach – mówił jeden ze skazanych.

(MG)


Surowce dla dzieci

Zmiana nazwy ("Surowce dla dzieci"), terminu a nawet miejsca oraz przenikliwy, zimny wiatr nie odwiodły mieszkańców Bielska-Białej i okolic od skorzystania z oferty beskidzkich leśników oraz Fundacji Ekologicznej Arka  i uczestnictwa w kolejnej akcji zbiórki surowców wtórnych.

Każdy kto przyniósł stosowną ilość butelek (PET lub szklanych),  puszek aluminiowych, elektrozłomu, makulatury i.in. surowców wtórnych otrzymywał sadzonkę brzozy, lipy, świerka, buka lub pigwowca.

W ciągu trzech dni  (8-10)  października dostarczono na ul. Krakowską 315 prawie 4 tony makulatury, 660 kg tworzyw sztucznych, ponad 1,5 tony szkła, 120 kg aluminium  i prawie 1 tonę elektrozłomu.

Rozdając  5 tys .drzewek i 1 tys. bratków leśnicy z nadleśnictw wchodzących w skład LKP "Lasy Beskidu Śląskiego" wspólnie z ekologami z Arki odpowiadali na wiele pytań dotyczących ekologii i problemów z jakimi leśnictwo boryka się w Beskidach.

Tym razem pieniądze otrzymane ze sprzedaży zebranych surowców wtórnych zostaną przeznaczone na zakup rowerów dla dzieci z bielskich świetlic środowiskowych.


Nasza Klasa – TL Brynek 1945-2015

W sobotę 3 października br. w Brynku, spotkali się absolwenci, nauczyciele i wychowawcy roczników 1945-2015. Okazja nie byle jaka, bo jubileusz 70-lecia istnienie najstarszej w Polsce średniej szkoły leśnej.

Pierwszy dzwonek w pałacu w Brynku zabrzmiał pod koniec 1945 roku. Misję utworzenia placówki kształcącej przyszłych leśników powierzono Stanisławowi Morawskiemu, a kadra nauczycielska składała się w większości z pedagogów z Żyrowic - jednej z dwóch funkcjonujących w okresie międzywojennym szkół tego typu.

W pałacu otoczonym pięknym parkiem, do tej pory wykształciło się 5745 uczniów. Pałac – własność rodziny Donnersmarcków – od przebudowy w latach 1904-1905, do dziś funkcjonuje (poza wnętrzami) w stanie niezmiennym. Już w latach II wojny światowej służył celom oświatowym. Donnersmarckowie musieli przenieść się do domku ogrodnika, ponieważ w pałacu otwarto niemiecką placówkę oświatową.

- Jeszcze w latach 60-tych w budynku mieściły się klasy lekcyjne i sale internatu. Najmniejsza z nich mieściła 8 łóżek. W innych spało na piętrowych łóżkach po 30 uczniów – wspomina Roman Ziebura absolwent rocznik 69 – potem sale lekcyjne przeniesiono do nowego budynku.

Dzisiejszy internat zajmujący górne pietra pałacu to już nie to samo. Oprócz 200 miejsc noclegowych, oferuje uczniom siłownię, salę TV, komputerową, bilardową, bibliotekę, czytelnię, kuchenkę uczniowską. Na ścianach korytarzy wiszą tabla upamiętniające nauczycieli i absolwentów. Oprócz programowego kształcenia, w technikum leśnym zawsze były i po dziś dzień fukcjonują koła zainteresowań. Najbardziej prężne to koło sygnalistów myśliwskich, koło PCK, koło fotograficzne, teatralne, szachowe i wiele innych. To wszystko, wraz z doskonałą kadrą nauczycielską tworzyło i tworzy niezwykłą atmosferę. Dowodem na to jest obecność na uroczystościach jubileuszowych absolwentów, uczniów, grona pedagogicznego i przyjaciół Zespołu Szkół Leśnych i Ekologicznych im. St. Morawskiego.

