Lista Aktualności

Życzenia Świąteczne

 

ExpoHunting 2017 Sosnowiec

ExpoHunting czyli Targi łowieckie w Sosnowcu

Ósma edycja Międzynarodowych Targów Łowieckich ExpoHunting, trwająca przez trzy dni: od piątku do niedzieli w EXPO Silesia w Sosnowcu, była doskonałą okazją do spotkań pasjonatów łowiectwa . Nie mogło na nich zabraknąć stoisk Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach, wszak łowiectwo jest częścią gospodarki leśnej.

O prestiżu targów niech świadczy fakt, że na ich otwarciu obecny był pierwszy garnitur samorządowców m.in. prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński i wiceprezydenta Katowic Waldemar Bojarun. Obecność dyrektora Wiesława Kucharskiego i Huberta Wiśniewskiego zastępca dyrektora ds. Gospodarki Leśnej RDLP w Katowicach oraz dyrektora  Jana Kosiorowskiego z  RDLP w Krakowie, potwierdza wagę, tego regionalnego spotkania branży.Dyrekcję Generalną  LP reprezentował szef Zespołu ds. Łowiectwa Jan Błaszczyk.

Nadleśnictwa Katowice, Kobiór, Siewierz, Wisła, Gidle, Olesno czy Tułowice prezentowały się obok 200 firm Polski, Austrii, Niemiec, Pakistanu, Republiki Czeskiej, RPA, Rumunii, Słowacji, Ukrainy i Węgier.
- Świetnie zorganizowaliście zabawy dla młodszych zwiedzających. Wnuczka zagrała w koło fortuny a i widzę, że są chętni na gry planszowe. Ja znalazłam wiele ciekawych pozycji, które zabiorę do domu – powiedziała nam Zofia Kocurek z Sosnowca, która odwiedziła stoiska LP.

Na sympatyków łowiectwa czekały liczne wystawy, m.in. myśliwskich miejsc kultu z okręgu katowickiego, prezentująca kapliczki św. Huberta, tablice pamiątkowe i obeliski związane z patronami łowiectwa. Nie zabrakło pokazów szlachetnej sztuki wabienia jeleni. Po raz pierwszy na targach w Sosnowcu odbył się też pokaz wabienia drapieżników. Po raz drugi w Expo Silesia zaprezentowała się czołówka psów aktywnie polujących i posiadających certyfikaty użytkowości łowieckiej, a to wszystko za sprawą II Krajowej Wystawy Użytkowych Psów Ras Myśliwskich.

Uroczystą oprawę pierwszemu dniu targów nadał koncert Zespołu Reprezentacyjnego Sygnalistów Myśliwskich RDLP w Katowicach, który rozpoczął się bezpośrednio po  ich uroczystym otwarciu którego dokonał b. prezydent RP Bronisław Komorowski.

Sławomir Cichy


Ślubowanie wstępujących do Służby Leśnej

Data 21 marca 2017 r. zostanie zapisana w historii RDLP w Katowicach w sposób wyjątkowy. Oto po ponad 70 latach po raz pierwszy w Polsce młodzi leśnicy składali ślubowanie wstępując do Służby Leśnej

28 młodych leśników ślubowało strzec honoru, godności i dobrego imienia leśnika Rzeczpospolitej Polskiej.

Uroczystość odbyła się przy pełnym ceremoniale z udziałem Sztandaru RDLP w Katowicach oraz Zespołu Reprezentacyjnego Sygnalistów Myśliwskich. Wśród asystujących przy przyrzeczeniu byli dyrektor RDLP w Katowicach Wiesław Kucharski, jego zastępcy oraz nadleśniczowie. Gościem specjalnym uroczystości był marszałek Kornel Morawiecki. Przybyły też rodziny i bliscy wstępujących do SL.

Zabierając głos dyrektor Wiesław Kucharski zwrócił się do młodych pracowników LP: „Po wielu trudach i różnych swoich osobistych ścieżkach życia osiągnęliście jeden z zawodowych celów – stajecie się elitą Lasów Państwowych – Służbą Leśną". Przypomniał, że uroczyste ślubowanie nawiązuje swą historią do etosu zawodu leśnika kształtującego się wraz z odzyskaną przez Polskę niepodległością.

Nie zabrakło również wątku komentującego bieżące, nie zawsze przychylne komentarze pod adresem leśników: „Patrzenie na lasy państwowe tylko przez pryzmat pieniądza jest wypaczeniem. Leśnicy doskonale wiedzą, że zarządzanie tym majątkiem narodowym generuje nie tylko przychody, ale i olbrzymie koszty. PGL LP to nowoczesna organizacja, która jest dobrze przygotowana do wyzwań współczesnego świata.

Ból niezrozumienia, wszechobecny relatywizm oraz próby destabilizacji dobra, które generują leśnicy polscy kiedyś się skończy. To nie nadzieja lecz nasza przyrodnicza wiedza i doświadczenie podpowiadają nam, że mądrość i dobro zawsze zwycięża".

Na koniec uroczystości leśnicy rozpoczynający swoje zawodowe życie w RDLP w Katowicach otrzymali imienne akty ślubowania.

 

ROTA ŚLUBOWANIA

/ „Ja leśnik Rzeczypospolitej Polskiej / wstępując w szeregi Służby Leśnej, / uroczyście ślubuję: /

/ służyć wiernie Lasom Państwowym, /

/ dbając i troszcząc się o wspólne dobro narodowe – lasy / nie szczędzić wysiłku w pracy dla ich zachowania i powiększania, /

/ chronić wszystkie zasoby przyrody ojczystej. /

/ Pełniąc służbę, zobowiązuję się przestrzegać prawa, / rzetelnie i sumiennie wykonywać polecenia przełożonych / oraz szanować wszystkich ludzi. /

/ Ślubuję, strzec honoru, godności / i dobrego imienia leśnika Rzeczpospolitej Polskiej. /

/ Swoją służbą przyczyniać się / do rozwoju Ojczyzny – Polski. /

/ Tak mi dopomóż Bóg". /

 


1000 drzew na minutę

W lasach rozpoczęło się sadzenie drzew. Na szkółkach na transport do lasu czekają przygotowane sadzonki. W tym roku na terenie RDLP w Katowicach posadzonych zostanie 40 mln nowych drzew.

Wiosna to w lesie okres intensywnych prac hodowlanych. Podstawowym zadaniem hodowli lasu jest zachowanie i wzbogacanie lasów istniejących, czyli odnawianie oraz tworzenie nowych -  zalesianie, z respektowaniem warunków przyrodniczych i procesów naturalnych. Co roku leśnicy w Polsce sadzą ok. 500 mln nowych drzew,  to prawie 1000 drzew na minutę. Gdyby wszystkie sadzonki  posadzić w jednym rzędzie to miałyby one długość z Ziemi na Księżyc i z powrotem, a po zsumowaniu ich powierzchni można by było obsadzić prawie 75 tys. boisk piłkarskich.

