Lista Aktualności

Rowery rozdane

26 września w Bielsku Białej na ręce podopiecznych domów dziecka, świetlic środowiskowych i placówek opiekuńczo wychowawczych z Bielska - Białej, Jaworza, Żywca i Czechowic Dziedzic przekazano rowery zakupione dzięki sponsorom akcji Rower Pomaga. Wśród darczyńców znalazły się także PGL LP.

Zasady były proste. Wystarczyło przejechać rowerem trasę na terenie Polski, nie dłuższą niż 300 km i wpisać przejechane kilometry na rower pomaga.pl. Wyniki dodawano do specjalnego licznika kilometrów wraz z wynikami pozostałych uczestników akcji. Za każde 20 tys. wspólnie przejechanych kilometrów dzięki sponsorom, Fundacja Arka przekazała rower dla dzieci z domów dziecka, placówek opiekuńczo wychowawczych i świetlic środowiskowych.

- Przejechaliśmy do tej pory 1 209 610 km. Spowodowało to ograniczenie emisji CO2 o 302 402 tony i pozwoliło na ufundowanie 60 rowerów. Tradycyjnie w tej akcji łączymy tematykę ekologiczną i społeczną, a co najważniejsze sprawiamy dzieciom radość. – mówi Wojciech Owczarz prezes Fundacji Arka.

Dwa z trzech ufundowanych przez LP rowerów trafiły do dzieci z Placówki Opiekuńczo - Wychowawczej w Żywcu.

W ubiegłym roku Lasy Państwowe wspólnie z Ministerstwem Środowiska prowadziły projekt "Wolność jest w naturze". W ramach projektu powstało 17 leśnych ścieżek rowerowych w całej Polsce wytyczonych w najpiękniejszych przyrodniczocennych miejscach. To te ścieżki promowano podczas akcji Fundacji Ekologicznej Arka Rower Pomaga.

 


XX pielgrzymka na Jasną Górę

XX ogólnopolska pielgrzymka leśników, także m.in. pracowników parków narodowych, ochrony środowiska i gospodarki wodnej, przebiegała pod hasłem: „Chrzest Polski źródłem chrześcijańskiej tożsamości leśników".

W pielgrzymce wzięły udział osoby związane z ochroną środowiska: gremia naukowe, myśliwi z Polskiego Związku Łowieckiego, kombatanci, związkowcy, przedstawiciele ruchów ekologicznych, uczniowie i studenci. W sobotnim spotkaniu 17 września uczestniczyli także parlamentarzyści, samorządowcy i reprezentanci służb mundurowych.

Wszystkich pielgrzymów wraz z ich rodzinami przywitał o. Marian Waligóra, przeor jasnogórskiego klasztoru paulinów.

- W roku jubileuszu Chrztu Polski dziękujemy Opatrzności za łaskę chrztu świętego, który wszczepił w nas wielką rodzinę europejską – mówił ks. bp Tadeusz Lityński, ordynariusz diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, duszpasterz leśników, który przewodniczył uroczystej mszy świętej. – Od 966 roku nasza polska ziemia, nasze lasy i parki, odsłaniają swoje piękno i obdarowują swoimi skarbami, w obecności wielu krzyży i kaplic, w bliskości świątyń i klasztorów. Te krzyże i kaplice są drogowskazami dla wędrowców, ale również świadkami wiary w Boga, który jest stworzycielem piękna tego świata. Czy jednak na prowokujące pytanie postawione przez dziennikarza: czy wierzy pan dyrektor, pan nadleśniczy w Boga, w życie pozagrobowe, odpowiedź  byłaby natychmiast? A może byłyby jakieś wątpliwości? Uświadamiamy sobie, że nasza wiara jest dość tajemnicza, jest czymś osobistym i dynamicznym.

Konrad Tomaszewski, dyrektor generalny Lasów Państwowych, na wstępie swojego wystąpienia, odczytał list skierowany do pielgrzymów przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę, który napisał m.in: „Rzeki i zbiorniki wodne, ziemia uprawna i roślinność, są i pozostaną jednym z największych naszych bogactw narodowych. Jestem o tym przekonany, ponieważ znam i wysoko cenię fachowość oraz zaangażowanie polskich leśników, a także innych specjalistów troszczących się o ów bezcenny, przekazywany z pokolenia na pokolenie depozyt. Pragnę raz jeszcze podziękować za Państwa wytrwałość, ogromnie ważną i potrzebną".

Jan Szyszko, minister środowiska, odwołując się do napaści na Polskę Związku Radzieckiego 17 września 1939 roku podkreślił rolę, jaką odegrali leśnicy w obronie ojczyzny. Na zakończeniu mszy świętej odczytano list bp. diecezji kaliskiej Edwarda Janiaka, byłego duszpasterza leśników, a dziś honorowego, oraz poświęcono sztandar Międzyregionalnej Sekcji Pracowników Leśnictwa NSZZ „Solidarność" Regionu Świętokrzyskiego i Ziemi Radomskiej.

Podczas Krajowej Narady Leśników dyrektor generalny Lasów Państwowych K. Tomaszewski omówił najważniejsze projekty rozwojowe LP.

Więcej w najbliższym wydaniu Trybuny Leśnika

Media o XX Ogólnopolskiej Pielgrzymce Leśników:

Leśnicy na Jasnej Górze - Lasy Państwowe

Krajowa Narada Leśników podczas XX Krajowej Pielgrzymki Leśników - Lasy Państwowe

Niedziela - Pielgrzymka Leśników


Ślady pamięci

Katowiccy leśnicy uczcili 77. rocznicę wybuchu II wojny światowej oraz upamiętnili posadzenie Lasu Erazmusa, poświęconego Ofiarom Katastrofy Smoleńskiej.

 

W leśnictwie Zadole jest miejsce, gdzie znajdują się trzy miejsca pamięci: krzyż upamiętniający bohaterów ostatniej wojny, pomnik-głaz przypominający o rozbitej przez Niemców żołnierskiej kryjówce oddziału Armii Krajowej i „Las Erasmusa" – żywy pomnik dla uczczenia ofiar tragicznie zmarłych członków Delegacji Katyńskiej w wypadku lotniczym 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem.

14 września br., w 77. rocznicę wybuchu II wojny światowej, panewnicki las był świadkiem złożenia hołdu poległym.

- Chcemy o tych wydarzeniach pamiętać i przekazywać pamięć o nich następnym pokoleniom – mówił Tomasz Dreinert, prezes Stowarzyszenia Pamięci Armii Krajowej Oddział w Katowicach.

Przybyli m.in. kombatanci, mieszkańcy Katowic, reprezentanci wojska i policji, przedstawiciele katowickich uczelni, uczniowie katowickich szkół w pocztach sztandarowych, harcerze, przedstawiciele samorządów z Mariuszem Skibą, wiceprezydentem Katowic. Leśnicy - gospodarze terenu – na czele z Tadeuszem Normanem, nadleśniczym w Nadleśnictwie Katowice – zadbali o organizacyjną stronę uroczystości, natomiast o. Alan Fr. Rusek, proboszcz parafii p.w. Św. Ludwika Króla w Katowicach-Panewnikach czuwał nad duchową oprawą tego wydarzenia koncelebrując uroczystą mszę świętą.

W panewnickich lasach postawiono również głaz upamiętniający sadzenie Lasu Erasmusa - żywego pomnika pamięci ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, w której 10 kwietnia 2010 r. zginęło 96 Polaków z Prezydentem RP Lechem Kaczyńskim na czele oraz wmurowano oryginał aktu sadzenia. W 2010 roku 6 dni po katastrofie, studenci europejskich uczelni, uczestniczący w projekcie „Las Erasmusa", oraz katowiccy leśnicy, posadzili dębowy las.