- W naszych sercach odżywają wzruszające wspomnienia. Po latach wiemy, że oprócz gruntownej wiedzy leśnej, nauka w tej szkole dała nam również świadomość, że nie ma niczego, czego nie moglibyśmy się nauczyć – mówił do zgromadzonych Ireneusz Gudowicz – obecny dyrektor placówki, absolwent rocznik 82.

I rzeczywiście wśród gości-absolwentów, licznie przybyli leśnicy na wszystkich szczeblach zarządzania w LP, oraz ci, którzy wybrali inne, dalsze kierunki kształcenia.

- Nasze osiągnięcia, to wasza zasługa. Obecnych i emerytowanych nauczycieli, dyrektorów i wychowawców. Za lata pracy i trudu wychowawczego bardzo wam dziękuję – zakończył Ireneusz Gudowicz. A Kazimierz Szabla Dyrektor RDLP w Katowicach, za te osiągnięcia przyznał Kordelasy Leśnika Polskiego. W gronie odznaczonych znaleźli się: Władysław Drozdowski, Maria Dyner, Halina Michalak - Kawka, Henryk Szołtys, Adam Wcisło, Eugeniusz Rogacz, Teresa Kimla i Kazimierz Kimla.

A redakcja życzy kolejnych, udanych siedemdziesięciu lat.

at

 


70 lat RDLP w Katowicach

Blisko 500 leśników Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach oraz ich gości – m.in. władze wojewódzkie, samorządowe, przedstawiciele przemysłu, straży pożarnej, wojska i policji – wzięło udział w jubileuszu katowickiej dyrekcji LP, który się odbył w Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach.

Uroczystości rozpoczęły się od mszy świętej w Archikatedrze Chrystusa Króla w Katowicach koncelebrowanej przez abp. Wiktora Skworca, który w homilii skierowanej do śląskich leśników, mówił m.in. o ich wielopokoleniowej pracy w terenie zagrożonym przez przemysł, w skrajnie trudnych warunkach, które wywoływane są przez globalne zmiany klimatyczne.

- Bóg dał nam naturę we władanie, ale nie traćmy poczucia realizmu – mówił abp. W. Skworc. – Jesteśmy osadnikami na ziemi i z pełną odpowiedzialnością musimy doglądać „ogrodu  świata", tak jak czynią to leśnicy katowickiej dyrekcji Lasów Państwowych.

Główną część rocznicowych uroczystości, odbywającą się w Sali Koncertowej  Centrum Nauki i Edukacji Muzycznej zrewitalizowanego, zabytkowego budynku katowickiej AM, ku miłemu zaskoczeniu zaproszonych gości, prowadził emerytowany z-ca dyrektora RDLP w Katowicach Bogdan Gieburowski.

Dr inż. Kazimierz Szabla, dyrektor RDLP w Katowicach, przedstawił powojenną historię katowickiej dyrekcji LP uwzględniając wiele zmian organizacyjnych, których jednym z autorów był zmarły przeszło dwa lata temu Walenty Bartoszewicz, nadleśniczy w Kobiórze, na przełomie lat 60. i 70.  wiceminister Ministerstwa Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego.

- Lasy na Śląsku przez cały powojenny okres były poddane olbrzymiej antropopresji, cierpiały na skutek immisji przemysłowych i szkód górniczych  – mówił dyrektor K. Szabla. – Nasi poprzednicy zmagali m.in. z problemem zamierania wielu gatunków drzew: świerka i jodły, ale także sosny. Jak się później okazało, w następnych dekadach procesy chorobotwórcze się rozprzestrzeniały, a w latach 2000. toczyliśmy, i nadal ją prowadzimy w Beskidzie Śląskim i Żywieckim, walkę o utrzymanie drzewostanów w Beskidach.