Czasem naturalnie, czasem sztucznie

Tylko na terenie katowickiej dyrekcji LP w tym roku odnowionych i zalesionych zostanie prawie 5 tys ha powierzchni. Ponad 200 ha to odnowienia naturalne, czyli takie gdzie młode drzewka powstają z samosiewu. Aby posadzić nowy las leśnicy sięgają także po sadzonki wyhodowane w szkółkach i odnawiają las w sposób sztuczny. Na terenie RDLP w Katowicach 29 nadleśnictw (z 38) prowadzi własne szkółki, które produkują co roku ponad 62 mln sadzonek. Większość szkółek, jak np. te w nadleśnictwach Brzeg, Świerklaniec, Brynek czy Turawa, to szkółki tradycyjne, w których produkuje się sadzonki z odkrytym systemem korzeniowym. Oprócz nich istnieją nowoczesne szkółki kontenerowe – Rudy Raciborskie, Kobiór czy Gidle, z których pochodzą sadzonki z zakrytym systemem korzeniowym oraz sadzonki mikoryzowane. Ta nowoczesna technologia zapewnia produkcję najlepszej jakości materiału sadzeniowego, zapewniającego bardzo wysoką udatność upraw.

W zgodzie z naturą

Gatunki drzew do odnowień i zalesień leśnicy dobierają zgodnie z siedliskiem, co oznacza, że  wybór gatunków dyktują warunki środowiska i sadzimy drzewa takie jakie powinny naturalnie rosnąć na danej glebie. Dzięki temu las jest bardziej odporny na zagrożenia. Na szkółkach na transport do lasu czekają już przygotowane młode buki, dęby, brzozy, jodły czy modrzewie.

Liście zamiast igieł

Ponad 95% drzewostanów katowickiej dyrekcji znajduje się pod wpływem szkodliwego oddziaływania przemysłu,  coraz dotkliwiej odczuwalne są także zjawiska o zasięgu globalnym: systematyczny wzrost średniorocznych temperatur spowodowany efektem cieplarnianym i obniżanie poziomu wód gruntowych. Aby zwiększyć odporność drzewostanów i wzbogacić ich skład gatunkowy leśnicy wprowadzają mniej wrażliwe gatunki liściaste. Systematyczne zastępowanie gatunków iglastych gatunkami liściastymi nazywamy przebudową drzewostanów.  W tym roku na terenie RDLP w Katowicach zostanie przebudowanych ponad 700 ha lasu.

Lasy Państwowe prowadzą gospodarkę leśną opartą  na zasadzie zachowania trwałości i ciągłości użytkowania, dlatego zawsze na miejsce ściętych drzew sadzimy nowe. Drewno z nich pozyskane wykorzystane zostanie  kilkadziesiąt lat lub później. Mimo iż, czekać trzeba długo – w odróżnieniu od ropy i węgla - drewno jest surowcem odnawialnym, a więc najbardziej ekologicznym z możliwych!

Jak posadzić dobrze drzewo dowiesz się oglądając kolejny odcinek z cyklu "Oblicza lasów"


Zaproszenie do współpracy

RDLP w Katowicach zaprasza wszystkie firmy zainteresowane promocją budownictwa drewnianego oraz wystawieniem swoich stanowisk promocyjnych do współpracy z Lasami Państwowymi.

RDLP w Katowicach ze swojej strony umożliwia wystawienie produktów reklamowych np. namiotu reklamowego, banerów, stanowisk promocyjnych. Istnieje także możliwość ustawienia ekspozycji promującej budownictwo drewniane w tym np. przekrój konstrukcji drewnianej.

Firmy zainteresowane promocją budownictwa drewnianego będą mogły zaprezentować  swoje produkty na międzynarodowych wydarzeniach odbywających się na terenie siedziby Zespołu Pieśni i Tańca Śląsk w Koszęcinie w terminach:

4 - 6.08.2107r .           III Międzynarodowy Konkurs Tradycyjnego Powożenia
                                       o Trofeum Śląska.
12 - 13.08.2017r .       VIII Piknik Leśno – Łowiecki „Cietrzewisko."

Prosimy o przesyłanie zgłoszeń do Koordynatora Wdrażania Projektów Rozwojowych  RDLP w Katowicach, Pana Wojciecha Jendroski na adres e-mail: wojciech.jendroska@katowice.lasy.gov.pl w terminie do dnia 20.04.2017r.


Zieleń przysłonięta dymem

Przed nami jedna z najpiękniejszych pór roku – wiosna. Powoli możemy obserwować coraz więcej rozwijających się pąków na drzewach i krzewach. Wkrótce coraz śmielej zazieleni się trawa. Niestety z uwagi na pożary dla lasów i łąk to jeden z najtrudniejszych okresów. Są one „pełne" suchych, zeszłorocznych traw i opadłych liści. Duża ilość nagromadzonego, łatwopalnego materiału decyduje o ogromnym zagrożeniu pożarowym.

Ogień w lesie to ekologiczna katastrofa. Pożar zmienia mikroklimat, którego las jest regulatorem. Powierzchnia do tej pory porośnięta roślinnością leśną zostaje jej pozbawiona. Ogień, wypalając próchniczną warstwę gleby zakwasza ją. Zmianie ulegają stosunki wodne – gleba ulega przesuszeniu lub zabagnieniu, zdecydowanie łatwiej ulega erozji.

Zazwyczaj ogień niszczy całkowicie warstwę runa i podszytu, jednak nierzadko i drzewa padają jego ofiarą. Na pożarzysko wkraczają rośliny charakterystyczne dla terenów otwartych i suchych – trawy, pionierskie drzewa, wrzosy. Ocalałe w pożarze drzewa są osłabione, a tym samym zwiększa się ich podatność na ataki szkodliwych grzybów lub owadów.

Przypłaszczek granatek jest jednym z najgroźniejszych szkodników sosny. Bardzo często atakuje wcześniej osłabione pożarem drzewa i dobija je.

Jednak las to nie tylko roślinność runa i drzewa oraz krzewy. To miejsce w którym żyje mnóstwo zwierząt, które w starciu z ogniem nie mają szans. Ludzie sądzą, że duże zwierzęta – jelenie, sarny, dziki – uciekają przed pożarem. Często zapomina się jednak o nieporadnych młodych. Przestraszone zwierzęta  w popłochu nierzadko wpadają wprost w płomienie. Małe zwierzęta – krety, jeże, ryjówki, lisy, borsuki, gniazdujące na ziemi ptaki oraz ich lęgi, a także płazy i gady – nie są wstanie uciec przed żywiołem. Podobnie jak cała masa owadów żyjących w ściółce, mrówki, trzmiele czy pszczoły. Ocalałe z pożaru zwierzęta są bardzo często poparzone, osłabione i częściej chorują.