 

Więcej w październikowej Trybunie Leśnika


Gidle mistrzem!

Drużyna reprezentująca Nadleśnictwo Gidle wygrała XIII Mistrzostwa Nadleśnictw o Puchar Dyrektora RDLP w Katowicach w Piłce Siatkowej

Ekipa leśników z Gidel była faworytem. I nie zawiodła, rozkręcając się z każdym meczem. W finale pokonała drużynę ze Złotego Potoku 2:0.

- Najtrudniejszy mecz graliśmy z kolegami z Wisły – mówił Artur Kaźmierski, kapitan z Gidel, wybrany najlepszym zawodnikiem mistrzostw. - Przeszliśmy dalej tylko dlatego, że przy stanie 1:1 w setach wygraliśmy w tie-breaku. Potem w półfinale i finale poszło nam łatwiej. 

Złoty Potok sprawił niespodziankę drugim miejscem na podium, gdyż w dotychczasowych turniejach raczej plasował się w środku tabeli. Ekipa z Ujsoł, która w meczu o trzecie miejsce wygrała z debiutantami – drużyną Biura RDLP w Katowicach – od lat prezentuje dobrą, równą formę.W mistrzostwach wzięło udział 14 ekip (w zeszłym roku stratowało 12) z nadleśnictw katowickiej dyrekcji LP oraz BULiGL w Brzegu.

 


Białorusini mistrzami świata wśród drwali

Ponad 100 najlepszych zawodników z całego świata, ryk pił mechanicznych, zapach ciętego drewna oraz lecące dookoła wióry - w dniach od 8-11 września w Wiśle odbyły się 32 Mistrzostwa Świata Drwali.

By zdobyć tytuł Mistrza Świata trzeba było zdobyć wysoką punktację w pięciu widowiskowych konkurencjach: ścince drzew, wymianie piły łańcuchowej, przerzynce kombinowanej i przerzynce precyzyjnej oraz okrzesywaniu. Drużyny narodowe walczyły o najwyższe podium w sztafecie drwali oraz w klasyfikacji generalnej. Po trzech dniach sportowej rywalizacji najlepsi okazali się Białorusini. Tytuł Mistrza Świata zdobył Valery Durovich z Białorusi. Drugie miejsce zajął także reprezentant Białorusi, Sergei Shkudrou. Na najniższym stopniu podium stanął reprezentant Niemiec, Marco Trabert. Drużynowo zwyciężyli Białorusini przed zespołami Niemiec i Szwajcarii. Najlepszy z Polaków , Tomasz Bilski zajął 26. miejsce.

Zawody cieszyły się olbrzymim zainteresowaniem publiczności. Dopisała pogoda, nie brakowało atrakcji towarzyszącym zawodom. Wśród stoisk promocyjnych największym zainteresowaniem cieszyły się stanowiska nadleśnictw z Węgierskiej Górki, Siewierza, Wisły, Kobióru i Katowic. Każde z nich przygotowało indywidualną ofertę edukacyjną kierowaną do miłośników przyrody i lasu w każdym wieku.

Mistrzostwa Świata Drwali rozgrywane są co dwa lata, ostatnie, w 2014 r., odbyły się w  szwajcarskich Alpach. Za dwa lata kolejna edycja mistrzostw zostanie rozegrana w Norwegii. Inicjatorem i twórcą regulaminu jest IALC - International Association Logging Championships, czyli Międzynarodowe Stowarzyszenia Zawodów Drwali.

Organizatorem Mistrzostw Świata Drwali było Stowarzyszenie Przedsiębiorców Leśnych im. Mieczysława Wierzbickiego z Gołuchowa, partnerem strategicznymi PGL LP , a współorganizatorem Miasto Wisła.

Media o Mistrzostwach Świata Drwali Wiła 2016:

Mistrzowskie starcie drwali w Wiśle - Lasy Państwowe

O najlepszego drwala na świecie - telewizja TVT

Najlepsi z najlepszych wśród drwali - telewizja TVT

To zadanie dla prawdziwych twardzieli - TVP3

Głos Ziemi Cieszyńskiej - Mistrzowskie cięcia

Eurosport onet.pl


Będzie się działo – Mistrzostwa Świata Drwali Wisła 2016

26 sierpnia w siedzibie RDLP w Katowicach odbyła się konferencja prasowa poprzedzająca Mistrzostwa Świata Drwali w Wiśle. Pokaz szybkości i umiejętności członków polskiej kadry narodowej wzbudził ogromne zainteresowanie mediów.

 Na pytania dziennikarzy dotyczące 32. Mistrzostw Świata Drwali odpowiadali przedstawiciele wszystkich instytucji zaangażowanych w przygotowanie tej prestiżowej imprezy. Międzynarodowe Stowarzyszenie Zawodów Drwali (IALC), reprezentowane przez Przemysława Remi, członka Zarządu IALC, organizację MŚD powierzyło Stowarzyszeniu Przedsiębiorców Leśnych im. Mieczysława Wierzbickiego w Gołuchowie. Jan Kubiak, prezes SPL-u, wielokrotnie podkreślał, że organizacja mistrzostw to dla Polski ogromny zaszczyt, ale i wyzwanie. Partnerem strategicznym wydarzenia zostały Lasy Państwowe. Robert Kujawiak z Dyrekcji Generalnej LP oraz Kazimierz Szabla, dyrektor RDLP w Katowicach, przybliżyli zaproszonym gościom model polskiego leśnictwa, gdzie zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju nie pozyskuje się więcej drewna niż go przyrasta. Miasto Wisła, współorganizatora imprezy, reprezentował i zachwalał walory turystyczne swojego miasta Tomasz Bujok, burmistrz Wisły. W spotkaniu udział wzięli również przedstawiciele firmy Stihl i Husqvarna, głównych sponsorów mistrzostw. Niekwestionowanymi gwiazdami konferencji byli: Marek Bagrowski (Stihl Team) i Łukasz Schuetza (Husqvarna), którzy w Wiśle będą reprezentować nasz kraj. Próbkę swoich umiejętności zawodnicy pokazali w trakcie dwóch konkurencji – wymianie piły łańcuchowej i okrzesywaniu.

Organizatorem konferencji prasowej była RDLP w Katowicach.

Zapraszamy do obejrzenia materiałów dot. konferencji prasowej:

Eko Praktyki

Drwale bo boju - TVT

 


(O)polskie study tour

Dziennikarze z całej Polski wzięli udział w sesji terenowej zorganizowanej w dniach 29 -31 sierpnia na terenie RDLP w Katowicach. Tym razem członkowie Klubu Publicystów Ochrony Środowiska EKOS, Stowarzyszenia Krajowy Klub Reportaży oraz przedstawiciele prasy leśnej odwiedzili lasy Nadleśnictwa Prudnik oraz degustowali karpie wyhodowane w Gospodarstwie Rybackim w Krogulnej.

