|
Stan zasobów drzewostanów świerkowych zagrożonych zamieraniem na obszarze administrowanym przez Nadleśnictwo Jeleśnia

I. Przyczyny rozpadu drzewostanów świerkowych - rys historyczny
Do XVI wieku Beskidy porastała pierwotna puszcza karpacka w której dominowały lasy jodłowo-bukowe z domieszką świerka. Im wyżej nad poziomem morza udział tego ostatniego gatunku zwiększał się.
Wraz z nastaniem końca tego okresu pierwotna puszcza karpacka zaczęła być powoli przekształcana. Ludy wołoskie karczowały i wypalały znaczne jej połacie w celu uzyskania łąk i pastwisk do wypasu wołów i owiec. W wyniku opisanego procesu obszary puszczy ulegały sukcesywnemu zmniejszaniu.
W wieku XIX obserwujemy na terenie Żywiecczyzny dynamiczny rozwój hutnictwa i przemysłu drzewnego. Zaczęto więc na szeroką skalę użytkować pierwotny las metodą dużych zrębów, głównie celem pozyskania surowca bukowego, z którego wypalano węgiel drzewny niezbędny w ówczesnym hutnictwie. Przypadający na ten sam okres rozkwit górnictwa węglowego i szybki rozwój gospodarczy Górnego Śląska zwiększyły i przyspieszyły tylko eksploatację lasów pierwotnych porastających Beskidy.
Habsburgowie, którzy byli właścicielami lasów odnawiali powstałe zręby świerkiem, który w ówczesnych czasach był gatunkiem dającym najwyższy przyrost masy drzewnej, na którą był wysoki popyt. Do siewu wykorzystywano niestety, nasiona sprowadzane z niemal całej monarchii austro-węgierskiej, co spowodowało wymieszanie się lokalnych ras świerka z obcymi genotypami.
Z czasem, użytkowanie lasu w oparciu o duże zręby powodowało znaczne straty od wiatrów oraz poważnie utrudniało prowadzenie prac odnowieniowych. Z tych powodów zaczęto więc odstępować od dotychczasowych metod gospodarowania zastępując je metodami przerębowo-zrębowymi i przerębowymi. Zachowano jednak rębnię zupełną jako główny sposób użytkowania, a w odnowieniach zaczęto wprowadzać domieszkę innych gatunków z dominującym świerkiem.
Skutki wielkozrębowego użytkowania puszczy karpackiej obserwujemy w Beskidach do dnia dzisiejszego w postaci monokulturowych drzewostanów. Są one wrażliwe na działanie czynników biotycznych jak i abiotycznych, ulegają przedwczesnemu rozpadowi i nie są w stanie pełnić funkcji ochronnych, które w terenach górskich są priorytetowe.
Czynnikiem zwiększającym wrażliwość na stresy biotyczne i abiotyczne było wprowadzenie świerka na niewłaściwe dla tego gatunku siedliska.
Ocieplanie się klimatu, deficyt opadów, występujące z coraz większą częstotliwością różne zjawiska atmosferyczne oraz skażenie gleby powodują zaburzenia w fizjologii świerka dodatkowo osłabiają jego odporność i narażają na ataki grzybów patogenicznych i szkodników owadzich. Głównie chodzi tutaj o opieńkę (Armillaria sp.) jako szkodnika pierwotnego i kornika drukarza (Ips typographus) stanowiącego ostatnie ogniwo procesu chorobowego.
Pierwsze przypadki zamierania świerczyn pochodzących z XIX wieku miały miejsce pod koniec lat 50-tych ubiegłego wieku w reglu dolnym Beskidu Małego i Śląskiego. Dzięki staraniom leśników nie wystąpiło tutaj wielkopowierzchniowe zamieranie lasu. Rozpadowi uległy jednak i świerczyny Beskidu Śląskiego bezpośrednio narażone na emisje z Zagłębia Karwńsko-Ostrawskiego oraz świerczyny Beskidu Małego zaatakowane przez chorobę opieńkową.
Rozwój przemysłu, a co za tym idzie wzrost poziomu emisji przemysłowych, spowodował że w następnych dekadach rozpad świerczyn postępował, nie przyczyniając się jednak w sposób istotny do zmniejszenia powierzchniowego udziału świerka. Było to jednak bodźcem do rozpoczęcia przebudowy tych sztucznych drzewostanów.
Niekorzystny układ warunków pogodowych, rekordowo wysokie temperatury i susza spowodowały szybkie pogorszenie się stanu zdrowotnego i sanitarnego lasu. Obniżenie odporności drzewostanów, w ich wyniku, spowodowało powszechną ekspansję choroby opieńkowej, porażającej systemy korzeniowe drzew co w warunkach stresu hydrotermicznego prowadzi do przebarwienia igliwia i silnej defoliacji. Doprowadza to w końcu do obniżenia naturalnego progu odporności świerków, a przez to do podatności na zasiedlanie przez kambiofagi. Skumulowanie się tylu czynników stresowych spowodowało w konsekwencji zwiększenie wydzielania się posuszu świerkowego w ostatnich latach.
|