Pamiętajmy, że wypalanie traw nie przynosi przyrodzie żadnych korzyści, a stanowi zniszczenie tysięcy istnień zamieszkujących łąki i nieużytki. Niekontrolowany pożar terenów nieleśnych bardzo często przenosi się do lasu.

 

Spacerując po lesie pamiętajmy by nie posługiwać się otwartym ogniem. Kiedy zauważymy pożar od razu alarmujmy odpowiednie służby. Dzięki Wam może uda się pożar ugasić w zarodku!


BORSUK- ZWIASTUN WIOSNY

„Jedna jaskółka wiosny nie czyni" ale pojawienie się w lesie niektórych zwierząt jest wyraźnym sygnałem , że najzimniejsza pora roku dobiega końca.

W leśnictwie Cisowa (Nadleśnictwo Ustroń) na południowych stokach leśnicy zauważyli świeże tropy borsuków.   Te sympatyczne zwierzęta budzą się z letargu w pierwszych promieniach wiosennego słońca. Borsuki mieszkają głównie w lasach mieszanych i młodnikach. Wykopują sobie tam nory, w których zakładają legowiska. Zimowy sen przerywają tylko raz, w okolicach stycznia, na małą przekąskę. W czasie zimy mogą schudnąć nawet do 7 kg. Dlatego wiosną łatwo zauważyć je buszujące po lesie.  O tej porze roku szukając pożywienia borsuki wybierają się na długie, nawet 5-6 km spacery.  Nie są wybredne, ich dieta obejmuje zarówno rośliny jak i zwierzęta. Borsuki nie pogardzą  dżdżownicami, dużymi owadami, drobnymi ssakami , ptakami gniazdującymi na ziemi , a nawet padliną. Chętnie zjadają także owoce: jeżyny, borówki, maliny, a także żołędzie, buczynę i dzikie bulwy. 

 


Leśnik też narciarz

III Zawody Narciarskie Leśników „Zwardoń 2017" już za nami. Puchar Dyrektora RDLP w Katowicach trafił do Nadleśnictwa Jeleśnia

Ponad setka zawodników stawiła się 11 marca na linii startu w Zwardoniu. Leśnicy i ich rodziny mogli sprawdzić swoje umiejętności pokonując trasę slalomu giganta na nartach i deskach snowboardowych. Najlepszym przejazd zajmował niespełna 40 sekund. Wokół już prawie wiosna jednak organizatorzy zawodów – Związek Leśników Polskich w Rzeczypospolitej Polskiej Regionu Górnośląskiego, Związek Leśników Polskich w RP przy Nadleśnictwie Ujsoły oraz Stacja Narciarska Zwardoń Ski, zatrzymali w Zwardoniu jeszcze trochę zimy, więc warunki na stoku były doskonałe. Rywalizowano w klasyfikacji indywidualnej, w pięciu kategoriach wiekowych, drużynowej i rodzinnie. Rozdano 41 pucharów, 103 medale, a że wysiłek fizyczny wzmaga apetyt, wydano ponad 80 litrów gorącej grochówki.

Tutaj nie liczy się kto jest najlepszy i najszybszy, najważniejsze, że dzisiaj wyjedzie stąd ponad sto zadowolonych osób. Tymi zawodami chcemy pokazać, że leśnicy są po prostu zgraną ekipą – mówi Marek Cholewa, przewodniczący Rady Regionu Górnośląskiego Związku Leśników Polskich w Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Tabela wyników III Zawodów Narciarskich Leśników o Puchar Dyrektora RDLP w Katowicach „Zwardoń 2017":

 

Materiały do pobrania


Submisja drewna szczególnego

Najlepsze i najcenniejsze pod względem jakości drewno wystawiono na 17 submisji drewna szczególnego zorganizowanej przez RDLP w Katowicach oraz ZTiS Świerklaniec. Oferty cenowe były jednymi z najwyższych w historii i sprzedano wszystko co do sztuki.

Wyselekcjonowany z najwyższą starannością surowiec dębowy, jesionowy, sosnowy, modrzewiowy, jaworowy, olchowy oraz lipowy znalazł się w ofercie tegorocznej wiosennej submisji drewna szczególnego, która odbyła się 16-17 lutego br. w Nadleśnictwach Turawa i Tułowice.
Do przetargu stanęło 19 firm, z czego dwie z Austrii i jedna z Estonii. Na każdy z wystawionych losów (kłód) składana była oddzielna oferta. Zakupione drewno znajdzie zastosowanie m.in. w przemyśle meblarskim, czy do wytworzenia wysokiej jakości beczek używanych w winnicach.

Największym zainteresowaniem cieszył się surowiec dębowy, chętnie kupowano także jawor, olchę i sosnę. Średnia cena dębu wynosiła 2374,10 zł/m3 a najwyższa 4610 zł/m3. Jawor sprzedano za 2488 zł/ m3, olcha – 875,48 zł/m3 (1329 zł/m3), dąb czerwony – 1800,96 zł/m3 (2068 zł/m3), sosna – 923,76 zł/m3(1222 zł/m3), modrzew – 834,71 zł/m3 (1409 zł/m3), lipę – 718,00 zł/m3. Wszystkie podane ceny są cenami netto. Rekordowy los o masie 3,25 m3 sprzedany został za 14 982,50 zł.

 

RDLP w Katowicach, jako jedyna dyrekcja w kraju, oferowała tzw. „drewno postrzelane" z odłamkami metali pochodzącymi m.in. jeszcze z czasów II wojny światowej. Wystawiono 68 szt. takiego dębu, który osiągnął średnią cenę 2202 zł/m3, a najdroższy los uzyskał cenę 3010 zł/m3 netto.


Inka. Są sprawy ważniejsze niż śmierć

28 lutego 2017 roku w Przystanku Historia - Centrum Edukacyjnym IPN w Katowicach odbyła się uroczysta premiera filmu dokumentalnego „Inka. Są sprawy ważniejsze niż śmierć", poświęconego sanitariuszce w 5 Wileńskiej Brygadzie Armii Krajowej, Danucie Siedzikównej „Ince". Film został zrealizowany dla Centrum Informacyjnego Lasów Państwowych, a jego premiera odbyła się tego samego dnia w całej Polce

"Inka. Są sprawy ważniejsze niż śmierć" to tytuł filmu dokumentalnego Jacka Frankowskiego, leśnika, karykaturzysty i miłośnika historii. Opowiada w nim historię „Inki" od czasów gdy mieszkała z rodzicami – (ojciec był leśniczym) przez pracę w nadleśnictwie, po działalność konspiracyjną, śmierć, aż do momentu jej oficjalnego pogrzebu, który odbył w ubiegłym roku po odnalezieniu szczątków na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku.