W ciągu 70 lat istnienia RDLP w Katowicach klęski dotykające lasy zmuszały leśników do nadzwyczajnych działań. Tak – przy wsparciu władz wojewódzkich – zrodziła się zrealizowana koncepcja Leśnego Pasa Ochronnego Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Już w latach 50. ub. wieku rozpoczęto przebudowę drzewostanów, która – w szczególności w górach – trwa do dziś. Nowoczesne technologie w szkółkarstwie leśnym i przechowalnictwie nasion, zrealizowane programy małej retencji, a także system ochrony przeciwpożarowej  – będący pokłosiem wielkiego pożaru w Kuźni Raciborskiej w 1992 r. – to mocne punkty katowickiej dyrekcji LP.

- Wzrasta przeciętny wiek drzewostanów i ich zasobność – mówił K. Szabla, dziękując pracowników kierowanej przez siebie dyrekcji za ciężką pracę i ofiarną służbę, a przedstawicielom m.in. władz wojewódzkich i samorządowych, wojska, straży pożarnej, policji, RDOŚ, PZŁ, firmom leśnym i nauki leśnej, za dobrą współpracę.

– Lesistość jest wyższa niż średnia krajowa. Problemem jest zaspokojenie potrzeb wszystkich – od firm drzewnych po organizacje pozarządowe, których sposób widzenia gospodarki leśnej jest często diametralnie różny. A my ją prowadzimy tak, jak nakazuje nam prawo, a swoją pracę, odpowiadając za stan środowiska, wykonujemy zgodnie z własnym sumieniem.

Piotr Litwa, wojewoda śląski, gratulując wszystkim pracownikom RDLP w Katowicach jubileuszu, podkreślił ogromną rolę lasów dla mieszkańców regionu dziękując leśnikom za prowadzenie gospodarki leśnej zgodnie z modelem zrównoważonego rozwoju.

Dr inż. Janusz Zaleski, zastępca dyrektora generalnego LP ds. gospodarki leśnej, powiedział m.in., że wobec nowych wyzwań, jakie pojawiają się przed Lasami Państwowymi, wierzy w to, że śląscy leśnicy, podobnie jak to było w ciągu całej historii RDLP w Katowicach, dadzą „dobrą i merytoryczną odpowiedź, mocną i zdecydowaną".

- W katowickiej dyrekcji, po tylu doświadczeniach borykania się z trudnościami spowodowanymi przez naturę, potraficie znaleźć się w nowych sytuacjach – mówił do leśników J. Zaleski.

Z okazji jubileuszu pracownikom katowickiej Dyrekcji LP przyznano honorowe odznaki „Za Zasługi dla Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej", „Za Zasługi dla Województwa Śląskiego" oraz kordelasy leśnika polskiego, które otrzymali także goście uroczystości – osoby współpracujące z LP: Ryszard Wilczyński, wojewoda opolski, Antoni Konopka, wicemarszałek województwa opolskiego, Andrzej Pilot, prezes WFOŚiGW w Katowicach, Karol Stępień, opolski komendant wojewódzki PSP, Marek Rączka, śląski komendant wojewódzki PSP, Zbigniew Piątek, doradca marszałka województwa śląskiego, Piotr Uszok, doradca prezydenta Katowic ds. polityki inwestycyjnej, o. Antoni Brząkalik, minister prowincjalny Prowincji Wniebowzięcia NMP Zakonu Braci Mniejszych w Polsce i o. Marcelin Pietryja, gwardian klasztoru Zakonu Braci Mniejszych w Katowicach-Panewnikach.

W części artystycznej wystąpił znakomity kwintet smyczkowy "Vołosi", których dynamiczna interpretacja utworów inspirowanych muzyką nie tylko ludową spotkała się z gorącym aplauzem jubileuszowej publiczności.

"Muzyczną oprawę" mszy św. i części uroczystości jubileuszowej zapewnił zespół sygnalistów "Es-Kadra".

Tekst i zdjęcia: JACEK DEREK

Media o nas:

TVP Katowice

Dziennik Zachodni

Archidiecezja Katowicka

Diaporama - 70 lat RDLP w Katowicach

 


XIX Pielgrzymka Leśników

Prawie 8 tysięcy pielgrzymów uczestniczyło w XIX Pielgrzymce Leśników, odbywającej się w sobotę, 19 września w Częstochowie. Na Jasną Górę przybyli wraz z rodzinami pracownicy leśnictwa, gospodarki wodnej i parków narodowych, wyższych i średnich szkół leśnych i przedstawiciele ruchów ekologicznych.