O tym jak prowadzić się gospodarkę leśną w rejonach uprzemysłowionych i silnie zurbanizowanych, na przykładzie swojej dyrekcji, mówił w czasie części referatowej Kazimierz Szabla, dyrektor RDLP w Katowicach. Stopień degradacja środowiska, zwłaszcza w regionie śląskim, kilkadziesiąt lat temu groził klęską ekologiczną. Dziś dzięki stosowaniu nowoczesnych technologii i stałemu ograniczaniu emisji gazów i pyłów przemysłowych, a przede wszystkim dzięki konsekwentnej pracy leśników lesistość RDLP w Katowicach wynosi 30,4 % (lesistość Polski – 29,5 %), a kondycja zdrowotna drzewostanów nie odbiega wcale od reszty kraju. W swoim wystąpieniu dyrektor K. Szabla poruszył również problem rozpadu monokultur świerkowych w  Beskidzie Śląskim i Żywieckim oraz Górach Opawskich, gdzie klęska gradacji kornika jest w ostatnich latach wyjątkowo dotkliwa. Łącznie w Nadleśnictwie Prudnik, w zależności od rozwoju sytuacji zdrowotnej świerczyn do końca 2016 roku usunięte zostanie ok. 100 tys. m3 drewna, głównie posuszu czynnego oraz złomów i wiatrołomów. Sposoby walki z zespołem kornika drukarza oraz koncepcję przebudowy drzewostanów świerkowych przedstawił Andrzej Kwarciak, zastępca nadleśniczego w nadleśnictwie Prudnik. W sesji referatowej dziennikarzom towarzyszyła Katarzyna Czochara, poseł na sejm RP.

Część praktyczna sesji odbyła się w prudnickich lasach. W leśnictwie Moszczanka dziennikarze „uzbrojeni" w puszki farby ruszyli w las i pod czujnym okiem leśników wyznaczali drzewa do usunięcia w ramach cięć pielęgnacyjnych. Drzewa wybrane czas przejść do ścinki i zrywki.  Pokaz umiejętności i szybkość pilarzy orz możliwości pracy harwestera i forwardera wzbudziły duże zainteresowanie przedstawicieli mediów.

Na szczycie Biskupiej Kopy (najwyższy szczyt polskiej części Gór Opawskich – 890 m n.p.m.), dyrektor K. Szabla wielokrotnie podkreślał znaczenie mediów w edukacji społeczeństwa, zwłaszcza w sytuacjach gdy intensyfikacja cięć sanitarnych, spowodowanych gradacją kornika drukarza dotyka miejsc atrakcyjnych turystycznie.

Drugiego dnia sesji dziennikarze wraz z Jurandem Irlikiem, zastępcą dyrektora RDLP w Katowicach ds. gospodarki leśnej, odwiedzili Gospodarstwo Rybackie w Krogulnej. Na obszarze 667 ha stawów, w 55 zbiornikach śródleśnych, zasilanych wodami głównie rzeki Stobrawy co roku hoduje się około 400 ton karpia. Oprócz funkcji produkcyjnej obiekty stawowe GR w Kogulnej pełnią rolę zbiorników retencji wodnej i stanowią ważny element ekosystemów leśnych. Etapy hodowli karpia omówił Janusz Preuhs, dyrektor GR w Krogulnej, natomiast Zbigniew Borek, zastępca dyrektora tego Gospodarstwa, zaprezentował nowoczesne zaplecze techniczne oraz  proces dystrybucji karpia „wigilijnego". Żadne maszyny nie zastąpią jednak wiedzy i serca rybaka, a najlepszym potwierdzeniem efektów ich pracy jest wyśmienity smak karpia, o czym zaproszeni dziennikarze przekonali się w czasie degustacji.

Sesje terenowe dziennikarzy są już tradycją katowickiej dyrekcji i cieszą się ogromnym zainteresowaniem. W sytuacjach gdy działania leśników spotykają się z niezrozumieniem i oporem społecznym, tak jak w przypadku klęski gradacji kornika, wsparcie ze strony mediów w edukacji społeczeństwa jest szczególnie istotne.

Zachęcamy do zapoznania się z materiałami prasowymi z wizyty dziennikarzy w Nadleśnictwie Prudnik i GR w Krogulniej:

Gość Niedzielny - Pasą się pod wodą

Gazeta Przemysłu Drzewnego


CIETRZEWISKO 2016

W dniach 20- 21 sierpnia w Koszęcinie ryk pił mieszał się z muzyką. Śląskie Mistrzostwa Drwali „Majster Drwal", Festiwal Muzyki Myśliwskiej, a na zakończenie koncert galowy Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk" były głównymi atrakcjami tegorocznego Pikniku Leśno- Łowieckiego "Cietrzewisko"

Tradycyjnie już niepowtarzalny klimat i lokalizacja imprezy, pomimo kapryśnej aury, przyciągnęła do siedziby Zespołu „Śląsk" wielu miłośników lasu i kultury łowieckiej. O tym „co w lesie piszczy" opowiadali leśnicy z katowickiej dyrekcji. Odwiedzający stoiska mieli okazję poznać sekrety życia pszczół, zakręcić „Leśnym kołem fortuny", nauczyć się budować budki lęgowe, rozpoznawać rośliny i zwierzęta. Można było też wcielić się w rolę leśnika dokonując cechowania drewna oraz dowiedzieć się co to jest pierśnica drzewa i własnoręcznie ją zmierzyć.

Ogromne zainteresowanie wzbudziły widowiskowe zmagania drwali. 29 zawodników z Polski, Czech, Słowacji, Niemiec i Francji rywalizowało, w pięciu konkurencjach sprawdzających dokładność, szybkość i technikę pracy pilarza. Dodatkowe emocje zapewnił trening polskiej kadry narodowej, która już we wrześniu będzie reprezentować nasz kraj na Mistrzostwach Świata Drwali w Wiśle. „Majstrem Drwalem" 2016 został Tomasz Bilski (Polska), drugie miejsce zajął Andel Jiri (Czechy), a trzecie – Andreas Vollman (Niemcy).

Gdy piły ucichły na scenę wkroczyli laureaci VI Festiwalu Muzyki Myśliwskiej. Tegoroczna palma zwycięstwa przypadła gościom z Czech, których występ potwierdził uniwersalność języka muzyki.

Zwieńczeniem dwudniowego pikniku był koncert galowy gospodarzy - ZPiT „Śląsk", który jak zwykle oczarował publiczność.

Organizatorami Pikniku Leśno- Łowieckiego „Cietrzewisko" był ZPiT „Śląsk" we współpracy z RDLP w Katowicach, Gminą Koszęcin, Polskim Związkiem Łowieckim oraz firmą Henryk i Maria Brol Makita Koszęcin.

 


Zmieszani z błotem

„Katuje, upadla i miesza z błotem" brzmi jak antyreklama, jednak dla miłośników ekstremalnych biegów to najlepsza zachęta. 13 sierpnia w Kokotku (Nadl. Lubliniec) odbyła się XII edycja Biegu Katorżnika a granice swojej wytrzymałości sprawdzało blisko półtora tysiąca zawodników.

Dystans wydawać się może nie za długi, ale wysiłek jaki trzeba włożyć w jego pokonanie, jest porównywalny z maratonem. Ponad 10 km w błocie, wodzie, smrodzie i stęchliźnie skutecznie wyciska pot, ale i łzy z niejednego twardziela. Nieodzownym elementem zawodów są liczne otarcia, krew, skręcenia stawów a nawet omdlenia. Bieg wzorowany na ekstremalnych testach jednostek specjalnych to prawdziwy sprawdzian nie tylko żelaznej kondycji i siły, ale również odporności psychicznej. Najszybsi do mety dobiegali po około 2 godzinach.