Film zaprezentowano 28 lutego w  Centrum Edukacyjnym IPN w Katowicach im. Henryka Sławika „Przystanek Historia". Sala była wypełniona widzami do ostatniego miejsca. Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Katowicach reprezentował Stanisław Jeziorański, zastępca dyrektora RDLP w Katowicach ds. rozwoju. Wśród publiczności byli pracownicy biura katowickiej dyrekcji, przedstawiciele nadleśnictw, a także uczniowie Technikum Leśnego w Brynku i mieszkańcy Katowic.

Dokument - Inka. Są sprawy ważniejsze niż śmierć - został  zrealizowany na zlecenie Lasów Państwowych i stał się ważną częścią obchodów tegorocznego Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.


Danuta Siedzikówna była sanitariuszką 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej - jednego ze szwadronów majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki". Została aresztowana 20 lipca 1946 pod zarzutem współpracy z powojennym podziemiem niepodległościowym i skazana na karę śmierci. Wyrok wykonano 28 sierpnia 1946 roku o godz. 6.15 w gdańskim więzieniu. „Inka" została rozstrzelana. W dniu egzekucji nie miała ukończonych 18 lat.

 

 


Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” w Katowicach

Od 2011 roku 1 marca obchodzony jest jako Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych". W Katowicach główne uroczystości odbyły się 24 lutego w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia NMP, również z udziałem delegacji leśników z katowickiej Dyrekcji LP.

Uroczystości rozpoczęły się koncertem pieśni patriotycznych w wykonaniu Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego.  Po wprowadzeniu kompanii honorowej WP i sztandarów, m.in. organizacji kombatanckich, górniczej „S" regionu śląsko-dąbrowskiego, harcerskich, szkół oraz Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach, słowa powitania wygłosił dr Andrzej Sznajder, dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach. Obecni byli przedstawiciele m.in. władz wojewódzkich i samorządowych województwa śląskiego oraz miasta Katowice, reprezentanci Wojska Polskiego z ppłk. Grzegorzem Gdulą, dowódcą 34. Śląskiego Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej, Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego, kościoła ewangelicko-augsburskiego, organizacji kombatanckich, harcerskich, młodzieży szkół z regionu. Katowicką Dyrekcję Lasów Państwowych reprezentowali: Wiesław Kucharski, dyrektor RDLP w Katowicach i Stanisław Jeziorański, jego zastępca ds. rozwoju. W spotkaniu uczestniczył także dr Andrzej Drogoń, był szef katowickiego IPN-u, który organizacyjnie czuwał nad przebiegiem uroczystości.

Uroczystą mszę świętą w intencji żołnierzy podziemia niepodległościowego koncelebrował metropolita katowicki abp Wiktor Skworc.

- Żołnierze wyklęci to dla nas pouczająca lekcja, nasze dziedzictwo, które musimy przypominać, żeby zachować ciągłość i prawdę naszej historii – mówił abp W. Skworc.

Następnie, przed kościołem na Placu ks. E. Szramka, wręczono odznaczenia osobom szczególnie zasłużonym dla ojczyzny. Odczytano Apel Pamięci ku czci tych, którzy „służbą i pracą utrwalali wolność i niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej". Delegacje złożyły kwiaty w kaplicy „Golgota Ojczyzny". Uroczystości zakończyła salwa honorowa kompanii Wojska Polskiego.


Niezapowiedziany gość w paśniku

Dzikie zwierzęta najlepiej podglądać w pobliżu miejsc żerowania. Zimą karmowiska dla zwierzyny odwiedzają niezwykli goście.

W miejscach dokarmiania zwierzyny leśnicy często instalują fotopułapki - kamery z czujnikami ruchu, pracujące również w trybie nocnym. Dzięki nim wiadomo jakie zwierzęta korzystają z leśnej jadłodajni. Najczęstszym gościem paśników bywają sarny oraz jelenie, jednak tym razem fotopułpka w Nadleśnictwie Węgierska Górka (leśnictwo Morońka) zarejestrowała wyjątkowego gościa. Ryś najprawdopodobniej postanowił zapolować na mniejszych amatorów leśnej stołówki - gryzonie lub zające. Niewykluczone także, że miał apetyt na sarny.

Ryś jest największym przedstawicielem dzikiego kota w Europie. Długość jego ciała osiąga nawet ok. 100 – 150 cm (najczęściej do 130 cm) a wysokość w kłębie ok. 50 – 75 cm. Dorosłe osobniki ważą od 16 do 34 kg. Rysia rozpoznamy po charakterystycznych stojących uszach zakończonych pędzelkiem sztywnych, czarnych włosów, które skupiają fale dźwiękowe, doprowadzając je do uszu zwierzęcia tak, że ten lepiej słyszy, szczególnie szeleszczące w ściółce gryzonie. Ryś jest samotnikiem. Ryś jest samotnikiem. Samiec przebywa z innymi przedstawicielami swojego gatunku, samicą i młodymi jedynie w czasie rui i krótko podczas wychowania potomstwa. Preferują one duże, zwarte, wielogatunkowe kompleksy leśne. Granice jego terytorium zależą od ilości pokarmu, a w przypadku samców także od obecności samic.

Ryś jest w polskich lasach wciąż bardzo rzadki. To gatunek ściśle chroniony, wpisany do „Polskiej czerwonej księgi zwierząt". Według różnych źródeł w Polsce populacja tych dużych drapieżników szacowana jest na około 200 osobników, na terenie Nadleśnictwa Węgierska Górka zaobserwowano ich osiem. Dzięki staraniom leśników i ekologów rysie powracają do naszych lasów, czego najlepszym dowodem jest kadr z leśnej fotopułapki.

 


Edukacja Leśna za murami

Leśnicy z Nadleśnictwa Siewierz spotkali się z osadzonymi w Zakładzie Karnym w Wojkowicach. Dla więźniów była to okazja do zdobycia wiedzy o lesie, a dla leśników – duże wyzwanie w pracy z nietypową grupą

W spotkaniu edukacyjnym w Ciągowicach - Oddział Zewnętrzny ZK w Wojkowicach, który znajduje się w pobliżu Leśnictwa Poręba, uczestniczyło 33 osadzonych mężczyzn. Pracownice Nadleśnictwa Siewierz Agnieszka Zawada-Piątkowska i Katarzyna Chechelska zajęcia rozpoczęły od prezentacji Nadleśnictwa, walorów przyrodniczych siewierskich lasów oraz wyjaśniły zasady prowadzenia gospodarki leśnej. Po części teoretycznej nadszedł czas na zajęcia praktyczne. Korzystając z gipsowych odlewów tropów zwierząt więźniowie wspólnie z leśnikami uczyli się rozpoznawać kto mieszka w lesie. Natomiast zielniki dendrologiczne i klucz do oznaczania drzew umożliwił uczestnikom warsztatów, pomimo zimowej aury za oknem, poznanie głównych gatunków drzew liściastych naszych lasów.