Zapraszamy do zapoznania się z relacją na stronach DGLP kliknij tutaj


Jubileusz z żubrem w roli głównej

W środę, 9 września br. w Sali Lustrzanej Muzeum Zamkowego w Pszczynie, zagościli na kilka godzin miłośnicy, opiekunowie, naukowcy i ci wszyscy, którzy przyczynili się do rozkwitu najstarszej na świecie zamkniętej hodowli żubrów, w rezerwacie „Żubrowisko" w Pszczynie - Jankowicach.

 

Uroczystość była podsumowaniem licznych wydarzeń zorganizowanych przez Nadleśnictwo Kobiór i Muzeum Zamkowe w Pszczynie, towarzyszących 150. rocznicy sprowadzenia żubrów do lasów pszczyńskich. Zwieńczeniem była rozpoczęta 10 września, międzynarodowa konferencja naukowa Stowarzyszenia Miłośników Żubrów, odbywająca się w Stajniach Książęcych w Pszczynie.

Obchody rozpoczął gospodarz zamku pszczyńskiego – Maciej Kluss, który w ciekawy sposób przybliżył historię siedziby rodu Hochbergów – właścicieli zamku i jednocześnie tych, dzięki którym żubry znalazły się w tutejszych lasach. Dr inż. Marian Pigan – nadleśniczy Nadleśnictwa Kobiór, cofając się do roku 1865 przypomniał w jaki sposób, dzięki wymianie pomiędzy księciem Janem Henrykiem XI Hochberg a carem Aleksandrem II, 20 sztuk jeleni na 4 żubry, powstała hodowla. Geny Planty i Plebejera – żubrów pochodzących właśnie z Pszczyny, ma dziś w 80%, cała współczesna populacja żubrów nizinnych. Fakt ten opisała i wyjaśniła w swoim krótkim wykładzie prof. dr hab. Wanda Olech – Piasecka – prezes Stowarzyszenia Miłośników Żubrów.

W części oficjalnej pszczyńskiego święta znalazło się również miejsce na podziękowania i odznaczenia. Dyrektor RDLP w Katowicach Kazimierz Szabla, odznaczył Kordelasem Leśnika Polskiego m.in. lekarza weterynarii Mieczysława Hławiczkę, który od lat opiekuje się żubrami.

Wśród gości obchodów znaleźli się także: Małgorzata Czyżewska reprezentująca Dyrekcję Generalną Lasów Państwowych, Małgorzata Skucha prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Anna Ronikier-Dolańska z Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Zygmunt Krzemiński z Ministerstwa Środowiska, Andrzej Pilot prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, przedstawiciele władz samorządowych, parków narodowych, RDOŚ w Katowicach oraz liczna grupa leśników – którzy przyczynili się do restytucji i hodowli żubra w Puszczy Pszczyńskiej. Zwieńczeniem uroczystości był koncert muzyki klasycznej, który w przepięknej scenerii Sali Lustrzanej brzmiał wyjątkowo.

Tekst i zdjęcia: Anna Tarkowska


XIX Rada Wykonawcza UEF w Jaszowcu

4 września br. w Ośrodku Edukacji Ekologicznej Leśnik w Ustroniu Jaszowcu, odbyło się posiedzenie XIX Rady Wykonawczej Unii Europejskich Leśników. SITLiD, które jest członkiem UEF, zorganizowało konferencję towarzyszącą obradom na temat: „Gospodarka leśna na obszarach górskich i uprzemysłowionych".

Do Ustronia przyjechało ponad 60 przedstawicieli stowarzyszeń zrzeszonych w Europejskiej Unii Leśników z całej Europy.