Wystartować mógł każdy, bez względu na wiek. Biegły więc 3-latki i 90 – latki. Wielbicieli ekstremalnych zmagań nie brak również wśród leśników. Podobnie jak przed rokiem, w konkurencji drużynowej – Galernik Team, Lasy Państwowe reprezentowały dwa zespoły. W pierwszym z nich wystartowali: Krzysztof Janik (N. Olesno), Łukasz Kapusta (N. Opoczno) i Wiesław Kucharski (N. Strzelce Opolskie). Drugi zespół tworzyli członkowie Klubu Biegających Leśników w składzie: Jarosław Kemuś (N. Lutówko), Mateusz Garbacz (N. Ruda Maleniecka), Paweł Dzięgelowski (N.Rybnik). Już samo dotarcie do mety jest wielkim sukcesem, więc tym bardziej cieszą wyniki biegających leśników. Nasze drużyny zajęły odpowiednio 41. i 37. miejsce na 49 rywalizujących zespołów.

Żeliwne Podkowy Katorżnika, o łącznej wadze przekraczającej 4 tys. kg, uczestnikom, którzy ukończyli bieg wręczali m.in. płk Ryszard Pietras, zastępca Dowódcy Komponentu Wojsk Specjalnych, Barbara Dziuk, poseł na Sejm RP, Anna Jonczyk-Drzymała, zastępca Burmistrza Miasta Lubliniec, Zbigniew Rosiński, dyrektor Biegu Katorżnika oraz Zbigniew Znojek, nadleśniczy Nadleśnictwa Lubliniec.

W Lublinieckich Lasach dzikich ostępów nie brakuje, więc mogę zagwarantować, że w przyszłym roku będzie jeszcze ciężej – mówi nadleśniczy Z. Znojek.

Organizatorem Biegu Katorżnika jest Wojskowy Klub Biegacza „Meta" i Nadleśnictwo Lubliniec.

 


Biegacze poszli w las!

Śródpolny asfalt, leśny dukt, mżawka, ostry podbieg pod Zamek Udórz i bieg pędem w dół do mety w Kąpielach Wielkich.

Z takimi przyjemnościami, na dystansie 7,5km zmierzyli się uczestnicy drugiego biegu w ramach biegowego Grand Prix w Nadleśnictwie Olkusz. Akcja Biegam Bo Lubię Lasy na Szlaku Orlich Gniazd realizowana w ramach kampanii Lasy Państwowe Zapraszamy! przyciągnęła dziesiątki biegaczy, ich rodzin, dzieci oraz turystów. Kto nie biegł – ogrzewał się przy ognisku pałaszując przygotowane posiłki albo rozwiązywał quizy wiedzy leśnej, tworzył maski i uczył się od miejscowego leśniczego jak odbierać drewno. Największą frajdę sprawiało to oczywiście dzieciom, które oblegały namiot Nadleśnictwa Olkusz, ale również – startowały w specjalnie dla nich zorganizowanym biegowym konkursie. Rywalizację dorosłych wygrał Marcin Bierlet (27 min. 22 sek.), a tuż za nim, na podium znaleźli się Mariusz Dziedzic (27 min. 34 sek.) i Michał Chechelski (27 min. 56 sek.). Wśród kobiet najlepsze były Dominika Izdebska (34 min. 52 sek.), Agnieszka Walczak (35 min. 45 sek.) i Magdalena Jaśkowska (36 min. 17 sek.). Dzięki wielkiemu wkładowi pracy klubu sportowego Wolbrom Team i współpracy z klubem biegacza Olkusz Biega – impreza była zabezpieczona i udana pod każdym względem. Zapraszamy do Olkusza na kolejną, listopadową edycję!


Ożywienie bez strat dla przyrody

21 lipca w Szczyrku i Zawoi odbyły się spotkania przedstawicieli PGL LP , samorządowców oraz organizacji pozarządowych związane z planami modernizacji i rozbudowy ośrodków narciarskich . Przeprowadzono wizje lokalne terenów, które w związku z planowanymi inwestycjami musiałyby zostać wylesione.

W spotkaniach uczestniczyli przedstawiciele Dyrekcji Generalnej LP: Andrzej Borowski, zastępca dyrektora generalnego ds. gospodarki leśnej , Krzysztof Janeczko, zastępca dyrektora generalnego ds. gospodarki finansowej oraz gospodarowania zasobami majątkowymi oraz Sławomir Sawicki, naczelnik wydziału stanu posiadania. Gospodarza terenu, Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Katowicach, reprezentowali: Kazimierz Szabla, dyrektor tej dyrekcji, Jurand Irlik , zastępca dyrektora ds. gospodarki leśnej, Wojciech Drabik, naczelnik Wydziału Zarządzania Zasobami Leśnymi oraz nadleśniczowie: Hubert Kobarski z Nadleśnictwa Bielsko i Tadeusz Kosman z Nadleśnictwa Sucha. Na obu spotkaniach byli również obecni przedstawiciele regionalnych dyrekcji ochrony środowiska w Katowicach i Krakowie oraz urzędów marszałkowskich i organizacji ekologicznych.

Z rozbudową ośrodków narciarskich ogromne nadzieje wiążą władze lokalne. Dla samorządów Szczyrku i Zawoi te inwestycje oznaczają ożywienie gospodarcze regionu i nowe miejsca pracy. Władze obu gmin podkreślały na spotkaniu, że turystyka jest osią strategii rozwoju gospodarczego tych terenów, a przyroda jedną z największych atrakcji. Skanalizowanie ruchu turystycznego jest zdaniem samorządowców nie tylko inwestycją w nowe miejsca pracy, ale również w ochronę przyrody. W przypadku Zawoi może stanowić element działań ochronnych niezwykle cennego przyrodniczo terenu Babiej Góry, z czym zgodzili się przedstawiciele Babiogórskiego Parku Narodowego, deklarując poparcie dla planów rozbudowy ośrodka narciarskiego na Mosornym Groniu.

Poparcie dla modernizacji Szczyrkowskiego Ośrodka Narciarskiego wyrazili jednomyślnie wszyscy uczestnicy spotkania. Organizacje ekologiczne, które reprezentowały: Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot i Klub Gaja, wyraziły jedynie sugestie, by w przyszłości porozmawiać jeszcze o rozmiarze samej inwestycji, ale jej konieczność jest uzasadniona. Jednomyślności zabrakło już w kwestii rozbudowy Mosornego Gronia w Zawoi. Mimo akceptacji planów przez krakowską RDOŚ i Babiogórski Park Narodowy ekolodzy uważają, że wiele wątpliwości budzi przeznaczenie terenów cennych przyrodniczo na infrastrukturę turystyczną. Narciarstwo stokowe jest jedną z najbardziej uciążliwych dla środowiska form aktywności sportowej. W opinii ekologów z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot, warto przemyśleć inne formy aktywności turystycznej, które nie byłyby aż tak obciążające dla środowiska naturalnego.

W przypadku obu inwestycji chodzi o wyłączenie z produkcji leśnej kilkudziesięciu hektarów lasu.

 


Katowickie pszczoły z wizytą w Stuposianach

31 lipca leśnicy z Nadleśnictwa Katowice wraz 1175 pszczołami odwiedzili Nadleśnictwo Stuposiany.

W Pszczelinach podczas Święta Miodu leśnicy z Nadleśnictwa Katowice prezentowali rolę pszczoły w środowisku, bartnictwo oraz pszczele zwyczaje. Na katowickie pszczoły cały czas miał oko mieszkaniec bieszczadzkich lasów, który tak jak w wierszyku Jana Brzechwy, był bardzo grzeczny i nie podał nam łapy - jeść też nie chciał (patrz zdjęcie :-)).  Dzięki uprzejmości gospodarzy możliwa była wizyta u kolejnego bieszczadzkiego zwierza, które opisywał w swej twórczości Brzechwa "Pozwólcie przedstawić sobie:

"Pan żubr we własnej osobie.
No, pokaż się, żubrze.
Zróbże Minę uprzejmą, żubrze."