Zajęcia z edukacji przyrodniczo – leśnej w ciągowickim Zakładzie Karnym były niepowtarzalną okazją dotarcia do dość trudnej grupy społecznej, której prawdopodobnie nikt nigdy nie uczył szacunku do przyrody. Zdając sobie sprawę, że większość z tych osób w normalnych warunkach nigdy by nie wzięła w nich udziału, pracownicy Nadleśnictwa Siewierz potraktowali to jak wyzwanie.

Spotkanie 16 lutego nie było pierwszą wspólna inicjatywą siewierskich leśników i ZK w Wojkowicach. W październiku 2015 roku w ramach programu resocjalizacji poprzez działania proekologiczne - „Okaż kulturę i chroń naturę", więźniowie, pod czujnym okiem leśników, posadzili na terenie Zakładu ponad 100 sadzonek przekazanych przez Nadleśnictwo Siewierz.

 


Jak dokarmiać zwierzęta zimią

Zima to trudny okres dla zwierząt. Śnieg i lód utrudniają zdobycie pokarmu i wody. Jak pomóc zwierzętom przetrwać najcięższe mrozy ?

Leśne stołówki

Paśniki, które nietrudno zauważyć spacerując po lesie, to prawdziwe „leśne stołówki", oferujące zróżnicowane menu.  W jadłospisie znajduje się siano, nieomłócony owies w snopkach, czyli tzw. snopówka, czy wysuszone i osolone młode pędy drzew i krzewów – liściarka. Zwierzęta chętnie sięgają również po kukurydzę, kasztany i żołędzie. Karma soczysta w postaci buraków, marchwi czy kapusty pozwala zwierzętom uzupełnić niedobory wody.

Leśnicy, w ramach bieżących zabiegów pielęgnacyjnych, wycinają zimą określoną ilość drzew, pozostawiając je jeleniowatym do ogryzania kory, czyli spałowania. Pędy i kora oprócz podstawowych składników odżywczych, dostarczają zwierzętom wody i włókniny – składników niezbędnych im do właściwego trawienia.

Zimowa dieta powinna dostarczać również składników mineralnych, przede wszystkim soli. Leśnicy podają ją zwierzętom w tzw. lizawkach – drewnianych słupkach z bryłką soli na szczycie. Pod wpływem wilgoci sól rozpuszcza się i spływa po słupku. A do skosztowania „solnego lizaka" zwierząt namawiać już nie trzeba.

Niewłaściwe dokarmianie zwierząt leśnych może wyrządzić im szkodę, dlatego zajmują się tym osoby, posiadające wiedzę w tym zakresie.

Ptasie pyzy

Mroźna i śnieżna zima doskwiera również dzikim ptakom. Decydując się na ich dokarmianie, róbmy to rozsądnie i odpowiedzialnie. Najważniejszą zasadą  jest regularne podawanie świeżej  karmy i wody. Jeśli nie możemy zapewnić systematycznego uzupełniania „ptasiej stołówki", lepiej nie róbmy tego wcale. Ptaki szybko przyzwyczajają się do takich miejsc. Jeśli nie znajdą pożywienia, skazujemy je na szybką utratę energii i zamarznięcie.

Zdrowa i wartościowa karma dla ptaków to ziarna, słonecznik, pestki dyni, niesolona słonina czy gotowe mieszaki tłuszczu oraz ziaren, tzw. „ptasie pyzy". Większe ptaki, chętnie jedzą grube kasze i ziarna, a jabłkami nie pogardzą przedstawiciele z rodziny drozdowatych.

Należy również pamiętać o bezpiecznym umiejscowieniu ptasich jadłodajni, aby nasi „skrzydlaci goście" nie stali się łatwym łupem dla drapieżników.


Przywracanie cisa w Nadleśnictwie Ustroń

Cis jest kapryśną rośliną, która sama decyduje, pokazując po swoim wzroście, czy miejsce i sąsiedztwo jest odpowiednie.

Wieś Cisownica, potok Cisówka, wzgórze Cis, leśnictwo Cisowa- wszystkie te nazwy jednoznacznie wskazują na występowanie na obszarze Beskidu Śląskiego cisa pospolitego (Taxus baccata L.) - gatunku wiecznie zielonego drzewa iglastego. W Nadleśnictwie Ustroń wiekowe cisy występują w rezerwacie „Zadni Gaj" w Leśnictwie Dzięgielów. Populacja składa się z 41  drzew, o wieku sięgającym   300 lat. W rezerwacie pod okapem dojrzałych drzew występują niezwykle cenne odnowienia cisa pochodzące z naturalnego obsiewu. Odnowienia wymagają czynnej ochrony prowadzonej przez leśników, polegającej na wykaszaniu roślinności zielnej i wycinaniu krzewów wokół młodych cisów. Leśnicy zadbali także o ogrodzenie rezerwatu i jego konserwację oraz o wymianę tablic z numerami poszczególnych okazów. Wszystkie te działania są prowadzone za zgodą Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach. 

Nadleśnictwo Ustroń realizowało także opracowany i wdrażany przez Lasy Państwowe „Program restytucji cisa pospolitego w Polsce". Przywracanie tego gatunku okazało się trudne, bo cis jest kapryśną rośliną, która  sama decyduje, pokazując po swoim wzroście, czy miejsce i sąsiedztwo jest odpowiednie. Intuicyjne wyczucie leśników, którzy podejmują się tego zadania jest, oprócz zawodowego przygotowania i doświadczenia, bardzo potrzebne i przydatne. Przywracanie rodzimej populacji cisa rozpoczyna się od ręcznego zbioru nasion, na który leśnicy każdorazowo uzyskują pozwolenie z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Potem w szkółce leśnej z nasion produkuje się sadzonki służące do zakładania upraw leśnych. W Nadleśnictwie Ustroń założono je w czterech leśnictwach: Górki, Pruchna, Zebrzydowice i Czantoria.  Przetrwanie i wzrost sadzonek wymaga od leśników dużych nakładów pracy. Przede wszystkim uprawy muszą być grodzone, bo cis choć jest trujący stanowi przysmak dla niektórych zwierząt leśnych, np. saren, którym w ogóle nie szkodzi.  W działania mające na celu zwiększenie populacji cisa włączyły się również lokalne społeczności. We wsi Cisownica w gminie Goleszów mieszkańcy we współpracy z leśnikami sadzili sadzonki cisów na terenie swoich posesji i w ich sąsiedztwie.    