- Wybór tego miejsca na spotkanie nie jest przypadkowy. Pierwszym, bardzo ważnym powodem jest fakt, że SITliD jest członkiem UEF, a nasz wkład zarówno w przedakcesyjne rozmowy, jak i pozycja jako reprezentującego nasze leśnictwo w UE na forum międzynarodowym od ponad 30 lat jest bardzo znaczący – wyjaśniał prof. Piotr Paschalis-Jakubowicz. – Drugim jest fakt, że to właśnie na tym terenie mamy przykłady degradacji ekosystemów leśnych i przykłady prowadzenia gospodarki w takich trudnych warunkach.

Podczas wycieczek w „teren" uczestnicy konferencji mogli sami zobaczyć jak wygląda gospodarka leśna na terenie beskidzkich lasów, odwiedzili także wolierową hodowlę głuszca, szkółkę kontenerową, Karpacki Bank Genów w Nadleśnictwie Wisła, hodowlę żubrów w Pszczynie Jankowicach oraz teren pożarzyska w Rudach Raciborskich.

W przerwie wykładów odbyła się konferencja prasowa. Na pytania dziennikarzy odpowiadali: Robert Flies (European Commission), Michael Dimer (President of UEF), Kazimierz Szabla dyrektor RDLP w Katowicach, prof. Piotr Paschalis-Jakubowicz oraz Tomasz Borkowski.

Robert Flies podkreślił, że UE nigdy nie miała i nie ma wspólnej polityki leśnej. Każdy kraj jest pod tym względem różny, a różniące się polityki leśne wiążą się przede wszystkim z odmiennymi formami własności w różnych krajach. To co powinno być wspólne dla wszystkich to dostosowanie do zachodzących zmian klimatu.

Tomasz Borkowski, który reprezentował Europejskie Stowarzyszenie Lasów Państwowych, podkreślał, że problemy leśników w różnych krajach są diametralnie odmienne. Lasy w Europie są bardzo zróżnicowane i nie ma jednolitych rozwiązań dla wszystkich. – Jedno co jest wspólne, to fakt, że las musi mieć gospodarza. Obojętne czy jest to gospodarz prywatny, państwowy czy komunalny, to gospodarz musi prowadzić gospodarkę i nadzorować – mówił.

Na pytanie jak ocenia pan stan Polskich Lasów na tle europejskich, Michael Dimer odpowiedział: Widziałem tylko fragment tutejszych lasów, jednak to co zobaczyłem, a widziałem szkółkę, introdukcję głuszca i drzewostany świerkowe, skłaniają mnie do opinii, że prowadzona gospodarka jest na najwyższym poziomie.

Anna Tarkowska, zdjęcia Jacek Derek


REJS DZIENNIKARZY

7 września przedstawiciele śląskich mediów uczestniczyli w wyjątkowej sesji terenowej.  Pomimo niezbyt sprzyjającej aury brać dziennikarska licznie odpowiedziała na zaproszenie Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. W sesji uczestniczyli także: Prezes WFOŚiGW w Katowicach Andrzej Pilot, Wojewoda Śląski Piotr Litwa, Dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych Kazimierz Szabla, Starosta Powiatu Gliwickiego Waldemar Dombek, Zastępca Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach Tomasz Cywiński oraz Wójt Rudzińca Kazimierz Obrzut.

Tematem przewodnim wyjazdu była woda...i nie chodziło tu o lanie przysłowiowej wody. W trakcie spotkania padały konkretne kwoty i przykłady inwestycji finansowanych ze środków pozyskanych z WFOŚiGW w Katowicach.