Piękne miny robiły dla gości stuptosiańskie żubry.
Leśnicy z Katowic już zapowiedzieli kolejną wizytę w Bieszczadach, tym razem zabierają ze sobą śląskie wierszykowe zwierzę - dzika, a drzew do zmykania jest w Bieszczadach wiele.

Do zobaczenia na leśnych śląskich i bieszczadzkich szlakach :-)

 


Piły poszły w ruch, było ostre cięcie

38 zawodników z Polski, Słowacji, Niemiec i Francji po raz kolejny rywalizowało o tytuł najlepszego pilarza Międzynarodowych Zawodów Drwali w Bobrowej. Tegoroczna 17. już edycja była wyjątkowo międzynarodowa, prestiżowa i kobieca, a całe podium było nasze!

Już po pierwszej konkurencji – ścince drzew, nie było wątpliwości kto w tym roku rządzi w Bobrowej. Roman Szala (4-ty złoty medal, 10 raz na podium) mistrzowskim cięciem zdobył maksymalną ilość punktów, wysoko podnosząc poprzeczkę współzawodnikom. Przekonał się o tym Jacek Stochniałek, wielokrotny mistrz Polski, 6-krotny triumfator zawodów w Bobrowej. Pomimo najlepszego wyniku w trzech spośród pięciu konkurencji zdobył 2. miejsce. Świetnym występem w okrzesywaniu 3. miejsce wywalczył Marek Bagrowski, a 4. - Tomasz Kowol.

W zdominowanych przez mężczyzn Międzynarodowych Zawodów Drwali wystartowały dwie panie: Julia KrólikAmelie Aubriot z Francji.

- Udziałem w zawodach chcę pokazać, że nie jest to sport zarezerwowany tylko dla wysokich i umięśnionych mężczyzn.– mówi Amelie. Siłę ma pilarka, a zawodnik musi wykazać się techniką i sprytem.

Obie panie udowodniły, że wcale nie są na straconej pozycji. Pokonując wielu mężczyzn, Amelie Aubriot w końcowej klasyfikacji była na 20., a Julia Królik na 21. miejscu. Płeć piękną w Bobrowej wspierała również sędzia – Agnieszka Szpor-Sławatecka. Poziom tegorocznych zawodów był, tradycyjnie już, bardzo wysoki, a pierwsza dziesiątka zdecydowanie należała do Polaków. Medaliści jednak nie spoczną na lurach. Roman Szala, Jacek Stochniałek, Marek Bagrowski i Kamil Szarmach zakwalifikowali się do Kadry Narodowej Mistrzostw Świata Drwali, które we wrześniu odbędą się w Wiśle. Tak więc – piły w dłoń i powodzenia!

Organizatorami 17. Międzynarodowych zawodów Drwali w Bobrowej byli: OSP Bobrowa, dyrektor Regionalny LP w Katowicach, Gmina Rudniki, OSiR w Rudnikach oraz Starostwo Powiatowe w Olesnie. Patronat nad zawodami objął Okręgowy Inspektorat Pracy w Opolu. Zespołem sędziowskim kierował Wojciech Jaroń, główny specjalista ds. BHP i Ochrony Minia RDLP w Katowicach. Statuetki i medale ufundowane przez dyrektora RDLP w Katowicach wręczył Piotr Wiener, nadleśniczy Nadleśnictwa Olesno.

 


Bobry nad Przemszą

Dzięki wyjątkowo silnym siekaczom potrafią przystosować środowisko do własnych potrzeb. Mogą ściąć bardzo grube drzewa, o średnicy nawet 1 m.

Na terenie leśnictwa Imielin (Nadl. Katowice), nad rzeką Przemszą możemy natknąć się na drzewa, których wygląd pnia może nieco zaskakiwać. Od kilku lat w tej okolicy pracują „rzeczni drwale". Bobry, bo o nich mowa, z wielkim zaangażowaniem zabrały się za powolną, konsekwentną zmianę krajobrazu. Zdjęcie przedstawia zgryziony przez bobra pień dęba czerwonego o średnicy 60 cm!


Ślązaków Portret Własny

W galerii portretów współczesnych Ślązaków prawdziwy człowiek lasu - Kazimierz Szabla dyrektor RDLP w Katowicach

TVP Katowice - ŚLĄZAKÓW PORTRET WŁASNY

 

 


Celne oko i pewna ręka

24 czerwca leśnicy z katowickiej dyrekcji po raz kolejny rywalizowali o Puchar Dyrektora RDLP w Katowicach. Zawody odbyły się na strzelnicy w Kochcicach koło Lublińca, a celnym okiem popisywało się ponad 100 zawodników.

W sześciu konkurencjach, wchodzących w skład skróconej wersji wieloboju myśliwskiego rywalizowało 114 strzelców, w tym 32 drużyny. Po raz pierwszy - jako goście - w zawodach udział wzięli przedstawiciele Stowarzyszenia Przedsiębiorców Leśnych - Maciej Bogdański, Zbigniew Jeziorowski i Ryszard Paszenda. W klasyfikacji drużynowej tradycyjnie „o pudło" walczyły drużyny nadleśnictw Opole, Bielsko i Rybnik. Tym razem triumfowali leśnicy z Bielska, miejsce drugie zajęła drużyna Nadleśnictwa Opole, trzecie – Rybnik. Zaskoczeniem były natomiast wyniki klasyfikacji indywidualnej. W tym roku puchar Dyrektora RDLP w Katowicach „ustrzelił" Marcin Podgórni, na co dzień leśniczy ds. łowieckich w Nadleśnictwie Brzeg. Z wynikiem 231 punktów (na 250 możliwych) pokonał w pięknym stylu Macieja Dzwonnika z Nadleśnictwa Tułowice. Na trzeciej pozycji uplasował się Mariusz Famuła z Nadleśnictwa Lubliniec. Przedstawiciele kadry kierowniczej również walczyli zaciekle. W tej kategorii mistrzem strzelców po raz pierwszy został Marek Bocianowski, nadleśniczy Nadleśnictwa Prószków, tuż za nim uplasował się Hubert Wiśniewski, zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwa Rudziniec, a na miejscu trzecim - Piotr Wiener, nadleśniczy Nadleśnictwa Olesno, który tylko lepszym wynikiem w śrucie wyprzedził Nadleśniczego z Ujsół - Piotra Olesiaka. Obaj bowiem uzyskali taką samą liczbę punktów. W nieformalnej klasyfikacji Dian zwyciężyła jedyna strzelająca kobieta Katarzyna Szyjka reprezentująca Nadleśnictwo Olkusz.

Przy dźwiękach myśliwskich rogów pucharami i medalami uhonorował zwycięzców Jerzy Miłkowski, z-ca dyrektora RDLP w Katowicach ds. rozwoju, Jerzy Adamczyk, Sędzia Główny Zawodów oraz Adam Albertusiak, Główny Specjalista ds. Łowiectwa i Gospodarki Rybackiej RDLP w Katowicach.

Zawody przebiegły w prawdziwie sportowej atmosferze. Były też doskonałą okazją do sprawdzenia swoich umiejętności strzeleckich, wymiany spostrzeżeń, a przede wszystkim praktyczną lekcją opanowania emocji i nerwów, bo strzelanie uczy cierpliwości, co bardzo przydaje się w codziennym życiu.