W Polsce cis jest gatunkiem ginącym, objętym ochroną gatunkową. Zachowane do dziś nazwy własne  pośrednio wskazują, że w przeszłości cis wcale nie był gatunkiem rzadkim. W XV wieku Polska była liczącym się eksporterem drewna cisowego, do tego stopnia, że król Władysław Jagiełło zaniepokojony masową skalą pozyskania cennego surowca wprowadził znaczne ograniczenia. W Europie drewno cisowe miało w czasach Jagiellonów znaczenie strategiczne, bowiem wyrabiano z niego broń wojenną i myśliwską, głównie łuki , włócznie i tarcze rycerskie. W efekcie populacja cisa pospolitego została poważnie przetrzebiona w skali całego kontynentu.

W lasach cis występuje rzadko, ale za to w warunkach miejskich, pod postacią różnych odmian i mieszańców, uprawiany jest, od wieków, jako ozdobny krzew ogrodowy. Cis jest rośliną prawie w całości trującą dla ludzi i wielu gatunków zwierząt, jedynie czerwona osnówka otaczająca nasionka jest jadalna.


Podziękowanie

.

W Panewnickim Betlejem

Leśnicy z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach brali udział 1 lutego w adoracji żłóbka i mszy św. w intencji leśników i ich rodzin w Parafii Św. Ludwika Króla i Wniebowzięcia NMP w Katowicach-Panewnikach.

Panewnicka bazylika OO Franciszkanów od lat w okresie Bożego Narodzenia odwiedzają tysiące wiernych. To właśnie tam zbudowana jest największa szopka w Polsce i jedna z największych w Europie. Tegoroczną stajenkę można zwiedzać tylko do dziś czyli 2 lutego. Od soboty rozpocznie się jej demontaż który nie należy do łatwych.

Cała szopka zajmuje powierzchnię ok. 600 m kw., ma 18 m wysokości, 32 m szerokości i 10 m głębokości. Do budowy scenerii wykorzystanych jest około 120 figur z drewna, gipsu i z masy żywicznej. Najstarsze figury liczą ok. 130 lat i mają nawet 150 cm wysokości.

Pierwszy żłóbek w panewnickiej bazylice pojawił się w 1913 roku, jednak był on wtedy po prawej stronie kościoła, dopiero w 1947 roku przeniesiono szopkę do głównego ołtarza, a w 1981 roku przywieziono oryginalne Dzieciątko z Betlejem.

Od roku 1996 głównym budowniczym szopki jest rzeźbiarz i artysta ludowy Paweł Jałowiczor z Jaworzynki – Trzycatka.

Adoracja żłóbka to dla leśników nie tylko przeżycie religijne ale także okazja do spotkania z kolegami, z którymi czasem tylko ten jeden raz w roku udaje się zobaczyć, wymienić serdeczności i poczuć, jak wielką i jednocześnie spójną jest wspólnota leśników RDLP w Katowicach.

Asystę honorową uroczystości tworzyły poczty sztandarowe : RDLP w Katowicach, NSZZ „Solidarność" Regionu Śląsko – Dąbrowskiego, Związku Leśników Polskich, MSPL NSZZ „Solidarność".

Tegoroczna adoracja miała wyjątkowy charakter także dlatego, że uroczystość uświetnili leśnicy-muzycy z Zespołu Reprezentacyjnego Sygnalistów Myśliwskich Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach. To oni stworzyli muzyczną oprawę mszy św. a później dali koncert kolęd, który wzbudził niemały entuzjazm wśród słuchaczy.

- Po raz pierwszy sygnaliści RDLP wystąpili w bazylice w 2008 roku kiedy wraz z Tadeuszem Normanem, nadleśniczym Nadleśnictwa Katowice, sadziliśmy tu dąb papieski. Być może więc dzięki przychylności dyrekcji uda się sprawić, ze występy sygnalistów staną się w naszej świątyni tradycją – mówił o. Alan Rusek OFM, proboszcz i kustosz panewnickiej bazyliki.Dziękował również leśnikom a szczególnie dyrektorowi Wiesławowi Kucharskiemu za coroczne włączanie się w wystrój bazyliki i budowę żłóbka. - Gdyby nie piękne świerki, które od Was otrzymaliśmy, nie byłoby  żadnych szans na tak widowiskową oprawę Bożego Narodzenia. W tym roku możemy podziwiać drzewka z nadleśnictw Wisła i Bielsko – dodał.

Adorację zakończył niemal dwugodzinny koncert zespołu Carrantouhill i chóru AF Music, choć ostatnie akordy tego wieczoru należały do Zespołu Reprezentacyjnego Sygnalistów Myśliwskich RDLP w Katowicach którym słuchacze na koniec nie szczędzili braw na stojąco.


Pożegnanie Marka Kieslera

23 stycznia odszedł Marek Kiesler, radca prawny, przez blisko 40 lat był zawodowo związany z RDLP w Katowicach

Urodził się w Inowrocławiu 19 kwietnia 1948 roku. Studia prawnicze ukończył na Uniwersytecie Jagiellońskim i w Krakowie stawiał pierwsze zawodowe kroki. Pod koniec lat 70. ub. wieku Marek Kiesler przeniósł się na Górny Śląsk i tu rozpoczęła się jego współpraca z Lasami Państwowymi. W latach 1978-1991 był radcą prawnym w Okręgowym Zarządzie Lasów Państwowych w Katowicach, a potem - po przekształceniu - w katowickiej Regionalnej Dyrekcji LP.

Marek Kiesler był zawsze wierny ideom „Solidarności". Był współorganizatorem Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność" w OZLP w Katowicach, w październiku 1980 r. i po jej reaktywowaniu w 1989 r.  W tym samym roku został wybrany do władz krajowych związku.

W 1992 roku rozpoczął własną działalność. Przez  blisko 24 lata prowadzona przez niego Kancelaria prawnicza „Las" świadczyła obsługę prawną dla ponad 20 jednostek organizacyjnych  RDLP w Katowicach.

- Choć od 25 lat tata nie był już pracownikiem Lasów Państwowych, całe życie czuł się leśnikiem – mówił w czasie uroczystości pogrzebowych, które odbyły się 28 stycznia w Katowicach Maciej Kiesler.

Składam wyrazy głębokiego żalu na ręce rodziny w imieniu kierownictwa i pracowników RDLP w Katowicach.

Darzbór Panie Marku od wszystkich leśników!

Dziękujemy za wieloletnią współpracę!

Stanisław Jeziorański, zastępca dyrektora RDLP w Katowicach ds. rozwoju


Tutaj człowiek drugiemu człowiekowi odebrał człowieczeństwo

72. rocznica wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau

Główne uroczystości 72 rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau 27 stycznia zorganizowano w budynku Centralnej Sauny. Jak co roku najważniejszymi gośćmi obchodów są byli więźniowie, których przybyło ok. sześćdziesięciu. W obchodach wzięli udział także premier Beata Szydło, delegacje ambasad m.in. z Rosji i Izraela. Wśród zaproszonych gości byli także leśnicy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach, których reprezentował dyrektor Wiesław Kucharski. Honorowy patronat nad uroczystościami objął prezydent RP Andrzej Duda.