Pierwszym punktem programu był rejs Kanałem Gliwickim i przeprawa przez śluzę w Rudzińcu, zmodernizowaną dzięki funduszom z Unii Europejskiej. W Urzędzie Gminy Wójt Rudzińca Kazimierz Obrzut zaprezentował lokalne  inwestycje  (termomodernizacja budynków, wymiana ogrzewania, budowa kanalizacji) realizowane dzięki środkom finansowym z katowickiego Funduszu. Wójt Rudzińca w swoim wystąpieniu podkreślił również znaczenie Lasów Państwowych w Gminie. „Prawie połowa powierzchni naszej gminy to lasy. Cokolwiek robimy, współpracujemy z Nadleśnictwem Rudziniec, a  współpraca ta układa się bardzo dobrze" - mówił Kazimierz Obrzut. Nadleśniczy Nadleśnictwa Rudziniec Jan Spałek wraz ze swoim zastępcą Hubertem Wiśniewskim przedstawił ogólną charakterystykę Nadleśnictwa, zagrożenia i problemy z którymi borykają się na co dzień, a także inwestycje realizowane w ramach programu małej retencji nizinnej. Wyjazd zakończyła wizyta w Szkółce Leśnej Rachowice, gdzie leśnicy w sprzyjających okolicznościach przyrody udzielali wywiadów i odpowiadali na liczne pytania dziennikarzy.

Tego typu impreza jest doskonałą okazją do promocji i umacniania pozytywnego wizerunku Lasów Państwowych.(MG)


Zabytkowe powozy w Koszęcinie

Ósmego i dziewiątego sierpnia br. Koszęcin stał się mekką mistrzów w tradycyjnym powożeniu. Dżentelmeni w strojach z epoki, damy w kapeluszach i z parasolkami, przepięknie odrestaurowane powozy i oczywiście cudowne konie, na dwa dni zagościli w parku przy Zespole Pałacowo-Parkowym w Koszęcinie. Leśnicy również mieli wkład w organizację I Międzynarodowego Konkursu Tradycyjnego Powożenia o Trofeum Śląska.

Pierwszego dnia powozy, które przybyły do Koszęcina z całego świata (nawet z Australii), wzięły udział w pierwszej konkurencji – prezentacji zaprzęgów. W drugim dniu zawodów, zadanie było już znacznie trudniejsze. Na trasie (przygotowanej przez leśników z Nadleśnictwa Koszęcin) znalazły się cztery przeszkody: próba sygnału, próba jazdy jednym kołem między liniami, próba szampana i próba cofania. Sygnał dźwiękowy podczas pierwszej przeszkody, wygrywały na myśliwskich rogach sygnalistki z Zespołu Sygnalistów Koła Łowieckiego „Knieja" ze Strzelec Opolskich.

Jeszcze tego samego dnia rozegrano trzecią konkurencję zawodów – konkurs zręczności (kegle). Jest to próba, która wymaga przeprowadzenia zaprzęgu po wyznaczonej trasie z maksymalnie 20 przeszkodami.

Całość zawodów sędziowała komisja składająca się z sędziów wyznaczonych przez Międzynarodową Federację Tradycyjnego Powożenia (AIAT), która nagrodę Grand Prix przyznała dla dwukonnego zaprzęgu powożonego przez Christiana Mettlera ze Szwajcarii. Drugie miejsce zajął Matthias Pfeifer z Niemiec jadący czwórką, a trzecie miejsce przypadło Maciejowi Gąsienicy-Sieczka z Zakopanego jadącemu zaprzęgiem w stylu góralskim.

Imprezę objął patronatem Wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Generalny Konserwator Zabytków Piotr Żuchowski.

Tekst: Anna Tarkowska

Zdjęcia: Marek Boncol, Anna Tarkowska

 


W wodzie, błocie i upale!

  Leśne bagna, rowy melioracyjne, trzcinowiska i jeziora leżące na terenie leśnictwa Kokotek (Nadleśnictwo Lubliniec, RDLP w Katowicach) stały się areną zmagań ponad 1,3 tys. uczestników XI Biegu Katorżnika.

 Uznany za najtrudniejszy w Europie bieg przełajowy z przeszkodami naturalnymi i sztucznymi, świetnie wpisuje się w kampanię „Biegam, bo lubię LASY". Leśnicy nie tylko udostępniają i organizują trasy zawodów, ale także sami biorą udział w rywalizacji. W minioną sobotę (8.08.2015 r.) na starcie w konkurencji zwanej Mikro Katorżnik, stanęli Alicja Mirek córka leśniczego z leśnictwa Łagiewniki oraz Aleksander Kosin syn Pawła Kosina z Nadleśnictwa Daleszyce (RDLP Kielce). Olek zajął trzecie miejsce z czasem 11 min. 45 sek.