Regionalne zawody strzeleckie odbyły się w ramach szkolenia weterynaryjnego poświęconego zapobieganiu rozprzestrzenianiu się wirusa ASF (afrykański pomór świń), przeprowadzonego przez Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Lublińcu.

zdjęcia: K.Niewęgłowska i B.Kurzeja


Spotkanie z przewodnikami górskimi i harcerzami

Aktualny stan sanitarny beskidzkich lasów i wpływ kondycji drzewostanów na stan szlaków turystycznych w górach były tematami spotkania, które 24 czerwca odbyło się w LOEE „Leśnik" w Ustroniu Jaszowcu. W sesji wzięli udział dr inż. Kazimierz Szabla, dyrektor RDLP w Katowicach, nadleśniczowie ośmiu górskich nadleśnictw oraz przedstawiciele oddziałów terenowych PTTK , ZHP i pracownicy PGL LP działający w samorządach lokalnych.

Dyrektor RDLP w Katowicach zapoznał gości z genezą powstania monolitów świerkowych w Beskidach oraz historią ich przebudowy i aktualnym stanem sanitarnym lasów. Uczestnicy spotkania zapoznali się także z najbliższymi planowanymi działaniami w ramach wznowionej kampanii informacyjno-społecznej. Koordynator kampanii Monika Matl  omówiła główne obszary konfliktów społecznych w kontekście przebudowy beskidzkich świerczyn. Istotną częścią spotkania była sesja terenowa, podczas której Leon Mijal, nadleśniczy Nadleśnictwa Ustroń  zapoznał przewodników PTTK z praktyka leśną , prezentując fragmenty przebudowanych drzewostanów na zboczach Małej Czantorii, które swoim składem gatunkowym są dopasowane do naturalnego siedliska. Uczestnicy sesji zobaczyli także osłabione i zasiedlone przez kornika drukarza świerki oraz zapoznali się z działaniami leśników wypływającymi na bioróżnorodność ekosystemu leśnego, takimi jak pozostawianie martwego drewna w lesie. Dyskusję zdominowały także tematy związane ze stanem szlaków w Beskidzie Śląskim, Żywieckim i Małym oraz ze sposobami znakowania tras, szczególnie tam gdzie dominują młodniki.



Beskidzkie study tour

W dniach 30 – 31 maja w RDLP w Katowicach odbyła się sesja terenowa dziennikarzy poświęcona przebudowie drzewostanów świerkowych w lasach Beskidu Śląskiego i Żywieckiego.

Historyczne uwarunkowaniu rozpadu monokultur świerkowych oraz możliwości jakimi dysponują leśnicy w tej trwającej już ponad dekadę niełatwej walce o górskie lasy przedstawił Kazimierz Szabla, dyrektor RDLP w Katowicach. Natomiast na pytania dziennikarzy dotyczące sporu o Puszczę Białowieską odpowiadał prof. dr hab. Jerzy R. Starzyk, członek Rady Naukowej Leśnictwa (organu doradczego prezesa Rady Ministrów), od lat wspierający beskidzkich leśników w ich zmaganiach z kornikiem.

Część praktyczna sesji odbyła się w beskidzkich lasach, gdzie  dziennikarze mieli okazję „stanąć oko w oko" ze sławnym w całej Polsce kornikiem drukarzem. Leon Mijal, nadleśniczy Nadleśnictwa Ustroń, zaprezentował sposoby identyfikacji zaatakowanych drzew oraz metody ograniczania liczebności tego szkodnika. Przemierzając kompleks leśny Mała Czantoria oraz ścieżki leśnictwa Leśnica podziwiano efekty trwającej od wielu lat przebudowy drzewostanów świerkowych. W tej pięknej scenerii Andrzej Pilot, prezes WFOŚiGW w Katowicach, omówił obszary oraz możliwości dofinansowania działań jednostek LP ze środków katowickiego Funduszu. W drugim dniu dziennikarze wraz z Hubertem Kobarskim, nadleśniczym Nadleśnictwa Bielsko, i Jurandem Irlikiem, zastępcą dyrektora ds. gospodarki leśnej w RDLP w Katowicach, zdobywali szczyt  Skrzycznego (1257 m n.p.m.). Prowadzenie gospodarki leśnej w wyższych partiach gór wymaga od leśników szczególnego wysiłku i troski, ze względu na trudne warunki klimatyczne. Na terenie Nadleśnictwa Bielsko przedstawiciele śląskich mediów odwiedzili również nowoczesną przechowalnię nasion oraz szkółkę drzew leśnych.

Dziennikarze wrócili do swoich redakcji bogatsi o specjalistyczną wiedzę z zakresu hodowli i ochrony lasu, a przede wszystkim o praktyczne doświadczenia leśników.

Spotkanie z mediami zostało zorganizowane w ramach kampanii społeczno- informacyjnej "Nasze Górskie Lasy" poświęconej przebudowie świerczyn w Beskidach i Górach Opawskich. Współorganizatorem spotkania był Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Poniżej linki do materiałów prasowych dotyczących wyjazdu dziennikarzy w Beskidy.

Trybuna Górnicza

Gwarek

Dziennik Zachodni

EkoMisja TVS

ecocafe.pl

Gazeta Żywiecka

 

 

 


Z leśnikami w historycznej krainie

W otoczeniu kwitnących rododendronów, azalii i kalmii Nadleśnictwo Tułowice kolejny raz zorganizowało imprezę plenerową „Niedziela w Lipnie".

Dla leśników impreza ta jest formą promocji polskiego leśnictwa, a także okazją do integracji między pracownikami i lokalną społecznością. Jest to również doskonały moment, aby przybliżyć wszystkim odwiedzającym historię obecnego Zespołu Przyrodniczo – Krajobrazowego, a niegdyś parku przy zamku w Niemodlinie, założonego pod koniec XVIII wieku na zlecenie Jana Karola Nepomucena z rodu Praschmów. Park został założony przez sprowadzonego w tym celu z Wirtembergii leśnika. Stworzył on miejsce, które było uznawane za jedno z piękniejszych na terenie Śląska. Niestety jego nazwisko zaginęło na przestrzeni dziejów.

Organizatorzy „Niedzieli w Lipnie", czyli leśnicy z Nadleśnictwa Tułowice, postarali się, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. W tym roku motywem przewodnim było drewno, stąd też wystawa różnych gatunków drewna w korze i bez kory oraz wad, które możemy w tym drewnie znaleźć. Dla najmłodszych były też warsztaty w drewnie, przedstawienie edukacyjne pt. „Wycieczka do lasu", malowanie twarzy oraz tworzenie różnych kształtów z balonów. Dla starszych przewidziano występy sygnalistów myśliwskich oraz lokalnych zespołów wokalnych. Były też wystawy: fotograficzna i ornitologiczna.

Dużą atrakcją był przejazd podwodą po Zespole Przyrodniczo – Krajobrazowym, w czasie którego leśnicy prezentowali uroki tego obiektu, jego historię, ale był też czas na rozmowy o codziennej pracy w lesie. Spokojny spacer po ogrodzie dendrologicznym umożliwiał podziwianie wiekowych gatunków drzew, których nie spotkamy na co dzień w naszych lasach. Po spacerze uczestnicy pikniku mieli możliwość odpoczynku w cieniu drzew i spróbowania specjałów lokalnej kuchni.