- Od 72 lat ten dzień jest wyjątkowy. Jesteśmy w miejscu, które trudno nazwać i trudno zdefiniować. Jedni określają to, co się tu wydarzyło, jako wielką tragedię, inni nazywają to Golgotą, fabryką śmierci, ale żadne z tych słów nie oddaje tego, co się tu wydarzyło. Tutaj człowiek drugiemu człowiekowi odebrał człowieczeństwo. Odebrał to, co definiuje nas jako ludzi - powiedziała premier Beata Szydło nawiązując do miejsca obchodów które wybrano nieprzypadkowo.

Budynek z Centralną Sauną uruchomiony pod koniec 1943 r. to tak naprawdę centralna łaźnia. Był to pierwszy przystanek po przyjeździe do obozu, gdzie przyjmowano i rejestrowano jako więźniów hitlerowskiego obozu koncentracyjnego tysiące ludzi różnych narodowości, głównie Żydów, przywożonych z całej Europy. To właśnie w tym miejscu rozpoczynał się proces pozbawiania ofiar człowieczeństwa. Funkcję i historię obiektu można poznać przechodząc przez kolejne pomieszczenia, w takiej samej kolejności, w jakiej zmuszone były do nich wchodzić ofiary. Jest udostępniony zwiedzającym od 2001 r.

Podczas ceremonii przemawiało dwoje byłych więźniów – Batszewa Dagan polska Żydówka mieszkająca w Izraelu i Bogdan Bartnikowski z Warszawy.

- Jestem numer 192 tys. 731. Mam obok numeru czerwony winkiel z literą "P". Wszystko to razem oznacza, że jestem polnische banditen aus Warschau. Dwa dni wcześniej, zanim dostałem ten numer, miałem jeszcze rodziców, miałem dom, żyłem - jak w trudnych warunkach okupacji można powiedzieć - w miarę spokojnie. Ale to wszystko było dwa dni temu. Dzisiaj jestem w Birkenau. Idę tym długim korytarzem, a właściwie drepczę w tłumie nagich, brudnych, spoconych kobiet, które razem ze mną przyjechały tu z warszawskiej Woli i Ochoty w nocy z 11 na 12 sierpnia 1944 roku – przypomniał Bartnikowski i dodał, że mimo iż dostał dziś plakietkę z napisem gość honorowy" nie czuje się w Birkenau gościem.

- Ja tu się czuję zawsze więźniem. Gdy dziś idę tym samym korytarzem którym dreptałem jak dwunastolatek 73 lata temu, nie jestem wolny. Wszyscy jesteśmy do śmierci naznaczeni – mówił.

Druga część uroczystości została przeniesiona pod Międzynarodowy Pomnik Ofiar Obozu, gdzie po modlitwie (odmówiono m.in. kadisz, zabrzmiał szofer, instrument z baraniego rogu, w tradycji żydowskiej towarzyszący najważniejszym uroczystościom) byli więźniowie, premier rządu RP, ambasadorzy, przedstawiciele kancelarii prezydenta a także delegacja leśników z katowickiej dyrekcji, złożyli na płycie pomnika znicze jako symbol hołdu ofiarom.

Głównym tematem tegorocznych uroczystości był czas, symbolizowany przez zegarek, który został odnaleziony podczas prac archeologicznych prowadzonych w rejonie komory gazowej i krematorium III w 1967 roku. Przedmiot powrócił do oświęcimskiego muzeum po 50 latach.

 


POSZŁY KONIE!

Najlepsi furmani i najsilniejsze konie już po XVI zaprezentowali swoje umiejętności w trakcie Zimowych Zawodach Furmanów, które rozegrały się 22 stycznia w Istebnej. 15 zaprzęgów z Polski, Czech i Słowacji rywalizowało w dwóch konkurencjach, sprawdzających szybkość, dokładność i siłę uciągu koni.

Mechanizacja współczesnej gospodarki leśnej nie wyparła całkowicie konia z lasu. Konną zrywkę drewna nadal stosuje się w trudnych terenach górskich. Krótko mówiąc, gdzie maszyna dojechać nie może, tam leśnik furmana z koniem pośle.

Zawody w Istebnej to nie tylko widowiskowa atrakcja dla okolicznych mieszkańców i turystów, ale też doskonała okazja aby pokazać jak ważna, a zarazem ciężka jest praca furmanów i ich koni w lesie.

W Istebnej furmani rywalizowali w dwóch konkurencjach - slalom z drewnem stosowym oraz siła uciągu, w obu liczył się czas przejazdu.

Pierwsza z nich sprawdzała technikę i szybkość. Zawodnicy musieli załadować na sanie 1 metr przestrzenny drewna (każdy z wałków ważył ok. 20-30 kg), po czym slalomem przejechać wyznaczony odcinek i dokonać rozładunku. Najlepszym na wykonanie zadanie wystarczały niespełna dwie minuty. W drugiej konkurencji liczyła się siła koni, których zadaniem było przeciągnięcie dłużycy o wadze ok. 500 kg na odległość 30 m.

Relacja furmana z jego koniem to nie tylko ciężka praca, ale współpraca, zaufanie, poczucie bezpieczeństwa, po prostu przyjaźń. W pracy w lesie taki zgrany duet jest bezkonkurencyjny.

Organizatorem XVI Zimowych Zawodów Furmanów było Nadleśnictwo Wisła i Gmina Istebna. Nagrody w obu konkurencjach wręczali Andrzej Kudełka, nadleśniczy Nadleśnictwa Wisła oraz Henryk Gazurek, Wójt Gminy Istebna.

Tegoroczni mistrzowie furmańskiego fachu:

Slalom z drewnem stosowym

I miejsce: Jan Francisty, Pavel Kitas, Krupina (Słowacja) – czas 1.53.19

II miejsce: Łukasz Tracz, Sławomir Pawlus, Przybędza – czas 1.56.69

III miejsce: Łukasz Tracz, Sławomir Pawlus, Przybędza – czas 1.58.84

Siła uciągu

I miejsce: Pavel Kitas, Krupina (Słowacja) – czas 6.032

II miejsce: Łukasz Jurko, Preszów (Słowacja) – czas 6.727

III miejsce: Miroslav Sulava, Krupina (Słowacja) – czas 7.266

zdjęcia: Irena Polok Nadl. Bielsko i Michał Polok Nadl. Wisła


Na ferie do lasu

Co robić podczas zimowych ferii? Przyjdź do lasu. Leśnicy z RDLP w Katowicach zapraszają na zajęcia przyrodniczo-leśne zimą

Zimą las żyje innym, nieznanym przeciętnemu turyście rytmem. Leśnicy znają tajemnice drzew i krzewów w stanie bezlistnym i chętnie opowiedzą o przygotowaniach roślin i zwierząt do zimy, pokażą jak wyznaczać kierunki świata, odnajdywać i rozpoznawać ślady i tropy leśnych mieszkańców. Wystarczy ciepła odzież i wygodne buty, aby bez przeszkód cieszyć się urokami natury. Ruch na świeżym powietrzu, kontakt z naturą to dobra alternatywa dla komputera czy telewizora. Dlatego leśnicy z nadleśnictw Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach zapraszają na zajęcia przyrodniczo-leśne zimą.