W biegu VIP-ów na dystansie 12,5 km Romuald Woźniak ze Straży Leśnej w Nadleśnictwie Świerklaniec, z wynikiem 4:02:21, znalazł się na 23 miejscu, a konkurencję zabezpieczał jako zamykający VIP Andrzej Kubacki z leśnictwa Kokotek.

Wśród drużyn o wdzięcznych nazwach: Team Baśki, Oślepłe Krety czy Zbutwiałe Ukwiały startujących w konkurencji Galernik Team, znalazły się dwie złożone z leśników: Nadleśnictwo Lubliniec w składzie Łukasz Kapusta, Krzysztof Janik, Krzysztof Lipniacki, Jarosław Łabaj oraz KBL Lasy Państwowe w składzie Piotr Król, Łukasz Dziuban, Wiesław Skrzypek i Paweł Kosin. Ekstremalnie trudną trasę, w 40 stopniowej spiekocie, nasze drużyny pokonały zajmując 39 i 13 miejsce. Dodać należy, że wszystkich startujących było 1311 a bieg ukończyło 1262 zawodników z Polski, Holandii, Niemiec, Czech, Austrii, Francji, Węgier i Ukrainy.

Po raz pierwszy w historii Biegu Katorżnika, organizatorzy: Wojskowy Klub Biegacza Meta oraz Jednostka Wojskowa Komandosów z Lublińca, zaproponowali konkurencję Katorżnik po transplantacji. Uczestnicy po przeszczepie wątroby czy serca przebiegli dystans 1,5 km, a zwycięzcą został Bartosz Plachy z Zabrza.

Zawodników w ostatniej konkurencji Bieg Mężczyzn, wystartowali wspólnie zastępca dyrektora ds. gospodarki leśnej RDLP w Katowicach Jurand Irlik oraz nadleśniczy Nadleśnictwa Lubliniec Zbigniew Znojek.

Tradycyjnie leśnicy z Lublińca zorganizowali punkt promocyjny i – to nowość – zobowiązali się do opieki nad czworonogami, których właściciele brali udział w biegu. Tym sposobem w namiocie znalazł schronienie Henry z Holandii – trzynastomiesięczny pies, który stał się maskotką wszystkich.

Tekst i zdjęcia Anna Tarkowska


Minister na Dzielcu

Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz, przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda i prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach  Andrzej Pilot odwiedzili 13 lipca  uczestników kolonii w Istebnej, zorganizowanej przez Fundację na Rzecz Zdrowia Dzieci i Młodzieży Regionu Śląsko-Dąbrowskiego im. Grzegorza Kolosy. Wypoczynek został dofinansowany przez Fundusz. Na koloniach przebywa ok. 140 dzieci z województwa śląskiego, które na tę okoliczność zaprezentowały  gościom widowisko słowno-muzyczne o tematyce ekologicznej.

Mimo, że celem podróży ministra i obydwu prezesów było odwiedzenie najmłodszych, to tematy zaaranżowanej po spotkaniu z dziećmi konferencji prasowej daleko od niej odbiegały. Poruszona została m.in. sprawa ustawy o Radzie Dialogu Społecznego, która ma zastąpić istniejące Komisje Trójstronne.

W spotkaniu uczestniczył również dyrektor RDLP w Katowicach Kazimierz Szabla, który po zakończeniu konferencji zaprosił jej uczestników do odwiedzenia położonego w sąsiedztwie Ośrodka Edukacji Ekologicznej Nadleśnictwa Wisła. Dostojni goście i towarzysząca im liczna grupa dziennikarzy zwiedzili, poddany ostatnio gruntownej modernizacji Ośrodek, a następnie z zainteresowaniem wysłuchali prezentacji dyrektora Szabli na temat kondycji beskidzkich drzewostanów.


Wyświetlanie 1 - 25 z 87 rezultatów.
Pozycji na stronę 25
z 4