Zespół Przyrodniczo – Krajobrazowy w Lipnie to urokliwe miejsce, a jego ponad dwustuletnia historia dodatkowo wprowadza aurę tajemnicy i spokoju. Nic więc dziwnego, że w .„Niedziela w Lipnie" ma grono stałych miłośników, które z każdym rokiem się powiększa. W tym roku liczba gości odwiedzających imprezę była wyjątkowo duża. Tych, którzy nie mieli możliwości odwiedzenia Zespołu Przyrodniczo - Krajobrazowego podczas pikniku, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia tego miejsca w innym terminie. Warto zapoznać się z ciekawą historią tego miejsca, zatrzymać się w cieniu pomnikowych drzew: jałowca wirginijskiego, żywotnika olbrzymiego, tulipanowca amerykańskiego i miłorzębu dwuklapowego, a wiosną ucieszyć oko kwitnącymi rododendronami i azaliami oraz delektować się zapachem ich kwiatów. 


Jak odtworzyć las po pożarze?

Członkowie katowickiego i warszawskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Leśnego spotkali się 2 czerwca br. w Kuźni Raciborskiej. W czasie seminarium naukowego oraz części terenowej omawiano „Ekologiczne i hodowlane uwarunkowania zagospodarowania wielkoobszarowych pożarzysk na przykładzie Nadleśnictwa Rudy Raciborskie".

Czy jest możliwe przywrócenie ekosystemu leśnego i różnorodności gatunkowej drzew na dużych powierzchniach popożarowych w pierwszym pokoleniu po klęsce? Czy odnawianie wielkich pożarzysk powinno odbywać się zgodnie z obowiązującymi zasadami hodowli lasu, siedliskoznawstwa leśnego, urządzania lasu? To podstawowe pytania, na które naukowcy i leśnicy starali się dać odpowiedź.

Przyczyny i skutki pożaru, zastosowaną strategię odbudowy oraz zagrożenia na przyszłość omówił dr inż. Kazimierz Szabla dyrektor RDLP w Katowicach.

- W ocenie specjalistów zbudowaliśmy najlepszy w Europie system ochrony przeciwpożarowej, który sprawdza się doskonale. Mimo, że obszar dyrekcji katowickiej zaliczony jest do I kategorii zagrożenia pożarowego, to średnia, roczna liczba pożarów sukcesywnie spada - mówił.

Uwarunkowania geomorfologiczno-glebowe rekultywacji pożarzyska przedstawił prof. dr hab. Alojzy Kowalkowski. Zwracał uwagę, że w myśl współczesnego podejścia do przyrody, leśnicy nie gospodarują lasem lecz ekosystemem leśnym.

Oceny różnych wariantów zagospodarowania pożarzyska w Rudach Raciborskich na tle zachodzących zmian siedliskowych dokonał dr inż. Ireneusz Olejarski z Zakładu Ekologii Lasu IBL omawiając pracę badawczą realizowaną wspólnie z dr inż. Janem Łukaszewiczem z Zakładu Hodowli Lasu i Genetyki Drzew Leśnych.

- Teren pożarzyska to swoisty poligon doświadczalny gdzie możemy sobie pozwolić na eksperyment. Wnioski i doświadczenia możemy wykorzystać na innych obszarach klęskowych - powiedział na zakończenie sesji terenowej Jurand Irlik zastępca dyrektora do spraw gospodarki leśnej RDLP w Katowicach.

Wnioski wydawały się być jednoznaczne. Po dwudziestu latach od pożaru można stwierdzić, że w trakcie odnawiania powierzchni po pożarze należało zastosować skalę siedlisk obniżoną o jedną jednostkę i na tej bazie kształtować składy gatunkowe odnowień.

Szerzej o seminarium w kolejnym numerze Trybuny Leśnika.


Ekoodpowiedzialne Katowice

Takiego eko-pozytywnego zamieszania w Katowickim Parku Leśnym dawno nie było. 22 maja tłumy mieszkańców Katowic i okolic bawiły się na kolejnym już Leśnym Pikniku Rodzinnym Ekoodpowiedzialnie.

Zabawy i gry edukacyjne, pokazy i warsztaty naukowe, wizyta w dostrzegalni przeciwpożarowej LP , a na finał dźwięki prosto z zielonej Irlandii w wykonaniu zespołu Carrantuohill. To wszystko po to, aby pokazać odwiedzającym, tym małym i tym większym, że dbanie o przyrodę jest nie tylko ważne, ale też ciekawe. RDLP w Katowicach reprezentowały nadleśnictwa: Katowice, Brynek Kobiór, Lubliniec, Rudy Raciborskie, Siewierz i Ustroń, a nasze stanowiska przez cały dzień cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Dzieci miały okazje poznać sekrety życia pszczół i żubrów, zakręcić „Leśnym kołem fortuny", nauczyć się budować budki lęgowe, rozpoznawać rośliny i zwierzęta i zbudować drewniany dom. Można było też wcielić się w rolę leśnika dokonując cechowania drewna. Wielu katowiczan wróciło do domów z sadzonką z jednej z największych na świecie leśnych szkółek kontenerowych w Rudach Raciborskich. Atrakcję przygotowało również Leśne Pogotowie, działające przy Nadleśnictwie Katowice, wypuszczając do środowiska swoich ptasich pacjentów, wśród nich – dostojną czaplę siwą. Na zakończenie pikniku leśnicy wraz z Wiceprezydentem Miasta Katowice Mariuszem Skibą posadzili pamiątkowe drzewo. Takich Katowic właśnie chcemy – zielonych i ekologicznych. Dziękujemy! - mówili katowiczanie.

W organizację tegorocznej edycji włączyły się: Wydział Kształtowania Środowiska oraz Wydział Promocji UM Katowice, Lasy Państwowe, Zakład Zieleni Miejskiej, Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej, Katowicka Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna, Straż Miejska, Katowickie Wodociągi, Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Katowicach, KZK GOP, artyści, naukowcy, nauczyciele, uczniowie oraz społecznicy.

 

 

 

 

 

 


Relacja-konflikt-mediacja

W dniach 16-17 maja br. "Leśnik" w Ustroniu Jaszowcu gościł prawie setkę członkiń Stowarzyszenia Kobiet Lasu.

To tytuł seminarium, które odbyło się w dniach 16-17 maja br. w Ustroniu Jaszowcu. „Leśnik" gościł prawie setkę członkiń Stowarzyszenia Kobiet Lasu, które spotkały się także po to, aby uczestniczyć w Walnym Zebraniu Sprawozdawczo-Wyborczym.Stowarzyszone pracownice PGL LP przywitał zastępca dyrektora generalnego LP prof. Tomasz Zawiła-Niedźwiecki oraz zastępca dyrektora ds. ekonomicznych RDLP w Katowicach Maria Michalska.

Przybyłe z całej Polski leśniczki, wysłuchały wykładów Jolanty Kaczorek i Agaty Bechowskiej-Gebhardt poświęconych mediacji i lobbingowi (więcej o mediacji w najbliższym numerze Trybuny Leśnika na stronie 18).

O przebiegu konferencji zorganizowanej w Rogowie (27-30.08.2015 r.) pod patronatem International Union of Forest Research Organizations, Wydziału Leśnego SGGW, BULiGL oraz Stowarzyszenia Kobiet Lasu, której tematem wiodącym były kompetencje ważne w przyszłości, opowiedziała dr hab. Wiesława Ł Nowacka z SGGW.

Drugi dzień wypełniły warsztaty prowadzone w trzech grupach tematycznych: komunikacja, mediacje i lobbing, jako szczególny rodzaj konfliktu.

W międzyczasie odbyło się Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze, podczas którego członkinie stowarzyszenia obdarzyły zaufaniem zarząd w składzie niezmienionym od dwóch kadencji.


Po stronie natury

"Kocham góry i zawsze zwracam uwagę na bezpieczeństwo oraz poszanowanie natury - bez względu na to, na jakim krańcu świata czy Polski akurat jestem" - mówiła w Węgierskiej Górce Martyna Wojciechowska, ambasadorka programu „Po Stronie Natury".