Jedną z naszych propozycji jest akcja „Zima w lesie", adresowana głównie do dzieci i młodzieży, która zastanawia się jak spędzić ferie zimowe. Zapraszamy wszystkich -  grupy zorganizowane dzieci i młodzieży, grupy dorosłych i całe rodziny na spacer po leśnych duktach, ścieżkach edukacyjnych oraz do odwiedzenia ośrodków i izb edukacyjnych.

Więcej informacji można znaleźć na stronach internetowych nadleśnictw.

Zainteresowanych prosimy o kontakt z pracownikami najbliższego nadleśnictwa - adresy i telefony znajdują się  na naszej stronie internetowej w zakładce KONTAKT.


Świąteczne gyszynki rozdane

Trzysta choinek w pięciu miastach w ciągu pięciu dni rozdali leśnicy z katowickiej dyrekcji w ramach przedświątecznej akcji „Świąteczne gyszynki" organizowanej we współpracy z Radiem Piekary

„Świąteczne gyszynki"  to coroczna akcja piekarskiego radia, w czasie której mieszkańcy Śląska i Zagłębia otrzymują choinki i drobne, świąteczne upominki, czyli śląskie gyszynki. Tegoroczna trwała 17 - 22 grudnia i zaangażowane w nią były cztery nadleśnictwa katowickiej dyrekcji – Brynek, Katowice, Siewierz i Świerklaniec. W ciągu pięciu dni leśnicy odwiedzili pięć miast i obdarowywali ich mieszkańców naturalnymi, pachnącymi lasem choinkami. Aby otrzymać świąteczne drzewko prosto z Lasów Państwowych wystarczyło rozwiązać świąteczny mini – konkurs przygotowany przez pracowników radia. „W worku z prezentami" znalazły się również płyty z kolędami w wykonaniu Zespołu Sygnalistów Myśliwskich przy RDLP w Katowicach, śląskich artystów oraz dziennikarzy Radia Piekary.

Stoiska edukacyjne naszych nadleśnictw zaprezentowały się w świątecznej odsłonie. Leśnicy opowiadali lesie a odwiedzający mogli stworzyć własne stroiki i ozdoby świąteczne z plastrów drewna, stroiszu czy szyszek.

Każda choinka rozdana w ramach akcji „Świąteczne gyszynki" posiadała Certyfikat Magicznych Świąt, który świadczył o legalności pochodzenia drzewka, przekonywał o jej wyższości nad choinką sztuczną oraz gwarantował radosne i pachnące lasem Święta Bożego Narodzenia.


Życzenia Świąteczne

.


Polski karp w Watykanie

Przedstawiciele Towarzystwa Promocji Ryb "Pan Karp" wraz z ekipą kucharzy oraz smakowicie przyrządzonymi polskimi rybami w dniach 18-22 grudnia gościli w Stolicy Apostolskiej.

To już czwarta „wyprawa" polskiego karpia do Watykanu. Pierwsza odbyła się w 2013 roku. Wówczas polskie ryby podano na obiad Gwardii Szwajcarskiej. W następnym roku nasze ryby gościły na stołach polskiej wspólnoty przy parafii św. Stanisława w Rzymie. W 2015 rok ich smakiem delektowali się uczestnicy spotkania opłatkowego polskich środowisk, zorganizowanego przez Ambasadora RP w Rzymie. Przy okazji każdej z wizyt ryby przekazywano również papieżowi.

Tym razem papież Franciszek za pośrednictwem Jałmużnika Papieskiego przekazał polskie smakołyki rybne potrzebującym, m.in. z noclegowni "Dar Miłosierdzia". "Pan Karp" pomaga innym, jednocześnie promując polskich rybaków.

Tegoroczne  „watykańskie menu" zostało przygotowane w oparciu o pierwszą polską książkę kucharską wydaną w 1628 roku, autorstwa Stanisława Czarnieckiego. Korzystając z przepisów spisanych w  "Compendium Ferculorum" kucharze przygotowali tradycyjne, choć zapomniane potrawy, jak "karp bez ości", "szczupaki śpikowane świeże warzone" czy" ryby smażone z chrzanem".

Celem „wyprawy Pana Karpia" do Watykanu jest nie tylko symboliczne zaoferowanie potraw z polskich ryb na stół Papieża i dostojników Stolicy Apostolskiej, ale też zwrócenie uwagi polskich konsumentów i mediów na krajowych producentów ryb i przetworów rybnych.

RDLP w Katowicach była partnerem tegorocznej „wyprawy Pana Karpia" do Watykanu.


Pamiętamy o Dziewięciu z Wujka

W tym roku minęła 35. rocznica pacyfikacji KWK „Wujek". W jubileuszowych uroczystościach 16 grudnia w Katowicach udział wziął Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda. Pamięć poległych górników uczcili również katowiccy leśnicy.

Obchody rozpoczęła msza św. koncelebrowana przez  ks. arcybiskupa Wiktora Skworca, metropolitę katowickiego w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Katowicach-Brynowie. Główne uroczystości odbyły się przed  Krzyżem-Pomnikiem, upamiętniającym śmierć dziewięciu górników z kopalni „Wujek". W apelu pamięci  i modlitwie w intencji górników uczestniczyły tłumy. Obecni byli przedstawiciele władz wojewódzkich i lokalnych na czele z Jarosławem Wieczorkiem, Wojewodą Śląskim, Wojciechem Saługą, Marszałkiem Województwa Śląskiego, Marcinem Krupą, Prezydentem Miasta Katowice oraz parlamentarzyści, radni, działacze samorządowi, przedstawiciele służb mundurowych i organizacji związkowych. NSZZ „Solidarność" reprezentował Piotr Duda i Dominik Kolorz, przewodniczący zarządu regionu śląsko-dąbrowskiego. Byli również harcerze, młodzież z okolicznych szkół i mieszkańcy Katowic. Kwiaty pod pomnikiem złożył Wiesław Kucharski, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach oraz Tadeusz Norman, nadleśniczy Nadleśnictwa Katowice.


Wyświetlanie 1 - 25 z 155 rezultatów.
Pozycji na stronę 25
z 7