W 2009 roku z inicjatywy firmy Żywiec Zdój SA przy współudziale RDLP w Katowicach i Fundacji Nasza Ziemia powstał program „Moje silne drzewo" noszący obecnie nazwę „Po stronie natury".

Jego celem jest propagowanie świadomych proekologicznych postaw oraz uwrażliwianie społeczeństwa na kwestie dbałości o środowisko.

W niedzielę 15 maja, w ramach 8 edycji programu, położona w Beskidzie Żywieckim Węgierska Górka była gospodarzem pikniku rodzinnego. Jego uczestnicy mogli na bulwarach nad rzeką Sołą posadzić, otrzymane od miejscowych leśników, sadzonki.

Jedną z osób która skorzystała z okazji i przez którą zasadzony dąb dzisiaj  już na bulwarach rośnie była znana dziennikarka i podróżniczka Martyna Wojciechowska.

Podczas spotkania poprzedzającego sadzenie  pani Martyna powiedziała uczestnikom pikniku m.in. Bardzo się cieszę, że zostałam ambasadorką programu „Po Stronie Natury". Przyroda odgrywa w moim życiu szalenie ważną rolę. Kocham góry i zawsze zwracam uwagę na bezpieczeństwo oraz poszanowanie natury - bez względu na to, na jakim krańcu świata czy Polski akurat jestem. W codziennym życiu dbam o to, by być po stronie natury - każdy z nas może to robić na różne sposoby – oszczędzanie wody i energii czy segregacja odpadów to tylko niektóre z nich. Zachęcam wszystkich do włączenia się w program, ja też z wielką radością posadzę swoje własne drzewo!

tekst: Krzysztof Chojecki

zdjęcia: Paweł Griner Nadl.Węgierska Górka

 


Młody jeleń ocalony

Zachęcamy do poznania historii malucha ocalonego w Nadleśnictwie Prószków

 

Maj to miesiąc w którym w lesie kipi nowe życie. Na świat przychodzą między innymi jelenie i sarny. Właśnie takiego malucha znaleźli pracownicy Zakładu Usług Leśnych Pana Arnolda Kuca wykonujący prace na rzecz naszego nadleśnictwa. Maluch miał pecha, znalazł się na środku powierzchni na której prowadzono ścinkę i zrywkę drzew obumarłych w wyniku zeszłorocznej suszy. Pracownicy zachowali się profesjonalnie, natychmiast wstrzymując prace i w porozumieniu z leśniczym wyznaczając strefę ochronną. Prace zostaną wznowione dopiero po weekendzie, gdy wzmocniony maluch pójdzie z matką w bardziej zaciszne miejsce.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć ocalonego malucha.

O zdarzeniu piszemy, aby przypomnieć, iż co roku wiele małych sarenek, a czasem i jeleni nie ma tyle szczęścia. Wielu z nas nie wie, iż koza (mama sarna) i łania (mama jeleń) po urodzeniu zostawia swojego potomka bez opieki (koźle w przypadku sarny, cielak u jelenia), gdyż nowo narodzony maluch jest zbyt słaby by podążać za matką, a jedynym ratunkiem przed wrogami dla tych zwierząt jest tylko ucieczka. Matka powraca w porze karmienia. Gdy malec się wzmocni, zaczynają wspólnie wędrować przez leśne ostępy. Jedyną obroną malca jest pozostawanie bez względu na sytuację w bezruchu. W połączeniu z brakiem zapachu (natura uczyniło malca praktycznie bezwonnym), ryzyko znalezienia przez drapieżnika jest niewielkie. Niestety, malca przypadkowo może znaleźć nieświadomy sytuacji człowiek. Nie widząc w pobliżu matki, nabiera przekonania, że maluch jest sierotą a bezruch jest oznaką osłabienia. Przy okazji często padają oskarżenia pod adresem myśliwych którzy najprawdopodobniej upolowali matkę, co jest oczywiście niemożliwym (sezon polowań na łanie i kozy trwa od 1października do15 stycznia). Maluchy są więc zabierane do domu gdzie zaczyna się ich dramat. Część z nich ginie na skutek niewłaściwej opieki, część zostaje odchowana ale ich powrót do natury jest bardzo problematycznym. Pamiętajmy: leżące nieruchomo samotne koźle lub cielak to sytuacja naturalna. Nie wolno go nawet dotykać, a zabieranie to czyn karalny, bez względu na intencje. Również hodowla dzikich zwierząt jest zabroniona. Pamiętajmy też, aby pies, jeżeli już musi być naszym towarzyszem na leśnym spacerze, był prowadzony na smyczy. Patrząc na bezbronną istotę, chyba nie musimy tłumaczyć dlaczego.

tekst i zdjęcia: Marek Bocianowski Nadleśniczy Nadleśnictwa Prószków
 


Drzewko za surowce

Ponad 9 ton makulatury, 3,5 tony szkła, niemal 1,5 tony plastikowych butelek, ponad 500 kg puszek aluminiowych oraz kontener pełny elektro śmieci- to efekt tegorocznej wiosennej edycji akcji „Drzewko za surowce", która odbyła się w sobotę 16 kwietnia w Bielsku-Białej. Ideą akcji organizowanej przez Fundację Ekologiczną Arka jest zachęcenie mieszkańców Bielska-Białej do segregowania odpadów, tak by część z nich zamiast trafiać na wysypiska została ponownie wykorzystana. Współorganizatorem akcji jest Leśny Kompleks Promocyjny „Lasy Beskidu Śląskiego".

O ogromnym zainteresowaniu społecznym akcją, świadczy fakt, że w ciągu jednego dnia ekolodzy i leśnicy rozdali w sumie 4 tys. sadzonek kwiatów oraz 5 tys. sadzonek drzew. Wiele osób, które przyniosły surowce wtórne podkreślało, że  segregują odpady przez cały rok z myślą o wiosennej wymianie. Większość rozdanych przez leśników z sadzonek drzew, wśród których znalazły się podstawowe gatunki lasotwórcze: jodła, buk, świerk, jawor i lipa trafią do podmiejskich ogrodów. Część z rozdanych drzewek zostanie także wykorzystana do zalesienia niewielkich działek, których właściciele postanowili założyć własny las. Specjalnie z myślą o ogrodnikach- amatorach leśnicy przygotowali w tym roku 2,5 tysiąca sadzonek ozdobnego krzewu pigwowca, a ekolodzy 4 tys. sadzonek bratków i begonii.  Leśnicy z nadleśnictw: Bielsko i Węgierska Górka chętnie służyli także radą jak prawidłowo posadzić  i pielęgnować  sadzonki drzew, jednocześnie korzystając z okazji by mieszkańcom Podbeskidzia przybliżyć skład gatunkowy okolicznych lasów.  W trakcie odnowień lite świerczyny zostają zastąpione składem najbardziej zbliżonym do naturalnej Puszczy Karpackiej : lasem mieszanym z 30. procentowym udziałem buka, jodły i świerka.  Dla najmłodszych uczestników akcji „Drzewko za surowce"  organizatorzy przygotowali drobne upominki wykonane z drewna i sklejki : szablony liści najbardziej popularnych rodzimych gatunków drzew liściastych oraz leśnych zwierząt. Ogromną popularnością cieszyły się też wydawnictwa związane z tematyka ochrony przyrody dedykowane najmłodszym czytelnikom. (mon)

Media o nas:

Bliżej Natury - TVP3 Katowice


Wyświetlanie 1 - 25 z 112 rezultatów.
Pozycji na stronę 25
z 5